Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Liga Mistrzów. Bardzo duże różnice w wynikach oglądalności finału w TVP

- Średnia oglądalność finału LM w TVP to 7,5 mln osób - pisze na Twitterze Jacek Kurski. Z kolei firma Nielsen podaje, że mecz obejrzało 4,73 mln osób. Sprawdziliśmy, skąd tak duże rozbieżności w pomiarach.
Maciej Siemiątkowski
Maciej Siemiątkowski
Thilo Kehrer (w środku) oraz Leon Goretzka (z lewej) PAP/EPA / Matt Childs / Na zdjęciu: Thilo Kehrer (w środku) oraz Leon Goretzka (z lewej)

Różnica między dwoma badaniami oglądalności wynosi aż ponad dwa i pół miliona. Finał Ligi Mistrzów, w którym zagrał Robert Lewandowski, był hitem weekendu w Telewizji Publicznej, ale ustalenie średniej oglądalności meczu okazało się trudnym zadaniem. Zaraz po ostatnim gwizdku finału Ligi Mistrzów Jacek Kurski prezes TVP chwalił się, że mecz na jego antenie oglądało średnio siedem i pół mln widzów. Z kolei według firmy Nielsen Audience Measurements, na którą powołuje się większość stacji i domów mediowych, finał w TVP oglądało 4,73 mln osób.

Tak duża rozbieżność wynika z tego, że Kurski i Nielsen opierają się na zupełnie innych badaniach oglądalności. Prezes TVP posłużył się danymi Modelu Oglądalności Rzeczywistej.

- Uczciwość naszego podejścia do pomiaru polega na tym, że model oglądalności rzeczywistej bazuje na jednym z operatorów, którego posiadaczem jest właśnie aktualny posiadacz praw do meczów Ligi Mistrzów. Model oglądalności rzeczywistej z sieci kablowej opiera się na danych z 200-300 tys. gospodarstw domowych - tłumaczy Kurski w rozmowie z WP SportoweFakty.

ZOBACZ WIDEO: Liga Mistrzów. Robert Lewandowski nie zawiódł w finale. "Przykrył czapką Mbappe i Neymara"

Jednak pomiar MOR obejmuje tylko 80 stacji oferowanych przez wybranego operatora. - Tymczasem dostępnych jest ok. 200 polskojęzycznych kanałów. Brak pomiaru 120 małych stacji zawyża oglądalność tych 80 - podkreślał w rozmowie z "wirtualnemedia.pl" Marek Racławski, szef działu telewizyjnego w MullenLowe Mediahub.

Nielsen ma inną metodę pomiaru oglądalności. - Fundamentem badania jest analiza struktury społeczeństwa (tzw. sondaż założycielski - Establishment Survey), na podstawie którego losowo rekrutowana jest grupa gospodarstw domowych, która pozwala odtworzyć strukturę demograficzną Polski - tłumaczy Barbara Tokarz, Marketing and Communications Manager w firmie Nielsen. - Próba jest reprezentatywna i została tak skonstruowana, aby zagwarantować zrównoważenie panelu pod względem kluczowych zmiennych, nie tylko województwa, wielkości miejscowości, czy typu gospodarstwa domowego, ale także typu anteny: naziemna cyfrowa, satelitarna, kablowa - dodaje.

Nielsen choć próbuje zagwarantować zrównoważenie badań pod względem województw, wielkości miejscowości, typu gospodarstwa i sposobu odbioru sygnału, to posiłkuje się mniejszą liczbą badanych niż MOR. - Od 1 czerwca br. panel Nielsen Media liczy 2540 gospodarstw domowych. Tym samym jego próba, wzrosła do ok. 7000 osób - mówi Tokarz i odnosi się do wyników MOR: - Jako doświadczony aktor rynku mediowego w Polsce i na świecie z uwagą przyglądamy się podejmowanym inicjatywom, jednak nie chcielibyśmy ich komentować.

Domy mediowe od lat uznają wyniki podawane przez Nielsena. Nie sugerują się MOR-em, który jest traktowany jako badanie przejściowe.

- Obecnie, pod przewodnictwem KRRiTV, trwają prace na ustanowieniem nowego standardu pomiaru - mówi nam Paweł Orkwiszewski, Chief Strategy Officer w domie mediowym Mediabrands. - Można przyjąć, że ze względu na charakter, rangę oraz zaangażowanie wszystkich stron rynku to właśnie badanie będzie miało szansę stać się nowym standardem. Oczywiście, jeśli zostanie zrealizowane i wdrożone. Biorąc pod uwagę metodologię oraz wprowadzenie w życie badania wieloźródłowego, korzystanie z innych przejściowych rozwiązań, może obecnie nie mieć uzasadnienia - tłumaczy dalej Orkwiszewski.

Mecze kolejnej edycji Ligi Mistrzów nadal w Polsce będą transmitować kanały Polsat Sport Premium. Wybrane spotkania w otwartym kanale będzie za to transmitować TVP.

Robert Lewandowski. Na przekór wszystkim

Robert Lewandowski nie przyjedzie na zgrupowanie reprezentacji. Jerzy Brzęczek powołał kilku debiutantów

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (19):
Zobacz więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×