Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dariusz Tuzimek: Holendrzy przekładają mecze ligowe, a my czego się wstydzimy? (komentarz)

Jak trzeba było przełożyć cztery mecze to Holendrzy przełożyli. Oni mogą, a my nie? U nas byłoby gadanie, że się Legię faworyzuje - pisze nasz felietonista Dariusz Tuzimek.
Dariusz Tuzimek
Dariusz Tuzimek
zawodnik Legii Warszawa Lucas Lima Linhares Luquinhas (z prawej) i Łukasz Poręba (z lewej) z KGHM Zagłębia Lubin PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: zawodnik Legii Warszawa Lucas Lima Linhares Luquinhas (z prawej) i Łukasz Poręba (z lewej) z KGHM Zagłębia Lubin

Były takie fragmenty w spotkaniu z Zagłębiem Lubin, gdy Legia grała z polotem, szybko, odważnie. Ale była też w tym meczu strasznie niepewna końcówka, gdy utrata gola wisiała w powietrzu. Gospodarze stracili wtedy wiele sił, naszarpali się ponad miarę. Ale czy potrzebnie? Bo przecież Legia Warszawa gra o swoją przyszłość w najbliższy czwartek z Glasgow Rangers, a tu podstawowa jedenastka wypruwała żyły, żeby utrzymać skromne ligowe zwycięstwo. Czy nie przyjdzie za to Legii zapłacić w najważniejszym momencie batalii o Ligę Europy?

Taki mecz jak ten niedzielny z Zagłębiem Lubin był Legii potrzebny jak dziura w moście. Rywal wymagający, tradycyjnie sprawiający Legii zawsze dużo kłopotu i często pozbawiający ją punktów. Tym razem też wiadomo było, że będzie ciężko, a Legia musi się przecież koncentrować na meczach z Rangersami. Wydawało się, że na Zagłębie "galowej jedenastki" wystawić nie może.

Co prawda trener Aleksandar Vuković uznał, że to dobry moment, żeby przed starciem ze Szkotami ten najsilniejszy skład się zgrywał i nabierał pewności siebie, ale to posunięcie wynikało też z troski o wygląd tabeli. Bo z punktami w lidze to w Legii - przed niedzielnym meczem - było ubogo. Europa Europą, ale nikt przecież nie chce, żeby znów na koniec sezonu trzeba było świętować wicemistrzostwo.

ZOBACZ WIDEO Wolfsburg wygrywa na inaugurację! FC Koeln bez punktów [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Michał Kołodziejczyk: Wzięli, co swoje - Czytaj więcej

Aleksandar Vuković mówi, że ma wystarczająco dużo ludzi do gry, żeby robić rotację i dawać grać większej liczbie zawodników, ale chyba i on wolałby się skupić na meczu ze Szkotami. Rzucił na Zagłębie wszystko co ma najlepszego, a w czwartek, gdy na Łazienkowską przyjadą Rangersi, zobaczymy jakie to będzie miało konsekwencje.
Zastanawiam się - zanim zadziobią mnie kibice innych drużyn - czy można było przenieść Legii także ten, kolejny mecz ligowy?

Dla naszych klubów - co widać z roku na rok - najtrudniejszy jest moment wejścia w sezon. Jak już organizmy piłkarzy dojdą do siebie po letnich przygotowaniach, to jakoś to idzie, ale na początku sezonu - w lipcu czy sierpniu - mowy nie ma. Polskie drużyny zazwyczaj grają wtedy piach: akcje się nie kleją, sił i szybkości brakuje, o stylu już nawet nie wspominając. Możemy się na to zżymać, możemy mówić że to niegodne profesjonalnego piłkarza, ale to tak, jakbyśmy się obrażali na rzeczywistość. Tak po prostu jest, że na początku lata polskie drużyny eksportowe grają słabo, szybko odpadają z europejskiej rywalizacji i trzeba poważnie pomyśleć co z tym zrobić, jak im pomóc.

Przekładać mecze? Już widzę te skrzywione miny. Ale właściwie czemu nie? Jeśli miałoby to pomóc naszym słabym ligowcom w Europie? Jeśli dzięki temu zatrzymalibyśmy tę windę nieustannie jadącą w dół, jaką jest Ekstraklasa w rankingu lig europejskich?

