Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Premier League. West Ham - Liverpool. Łukasz Fabiański skapitulował dwa razy. The Reds nie do zatrzymania!

Nie ma mocnych na Liverpool. Ekipa trenera Juergena Kloppa odniosła piąte zwycięstwo z rzędu, a 23. w sezonie. W zaległym meczu 18. kolejki Premier League The Reds pokonali na Stadionie Olimpijskim w Londynie West Ham United 2:0.
Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
piłkarze Liverpool FC Getty Images / Julian Finney / Na zdjęciu: piłkarze Liverpool FC

W pierwotnym terminie, w połowie grudnia, spotkanie nie mogło się odbyć ze względu na udział triumfatorów Ligi Mistrzów z Anfield w Klubowych Mistrzostwach Świata. Podczas gdy inni walczyli w półfinale Pucharu Ligi, ekipy z Londynu i Liverpoolu mogły nadrobić zaległości. 

- Spodziewam się z ich strony raczej defensywnej formacji - mówił przed spotkaniem Juergen Klopp - Możliwe są warianty z czwórką lub piątką z tyłu. Wydaje mi się, że pewnego rodzaju mieszankę stylu zaprezentowali w starciu z Leicester, gdy zagrali czwórką z tyłu, a dodatkowo tył zabezpieczał Musuaku przyklejając się do Pereiry - analizował West Ham Niemiec na przedmeczowej konferencji prasowej.

Dobrą informacją dla polskich kibiców, a także dla sympatyków "Młotów" był fakt, że między słupki drużyny trenera Davida Moyesa powrócił Łukasz Fabiański zmagający się z kontuzją uda. A wspominane przez Kloppa zabezpieczenie tyłów bardzo by się West Hamowi przydało, bo nadal drużyna ta ma tyle samo punktów - 23 - co znajdujący się w strefie spadkowej Bournemouth i Watford.

ZOBACZ WIDEO: Kapitalna forma Lewandowskiego. "Nadal istnieją rekordy, które Lewy może pobijać!"

Po pierwszych 45 minutach można było odnieść wrażenie, że to spotkanie, które będzie się ciągnęło długo i zanudzało monotonią. Goście mieli ponad 70 procent posiadania piłki ale częściej posiadali ją bliżej linii środkowej niż linii pola karnego drużyny West Hamu, który - zgodnie z oczekiwaniami - grał piątką obrońców.

W 32. minucie w szesnastce Liverpoolu faulowany był Divock Origi. Sędzia Jonathan Moss sprawdzał jeszcze na VAR-ze, czy karny się należał, bo wcześniej Firmino mógł przyjmować piłkę ręką, ale także czy przy akcji tej żaden z piłkarzy The Reds nie był na spalonym. Gdy upewnił się, że żadne z błędów nie miał miejsca, do piłki podszedł Mohamed Salah i pewnie wykorzystał jedenastkę.

Warto odnotować, że Młoty próbowały się odgryzać pojedynczymi rajdami w okolice dwudziestego metra. Aktywni byli m.in. Mark Noble i 19-letni prawy obrońca z Francji Jeremy Ngakia debiutujący w seniorskiej Premier League w bordowo-niebieskich barwach. Przyjezdni sprawiali jednak wrażenie, że mają wszystko pod kontrolą.

Jednak po zmianie stron, gdy wydawało się, że remis wisi w powietrzu, bo doskonałą szansę zmarnował w 51. minucie Manuel Lanzini, kilkadziesiąt sekund później było 2:0 dla piłkarzy z czerwonej części Liverpoolu. Salah uruchomił podaniem Alexa Oxlade'a-Chamberlaina, który wygrał pojedynek ciało w ciało z rywalem, a następnie posłał piłkę do bramki, obok bezradnego Łukasza Fabiańskiego.

Gola honorowego do końca szukał m.in. Declan Rice, który usiłował zaskoczyć Alissona strzałami z dystansu. Bramkarz Liverpoolu nie skapitulował ani razu. Swoje okazje mieli też jeszcze Firmino i Salah, którzy na zmianę wcielali się w roli architektów i wykończeniowców. Egipcjanin trafił nawet w słupek na dziesięć minut przed końcem. Drugiego trafienia w meczu ostatecznie nie zaliczył.

Liverpool, po wyrównaniu zaległości, ma w tabeli Premier League 19 punktów przewagi nad drugim Manchesterem City. W sobotę na Anfield piłkarze Juergena Kloppa podejmą Southampton. West Ham poszuka "coraz bardziej potrzebnych punktów" w Brighton.

West Ham United - Liverpool FC 0:2 (0:1)
0:1 - Mohammed Salah 35' - z karnego
0:2 - Alex Oxlade-Chamberlain 52'

Składy:

West Ham: Łukasz Fabiański - Jeremy Ngakia, Issa Diop, Angelo Ogbonna, Aaron Cresswell, Arthur Masuaku - Mark Noble, Declan Rice, Robert Snodgrass - Sebastien Haller, Manuel Lanzini (69' Pablo Fornas)

Liverpool: Alisson - Trent Alexander-Arnold (78' Naby Keita), Joe Gomez, Virgil van Dijk, Andrew Robertson - Alex Oxlade-Chamberlain (85' Curtis Jones), Jordan Henderson, Georginio Wijnaldum - Mohamed Salah, Roberto Firmino, Divock Origi (69' Fabinho)

Sędziował: Jonathan Moss

Żółte kartki: Diop, Noble (West Ham)

Premier League 2019/2020

# Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 Liverpool FC 38 32 3 3 85:33 99
2 Manchester City 38 26 3 9 103:35 81
3 Manchester United 38 18 12 8 66:36 66
4 Chelsea FC 38 20 6 12 69:55 66
5 Leicester City 38 18 8 12 67:41 62
6 Tottenham Hotspur 38 16 11 11 61:47 59
7 Wolverhampton Wanderers 38 15 14 9 51:40 59
8 Arsenal FC 38 14 14 10 56:48 56
9 Sheffield United 38 14 12 12 39:39 54
10 Burnley FC 38 15 9 14 43:50 54
11 Southampton FC 38 15 7 16 51:60 52
12 Everton 38 13 10 15 44:56 49
13 Newcastle United 38 11 11 16 38:58 44
14 Crystal Palace 38 11 10 17 31:50 43
15 Brighton and Hove Albion 38 9 14 15 39:54 41
16 West Ham United 38 10 9 19 49:62 39
17 Aston Villa 38 9 8 21 41:67 35
18 AFC Bournemouth 38 9 7 22 40:65 34
19 Watford FC 38 8 10 20 36:64 34
20 Norwich City 38 5 6 27 26:75 21

Czy West Ham United utrzyma się w Premier League?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0):
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×