KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

II liga: Widzew Łódź wygrał pierwszy mecz w domu. Błękitni Stargard zatrzymani

Po trybunach w Łodzi często niósł się szmer niezadowolenia. Widzew Łódź zagrał tylko poprawnie w meczu z Błękitnymi Stargard, ale zwyciężył 2:0.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Daniel Mąka (Widzew Łódź) Newspix / Marian Zubrzycki / Na zdjęciu: Daniel Mąka (Widzew Łódź)

Widzew rozegrał pierwszy w sezonie mecz w Łodzi. Rundę rozpoczął od dwóch wypraw na Pomorze. Bardzo przeciętnych. Drużyna Marcina Kaczmarka wymęczyła zwycięstwo 2:1 z Gryfem Wejherowo, po czym przegrała 1:2 z Bytovią Bytów. W tabeli Widzew znalazł się aż dziewięć lokat niżej niż Błękitni, co nie zmieniało faktu, że zdaniem bukmacherów był wielkim faworytem. Dość napisać, że do łódzkiego klubu trafili latem piłkarze z PKO Ekstraklasy, a ze Stargardu przenosili się do trzeciej ligi.

Widzew ruszył do ataku. Tego można się było spodziewać. Gospodarze pierwsi zatrudnili bramkarza przeciwnika, następnie poczęstowali go strzałem. Na zakończenie pierwszego kwadransa zdobyli prowadzenie 1:0. Przemysław Kita przegrał w pierwszym tempie pojedynek z Mariuszem Rzepeckim, ale zdążył dobić swoje uderzenie. Błękitni sami otworzyli drogę do własnej bramki. Krystian Sanocki karygodnie stracił piłkę i nie zdążył już wrócić za szybkim atakiem Widzewa.

Czytaj także: Transferowe hity lata w II lidze. Marcin Robak i inni kandydaci na gwiazdy

W 31. minucie Kita opuścił boisko z powodu kontuzji, więc występ zawodnika, który otworzył wynik, był słodko-gorzki. Z kibicami w Łodzi witali się w piątek poza strzelcem gola Sebastian Rudol, Łukasz Kosakiewicz, Bartłomiej Poczobut. Powrócił Marcin Robak.

ZOBACZ WIDEO: Szalony mecz Manchesteru City z Liverpoolem. Decydowały karne! [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Błękitnym początkowo ciążyła strata gola w juniorski sposób, ale otrząsnęli się i dali do zrozumienia, że po przerwie spróbują wyrównać. Drużyna Adama Topolskiego nie odstawała wyraźnie od faworyta, miała swoje argumenty, ale zabrakło jej konkretu w ofensywie. Nawet po wejściu w 62. minucie kolejnego napastnika Piotra Kurbiela. Goście grali w skrajnie ofensywnym ustawieniu, ale wyniku nie zmienili. Najbliżej tego był Wojciech Błyszko, który główkował po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale nie pokonał intuicyjnie broniącego Patryka Wolańskiego.

Krótko po najlepszej sytuacji podbramkowej Błękitnych zaatakował Widzew, a Mariusz Rzepecki chwycił za nogę we własnym polu karnym Christophera Mandiangu. Egzekutorem jedenastki był Marcin Robak, który tym samym ustalił wynik na 2:0 w 85. minucie.

3. kolejka potrwa do niedzieli. W niej między innymi konfrontacja drużyn z województwa mazowieckiego Legionovii Legionowo z Pogonią Siedlce, a także pełne smaczków starcie Elany Toruń z Olimpią Elbląg.

Czytaj także: Transferowe hity lata w III lidze. Łukasz Garguła i piłkarze z setkami występów w PKO Ekstraklasie

Widzew Łódź - Błękitni Stargard 2:0 (1:0)
1:0 - Przemysław Kita 15'
2:0 - Mariusz Robak (k.) 85'

Składy:

Widzew: Patryk Wolański - Łukasz Kosakiewicz, Sebastian Rudol, Daniel Tanżyna, Marcel Pięczek - Daniel Mąka (68' Christopher Mandiangu), Adam Radwański (90' Marcel Stefaniak), Bartłomiej Poczobut, Michael Ameyaw (73' Konrad Gutowski) - Marcin Robak, Przemysław Kita (31' Rafał Wolsztyński).

Błękitni: Mariusz Rzepecki - Jakub Szrek, Wojciech Błyszko, Jakub Ostrowski, Oskar Nowak - Krystian Sanocki (62' Mateusz Bochnak), Filip Karmański (88' Hubert Sadowski), Michał Cywiński (62' Piotr Kurbiel), Wojciech Fadecki - Paweł Łysiak - Patryk Paczuk (77' Karol Jabłoński).

Żółte kartki: Radwański, Tanżyna (Widzew) oraz Ostrowski, Paczuk, Karmański (Błękitni).

Sędzia: Mateusz Jenda (Warszawa).

Widzów: 17435.

Czy Widzew Łódź zakończy rundę jesienną na miejscu premiowanym awansem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×