Sam się zdziwiłem, że przełożenie poprzedniego spotkania Legii z Wisłą Płock, (które wypadało w niedzielę, przed środowym rewanżem z Atromitosem) wywołało jakieś dziwaczne pomruki niezadowolenia.

Taki na przykład Zbigniew Boniek twierdzi, że od siedmiu lat naprawia polską piłkę. Z tym, że polska piłka nic o tym nie wie. Boniek skrytykował publicznie Legię i Ekstraklasę, że mecz ligowy warszawskiej drużyny z Wisłą Płock został przełożony. Bo co?

Bo jemu się wydaje, że nie było powodu. "Bo każdy normalny piłkarz kocha grać: środa - niedziela - środa". W wywiadzie dla "PS" Boniek popisał się takim wywodem: "Co by się stało, gdyby ci, co siedzieli w czwartek na ławce lub zagrali kilkanaście minut, wybiegli w weekend na boisko? Legia i tak byłaby mocna. Atak Niezgoda -Kante - Carlitos byłby zły? Z ateńczykami zagrał tylko ten ostatni. Sami sobie wmawiamy, że jesteśmy zmęczeni i trzeba wypoczywać. Burzymy standardy, które obowiązują na całym świecie" - opowiadał prezes swoje dyrdymały.

A jakie są te standardy? Z pomocą prezesowi PZPN przychodzą Holendrzy, którym trudno jest zarzucić, że są wieśniakami i nie wiedzą, jak się zachować na europejskich salonach.

Otóż AZ Alkmaar, Feyenoord Rotterdam i PSV Eindhoven wystąpiły o przełożenie swoich meczów w 4. i 5. kolejce Eredivisie i - zgodnie z umową zawartą między tamtejszymi klubami - holenderski związek piłkarski przystał na prośby klubów, które walczą w europejskich pucharach. A że wcześniej przełożono mecz Ajaksu Amsterdam, to w czwartej kolejce ligowej nie zagra żaden z czterech najsilniejszych w Holandii klubów.

Marek Wawrzynowski: Polski kibic zakładnikiem przeciętności - Czytaj

I co? I nic! Komu to przeszkadza? Nikomu! Tam związek przekłada mecze, żeby zyskała cała liga, żeby holenderskie kluby mogły się pokazać w Europie. Żeby promować piłkarzy, żeby ich drożej sprzedawać, żeby kasy w krajowej lidze było więcej. Zyskają na tym wszyscy.

Jak trzeba było przełożyć cztery mecze to Holendrzy przełożyli. Oni mogą, a my nie? U nas byłoby gadanie, że się Legię faworyzuje itd. Albo, że jest bałagan. No to super, będziemy mieli porządek w lidze, bez zaległych spotkań, ale może też bez polskich drużyn. Bo nie wiem czy Legia, która wypruwała żyły do końca meczu z Zagłębiem Lubin, nie zapłaci za to w czwartek w meczu z Rangersami. Może wskazana byłaby jakaś dyskusja na ten temat? Mógłby ją zainicjować PZPN albo Ekstraklasa. Marzenie.

Na razie obowiązuje model: niech sobie Legia sama radzi, jak ma kłopot. Ot takie myślenie w stylu: skuś baba na dziada. Daleko nas to nie zaprowadzi.

Dariusz Tuzimek, futbolfejs.pl

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (19):

