KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PKO Ekstraklasa. Lechia - Legia. Stołeczni wjechali na autostradę do mistrzostwa. Nie ma mowy o lekceważeniu rywali

Legia Warszawa wygrywa mecz za meczem, a najgroźniejsi konkurenci tracą punkty. Efekt? Stołeczni mają już dziewięć punktów przewagi w PKO Ekstraklasie nad drugą Cracovią. Ekipa Aleksandara Vukovicia znajduje się na autostradzie do mistrzostwa Polski.

Sebastian Zwiewka
Sebastian Zwiewka
Walerian Gwilia (w środku) WP SportoweFakty / Agnieszka Skórowska / Na zdjęciu: Walerian Gwilia (w środku)
Jeszcze miesiąc temu w grze o mistrzostwo Polski było przynajmniej kilka drużyn. W ostatnim czasie sytuacja się zmieniła, bo Legia Warszawa kolekcjonuje zwycięstwa, a jej najgroźniejsi konkurenci zaczęli regularnie tracić punkty. Stołeczni zbudowali sobie solidną zaliczkę w PKO Ekstraklasie - mają dziewięć "oczek" więcej od drugiej Cracovii, która przegrała trzy mecze z rzędu.

Podopieczni Aleksandara Vukovicia doceniają klasę rywali i nie zamierzają spuszczać nogi z gazu. Pozostałe zespoły będą czekały na potknięcia lidera. - Wiemy, że jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji, ale musimy zachować chłodną głowę i być skuteczni w następnych kolejkach. Trzeba dalej walczyć o punkty - powiedział Walerian Gwilia po środowym spotkaniu ligowym w Gdańsku, które Legia wygrała 2:0.

Wojskowi nie dali dojść do głosu miejscowej Lechii. Drużyna znad morza miała gigantyczne problemy z przedostaniem się w okolice pola karnego gości. Radosław Majecki w pierwszej połowie śmiało mógł poczytać gazetę lub dobrą książkę. Młody bramkarz nie miał nic do pracy. Trochę zmieniło się to po przerwie. - Najważniejsze, że zagraliśmy dobry mecz. Przez 90 minut spisywaliśmy się nieźle i dlatego wygraliśmy - dodał.

Warszawianie kilka razy w tym sezonie pokazali skuteczność. Na Stadionie Energa Gdańsk do siatki trafili: Paweł Wszołek i Mateusz Cholewiak, choć dogodnych sytuacji było więcej. - Nie zawsze jest tak łatwo, że wygrywa się 4:0 czy 5:0. Za nami ciężkie spotkanie - stwierdził pomocnik Legii. - Nie możemy patrzeć na innych. Musimy iść dalej i w każdym meczu pokazywać to, co mamy najlepsze - podsumował Gwilia.

Lider w niedzielę (8 marca) podejmie zawsze groźnego Piasta Gliwice. Później przyjdzie czas na trzy wyjazdy - do Poznania (14 marca), Legnicy (18 marca) oraz Krakowa (22 marca). Starcie z Lechem i Wisłą zostanie rozegrane w ramach PKO Ekstraklasy, natomiast pojedynek z Miedzią, to ćwierćfinał Totolotek Pucharu Polski.

Zobacz takżePKO Ekstraklasa. Lechia - Legia. Dusan Kuciak: Czemu tak krytycznie patrzycie na nasz występ?
Zobacz także
PKO Ekstraklasa. Lechia - Legia. Jarosław Kubicki próbuje odzyskać formę sprzed kontuzji. Zespół na to liczy

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: Piękny gol i wpadka. W Ameryce Południowej nie ma nudy
Czy Legia Warszawa zdobędzie mistrzostwo Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×