Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Eliminacje Ligi Mistrzów: Piast Gliwice - BATE Borysów. Waldemar Fornalik: Zadecydował fatalny błąd

- Gdyby nie ten karny, to jestem przekonany, że dowieźlibyśmy zwycięstwo i awans do końca - mówił po meczu Piast - BATE, trener mistrza Polski. Chodzi o sytuację z 82. minuty, kiedy Frantisek Plach popełnił fatalny błąd w swoim polu karnym.
Marek Bobakowski
Marek Bobakowski
Waldemar Fornalik PAP / Andrzej Grygiel / Na zdjęciu: Waldemar Fornalik

Znowu Liga Mistrzów nie dla polskich zespołów. Piłkarze Piasta Gliwice przegrali (wynik 1:2 - TUTAJ pełna relacja >>) z BATE Borysów i tym samym odpadli już w I rundzie kwalifikacji. Waldemar Fornalik przyszedł na pomeczową konferencję smutny. Trudno się dziwić.

- Jesteśmy rozczarowani - rozpoczął rozmowę z dziennikarzami. - Zostawiliśmy naprawdę dobre wrażenie, w całym dwumeczu, a mimo to odpadliśmy. Za wrażenie nie przyznają awansów. BATE nas niczym nie zaskoczyło. Grali dokładnie tak, jak przewidzieliśmy.

Fornalik zwrócił uwagę, że gra Piasta wyglądała bardzo dobrze do 82. minuty meczu. Wtedy sędzia podyktował rzut karny za faul Frantiska Placha. Bramkarz Piasta niefortunnie wyszedł z bramki i sfaulował rywala. Sędzia nie miał wątpliwości, wskazał na wapno. - Gdyby nie ten karny, to jestem przekonany, że dowieźlibyśmy zwycięstwo i awans do końca - mówił szkoleniowiec gliwiczan. - Jedenastka nie dość, że dała rywalowi bramkę, to jeszcze dodała Białorusinom animuszu.

ZOBACZ WIDEO: Wielki projekt Lewandowskiego. "Chciałbym, żeby pierwszy taki obiekt ruszył za dwa - trzy lata"

Były selekcjoner reprezentacji Polski dodał, że czuje złość. - Żal mi przede wszystkim zawodników, bo zostawili na murawie sporo zdrowia - przyznał. - Przecież graliśmy dobrze, kontrolowaliśmy spotkanie. Nie byliśmy słabsi, byliśmy mniej skutecznie. Teraz musimy się zresetować.

Teraz Piasta Gliwice czeka walka w II rundzie kwalifikacji Ligi Europy. Rywalem aktualnego mistrza Polski będzie Riga FC (TUTAJ więcej szczegółów >>). - Nie znam tego rywala, nie analizowaliśmy jeszcze jego gry - powiedział Fornalik. - Liczyliśmy, że jednak będziemy grali dalej w Lidze Mistrzów. Nie zakładaliśmy porażki.

Dwumecz z ekipą z Łotwy rozpocznie się już za tydzień, w Polsce. Nie jest znany jeszcze dokładny termin.

Czy Piast Gliwice awansuje do fazy grupowej Ligi Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (28):