  • Mirosław Kamiński Zgłoś komentarz
    Jest aż 5 dni na regenerację! To mało?? Nie róbcie z tych piłkarzyków panien na wydaniu. To ile zdaniem redaktora mieliby odpoczywać? Dwa tygodnie?? Za takie pieniądze jakie otrzymują
    Czytaj całość
    te "gwiazdorzyny", powinni na boisku biegać non-stop! A jak się nie podoba to won na średnią krajową!
    • Jan Ozimek Zgłoś komentarz
      Haha redaktorze, porównanie poLegłej do klubów holenderskich, rozbawiło mnie na maksa. Cóż może Chopin powinien zatrudnić Lavicke, albo Lenczyka to by mu drużynę przygotował do gry w
      Czytaj całość
      ekstraklapie i LE. Stwierdzenie, że nasi piłkarze są słabi po okresie przygotowania, że potrzebują ogrania jest żałosne, jakoś Śląsk nie jest słaby, jakoś potrafi w każdym meczu zabiegać przeciwnika po 120 km przebiec, gdy przeciwnik ledwie 90-100 km robi, czyli można ? A może po prostu wystarczy nażelowanemu szrotowi z euroodpadów klubowych w kontrakcie zapisać - jak przegra drużyna i nie przebiegniesz 100 km w meczu to dostaniesz średnią krajową w PL wypłatę, a jak drużyna wygra i przebiegniesz 100 km, strzelisz gola, to dostaniesz te swoje 50 tys. euro wypłaty miesięcznie (bo takie minimum są w poLegłej wypłaty tych zmęczonych gwiazd). Skończyć z gwiazdorzeniem i po 2 mecze w tygodniu, a nie 1 mecz, 2 treningi po 2 godziny, bo potem łoją nas Gibraltar, Łotwa, Finlandia, Litwa, o Czechach i Słowakach nie wspomnę, bo oni mają w LM po 2 drużyny dochodzące do 1/8, a nie odpadają, jak nasze wkłady do koszulek, w fazie eliminacji do fazy grupowej (a gdzie tam jeszcze mówić o grze w LE), gdzie zawodnik najlepszy zarabia 10 - 15 tys. euro i strzela w sezonie 20 -30 goli, a całej polskiej lidze, jak się uda strzelić zawodnikowi 18-20 goli, to już król strzelców !!! Właśnie takie wasze dziennikarzy marudzenie winduje pensje wkładów i niszczy ten sport. Zawodowy piłkarz ma zaper...ać i grać, bo nic innego do roboty nie ma.
      • Wiesiek Kamiński Zgłoś komentarz
        Europa zach. nie ma problemu z Nami !
        • rm Zgłoś komentarz
          Brawo redaktorze Tuzimek. Szkoda, że nie widziałeś problemu, gdy inne kluby grały w pucharach w poprzednich latach. Glasgow Rangers też problemu nie widzi i w sierpniu mają już za sobą 6
          Czytaj całość
          spotkań, czyli od początku miesiąca grają systemem czwartek/niedziela. Ale oczywiście panienki z Łazienkowskiej muszą mieć inne warunki, bo bez faworyzowania czy pomocy ze strony sędziów i PZPN balonik nadmuchiwany przez te wszystkie lata pęknie i okaże się, że Legia jest najbardziej przereklamowanym i przepłaconym klubem w Europie. Oczywiście najbliższą kolejkę ligową Legii trzeba przełożyć, a może nawet nie przekładać meczu tylko ogłosić walkower, bo jak to możliwe, żeby gość co inkasuje 100 tys./miesiąc biegał 2 razy w tygodniu po 90 minut? Może jeszcze na 29.08. Marciniaka na sędziego zaproponujecie, bo przecież obcy stadion, obcy kibice, obcy język więc trzeba jakoś wyrównywać szanse...
          • WilkiDMP2025 Zgłoś komentarz
            "Taki na przykład Zbigniew Boniek twierdzi, że od siedmiu lat naprawia polską piłkę. Z tym, że polska piłka nic o tym nie wie."
            Czytaj całość
            hahahahhahahahahahahahhaahahahahahahhahaahahahaahahhaahaahahhhahahaha i tak... w koło macieju:)))) no oby tak dalej:)))) to nikt nie widzi że jesteśmy daleko w czarnej d...pie!!!!:))))))) dalej ,,,,chodżcie i płaćcie tym...."żelikom") że śmieją sie wam zwyczjnie w ...pysk!!!! LUDZIE, PRZESTŃCIE CHODZIĆ I NABIJAĆ KASY TYM GÓWNO ZJADOM!!!
            • Nyctereutes Zgłoś komentarz
              Tak, najlepiej przełóżmy całą rundę, by nasze drużyny mogły spokojnie przygotowywać się do eliminacji w europejskich pucharach, bo padaczątka nie mogą rozegrać 2 meczów w tydzień.
              Czytaj całość
