Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PKO Ekstraklasa: Jagiellonia - Legia. Aleksandar Vuković pochwalił rywali. "Są na fali wznoszącej"

- Wynik jest sprawiedliwy - powiedział trener Aleksandar Vuković po bezbramkowym remisie Legii Warszawa z Jagiellonią Białystok. - Rywale udowodnili, że są na fali wznoszącej i wrócili na właściwe tory - dodał Serb.
Kuba Cimoszko
Kuba Cimoszko
Aleksandar Vuković PAP / Artur Reszko / Na zdjęciu: Aleksandar Vuković

Legia Warszawa zremisowała bezbramkowo z Jagiellonią Białystok w meczu 32. kolejki PKO Ekstraklasy i jest coraz bliższa tytułu mistrza Polski. - Szanujemy ten punkt, biorąc pod uwagę problemy, które mieliśmy przed tym spotkaniem - powiedział trener Aleksandar Vuković podczas konferencji prasowej.

Dużą komplikacją dla zespołu aktualnego lidera ligowej tabeli była kontuzja Tomasa Pekharta, który był już awizowany do podstawowego składu. Podczas rozgrzewki zgłosił jednak sztabowi, że nie będzie w stanie zagrać. - Więcej na ten temat będziemy wiedzieć w czwartek. Wydaje mi się, że nie jest to na tyle groźny uraz, by wykluczył go z kolejnego starcia. Zobaczymy jednak, czy wystarczy czasu, aby doprowadzić go do pełni sprawności - podkreślił serbski szkoleniowiec.

- Urazy Jose Kante i Vamary Sanogo na pewno nie są dla nas komfortową sytuacją. Na szczęście Mateusz Cholewiak znów pomógł drużynie, potrafił dać z siebie bardzo dużo. Zabrakło mu niewiele do strzelenia gola. Cieszę się, że mam go do dyspozycji - dodał Vuković.

ZOBACZ WIDEO: Piłka nożna. Nieodpowiedzialne zachowanie kibiców Legii. Minister Szumowski zabrał głos

Mimo bezbramkowego wyniku Vuković nie krył zadowolenia z postawy Legii w pojedynku z Jagiellonią. Sam rezultat uważał natomiast za dobry. - To był trudny mecz, czyli taki jakiego się spodziewaliśmy. Mieliśmy swoje problemy przed nim, tuż przed wypadł nam jeszcze jeden zawodnik, więc mieliśmy utrudnione zadanie. Dlatego też szanuję ten punkt i gratuluję chłopakom, że potrafili dać z siebie wszystko pod względem wolicjonalnym - skomentował.

- Musieliśmy troszeczkę pozmieniać w ustawieniu drużyny. Mieliśmy jednak dużo sytuacji, po których powinniśmy dojść przynajmniej do strzału na bramkę. Zabrakło dobrego ostatniego podania - zauważył dalej 40-latek. 

Vuković nie szczędził też pochwał dla przeciwnika. - Wynik jest sprawiedliwy, bo Jagiellonia też miała swoje sytuacje. Rywale udowodnili, że są na fali wznoszącej i wrócili na właściwe tory. Teraz dla każdego tutaj będzie trudno. A my na tę chwilę koncentrujemy się już na regeneracji i kolejnym meczu, który czeka nas już w najbliższy weekend - zaznaczył.

Bogdan Tiru: Kiedy gram, to nie myślę o bólu

Czy Jagiellonia Białystok zakwalifikuje się do europejskich pucharów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

  • Marek Kanarek Zgłoś komentarz
    Kibicom Legii czyli matolstwu spod Otwocka zależy tylko na tym, żeby zdobyć mistrza. W myśl zasady, że zwycięzców się nie sądzi. I pewnie są zadowoleni. Ale Legia, klub z ogromnym
    Czytaj całość
    potencjałem gra od lat padakę. Od 2012 roku wszystkie mistrzostwa powinny należeć do Ł3. Wszystkie. W zamian mamy męczenie. Wystarczy, że jakoś przeciętniak zagra kilka dobrych męczy i ma mistrzostwo ku swojemu zaskoczeniu. Tak było że Śląskiem, Lechem czy Piastem. Do tego doszło żenujące oczekiwanie na wynik meczu w Białymstoku kilka lat temu. Gdyby wtedy Lech był pewny pucharów przegrałby i ten mecz, a do listy fuksiarzy doszłaby Jagiellonia. Mistrz który w sezonie przegrywa 10 męczy? Mistrz który zdobywa w 37 meczy mniej punków niż Wisła, Widzew czy dawna Legia w 30. Stadion na którym może wygrać każdy. Dosłownie. Nikt nie obawia się gry na Legii. Kiedyś drużyny przyjeżdżały tu nastawione defensywnie. Bały się otwartej gry. Nawet zlikwidowano bieżnię,żeby poszerzyć boisko( ale to dawne czasy). A dziś. Pajace na ławce. Gdy był młody trener (Magiera) to pozbyti się go pół roku. Za to zatrudniono idiotę z Portugalii czy kabareciarz Jozak. A potem jęczenie, że odpadają w pucharach. No ale jest sukces! Pokonają o 2 punkty z budżetem 5-cio krotnie niższym. Ps. O tym, że nikt nie panuje nad tym klubem świadczy obecność na ławce Astiza. Facet nie dostałby się do kadry w żadnym pierwszoligowym klubie. Grajac w 3 lidze nie robi różnicy. Jest słaby od kilku lat. Powrót do Legii to nieporozumienie.
    • 14MP 19PP Zgłoś komentarz
      Na takiej fali, że tylko zremisowali z półrezerwowym składem Legii i oddali zaledwie 1 strzał więcej od niej.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×