  • steffen Zgłoś komentarz
    Panie Fornalik, dowieźć to można zaopatrzenie do sklepu, wy mieliście po prostu grać w piłkę. Ale jak zwykle - taktyka 99% polskich trenerów zwyciężyła. Po strzelonej bramce
    Czytaj całość
    "kontrolujemy" i "dowozimy". Brawo...
    • kros Zgłoś komentarz
      Waldek zamilcz i sie nie osmieszaj! Jak Bate zaczelo przewazacz czemu niezrobiles zmian?
      • siber Zgłoś komentarz
        Polska myśl szkoleniowa .Strzelić bramkę a póżniej grać na utrzymanie wyniku ,który jest bardzo niepewny !! A sytuacji do podwyższenia wyniku było dużo .No ale tam wyszło
        Czytaj całość
        "sieroctwo" kopaczy nieudaczników !
        • kros Zgłoś komentarz
          Takiego paralityka w bramce jakiego ma Piast dawno nie widzialem wynalazek jakich malo, szok!
          • Maria Orlińska Zgłoś komentarz
            Trzeba jasno napisać wszem i wobec że Polska, ekstraklapa jest najsłabsza w Europie i na świecie nie macie, co marzyć o awansie powyżej klasy C, bo nie wygracie z drużynami III ligi w
            Czytaj całość
            całej europie. Taka oto wasza moc „miszcza” Polski bez względu, kto by nim nie został.
            • Sopels13 Zgłoś komentarz
              niestety widać było ze bramkarz był poza grą...nie przewidział takich wypadków, że będzie bezrobotny przez tyle minut...niestety nie przygotował się na taką sytuacje...a to było
              Czytaj całość
              widać nie po tym że zrobił karnego bo każdemu się zdarza ale po tym jak zareagował na karnego czyli że w ogóle nie zareagował i po drugiej bramce w której też za wiele nie zrobił...
              • Pionar Zgłoś komentarz
                Takiego bramkarza wokopałbym w Kosmos.80 minut stoi praktycznie w polu 5ciu metrów a nagle zachciało się mu biegać z łapami w górze po polu karnym gdzie przecież byli już
                Czytaj całość
                obrońcy.Karygodne zachowanie.
                • Legiony.1916 Zgłoś komentarz
                  Brawo Piast właśnie pobiłeś kolejny rekord klubu z EK do wczoraj jeszcze żadna drużyna nie odpadła w 1 rundzie za niedługo polskie zespoły będą w rundach wstępnych grać jeśli
                  Czytaj całość
                  mistrzami będą zostawać takie papierowe kluby
                  • Henio 55 Zgłoś komentarz
                    FORNALIK TO TEZ KOLES BONKA.DLATEGO BONIEK TAK BEZPOSREDNIO ZAATAKOWAL TYCH DWOCH[POLAKOW].PRZECIEZ FORNALIK TO NASTEPCA OBECNEGO TRENERA KADRY.
                    • Fajka13 Zgłoś komentarz
                      Plach Piasta w piach...
                      • 00000000000 Zgłoś komentarz
                        I znowu się zaczyna opowiadanie bredni przez tych trenerów, ciekawe co powiedzą pozostali jak poodpadają z Gibraltarem lub Słowacją. Bate wpuścił listonosza z Francji i marzenia
                        Czytaj całość
                        prysły a teraz czas na wyprzedaż tego co pozostało z drużyny.
                        • Zbigniew Pietrzak Zgłoś komentarz
                          Ja u trenera N. JAK ZYCIE, CO SLYCHAC? A u mnie wszystko po staremu , zero zmian!!!
                          • Fan1Sportu Zgłoś komentarz
                            Panie Trenerze, jeżeli uważa Pan, że gdyby nie karny, to "dowieźlibyśmy zwycięstwo" to od razu widać nastawienie do meczu. Polskie drużyny wychodzą na boisko, żeby coś "dowieźć"
                            Czytaj całość
                            Mecz, to trzeba wybiegać, wygrać. A nie po strzeleniu jednej bramki liczyć, że przeciwnik się położy i poczeka do końca meczu. Na Białorusi Piast miał jeszcze przynajmniej dwie "setki" na strzelenie bramki. A bramkę stracił, bo jeden z graczy uznał, że piłka opuści boisko i nie pobiegł za nią. Przeciwnikowi się chciało, opanował pikę, dośrodkował i był remis (widać to dokładnie na powtórkach). Tak więc, to nie błąd bramkarza w drugim meczu wyeliminował Piasta, tylko podejście do meczu. I tak będzie zawsze dopóki piłkarze i trenerzy nie zmienią podejścia do gry. Przestańcie wychodzić na boisko z założeniem - tylko żeby nie stracić bramki (a może coś przy okazji wpadnie dla nas). Wyjdźcie z założeniem, żeby strzelić jedną bramkę więcej od przeciwnika. A dopóki mecz trwa, to przeciwnik zawsze może coś strzelić. A to oznacza, że do końca meczu trzeba myśleć o strzeleniu kolejnych bramek, a nie dowiezieniu wyniku do końca. Bo mecz to nie autobus, żeby dowozić.
                            Zobacz więcej komentarzy (15)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×