              To potem się nie dziwmy, że przyjeżdża jakaś średniak europejski i nasi kopacze są zajechani po 20 minutach. Problemem nie są 2 mecze na tydzień, ale kiepskie przygotowanie fizyczne naszych psudozawodowców. Kiedyś Petrescu chciał wprowadzić swój model treningowy w Wiśle, który zakładał zapieprzanie na treningach zamiast obijania się, to kopacze poskarżyli się zarządowi, że ich zajeżdża na śmierć. Rumuna zwolnili, ten trafił do anonimowego Unirea Urziceni z którym zdobył mistrza, a następnie ograł Sevillę czy Rangersów w LM. Teraz jest trenerem Cluj, jego zespół gra co 3 dni i walczy o grupę LM ze Slavią Praga. Także nasze gwiazdeczki zamiast jęczeć powinni zasuwać. Bo z takim podejściem będziemy co rok ekscytować się nerwowymi końcówkami z jakąś Rygą, anonimowymi Finami czy Słowakami.
              • KoronaMKS Zgłoś komentarz
                Dobry klub powinien się przyzwyczaić do gry co 3 dni, poza tym Legia i tak ma szeroką kadrę że z ŁKS-em może posłać 2 skład.
                • KrólStefan Zgłoś komentarz
                  Panie Tuzimek: jest drobny problem. Holenderskie zespoły są znacznie lepsze i dalej dochodzą. Niestety nasz poziom polega na graniu z lepszymi w eliminacjach. Bo chyba każda drużyna jest
                  Czytaj całość
                  lepsza. Nie chodzi już o faworyzowanie Legii tylko o grę polskich zespołów. Zawodowcy pokroju 3ligi amatorskiej w Hiszpanii. Przepłacani gwiazdorzy grający miernotę i te masowe sprowadzanie zawodników 3kategorii z Chorwacji i Serbii. Żenada jednym słowem. Niech nauczą się grać i pokażą, że potrafią grać a wtedy ludzie zrozumieją przekładanie meczy. Ludzie by życzyli aby Legia grała regularnie a nie tylko jak im się zachce. Dlatego wszelkie przerwy to jakieś jaja i niestety to one pokazują że słabeusze dokopują tej drużynie. Brak ogrania a nie brak odpoczynku wychodzi w Legii. I proszę nie porównywać Ajaxu do Legii bo Ajax zawsze wysoko dochodził a Legia wysoko spadała.
                  • zbych22 Zgłoś komentarz
                    Pan Tuzimek zapomniał o jednym,że Ekstraklasa to jest liga zawodowa,a piłkarze w niej grający są podobno profesjonalistami.Jeżeli istnieją obawy o wydolność zawodników to pytam gdzie w
                    Czytaj całość
                    Legii są trenerzy od przygotowania motorycznego i specjaliści od odnowy biologicznej? Przekładanie meczów tylko po to żeby polska mizeria pokazała się w Europie mija się z celem bo może być tylko przyczynkiem do zamazania faktycznego obrazu polskiej piłki.Co będzie jeśli Legia awansuje dalej? Holendrzy są pragmatyczni do bólu ale na pewno nie na tym etapie rozgrywek. Inne federacje nie przekładają meczów ligowych bo nikt o to ich nie prosi. Tuzimek swoim artykułem wpisuje się w popierających miernotę i bylejakość polskiej ligi.
                    • krzynek Zgłoś komentarz
                      Redaktorek wie jak wbić gwoździa
                      • marekph75 Zgłoś komentarz
                        Tylko że Ajaks walczył wówczas z Juventusem w 1/4 LM i była końcówka sezonu a nie w preeliminacjach z Grekami i na początku grania!!!
                        • Piotr Gielda Zgłoś komentarz
                          Legia powinna obligatoryjnie odpoczywać od ligi do czasu odpadnięcia z pucharów. A do tego czasu należy dopisywać im po 3 pkt za każdy nie rozegrany mecz. Wtedy legijny pisarczyk byłby
                          Czytaj całość
                          chyba(?) zadowolony.
                          • Karrolik Zgłoś komentarz
                            Nie jestem kibicem legii, ale to są puchary i reprezentują naszą, choć słabą, ligę, powinni pokać się z jak najlepszej strony. Jeżeli potrzebują odpoczynku to nie widzę powodu aby
                            Czytaj całość
                            przełożyć kolejkę, niech sobie niedowartościowani gadają, byleby tylko zagrali z klasą. Będę narzekał jak odpuszczą lub zagrają ospale, oczywiście po meczu. Narazie mam nadzieję, że powalczą i sprawią miłą niespodziankę.
                            Zobacz więcej komentarzy (6)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×