KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Fortuna I Liga. Arka Gdynia - ŁKS Łódź. Rozdarte serce Adama Marciniaka. "To dla mnie wyjątkowy klub"

Adam Marciniak wychował się w ŁKS-ie Łódź i kibicował temu klubowi od dziecka. Kapitan Arki Gdynia w sobotę po raz kolejny w karierze stanie po drugiej stronie barykady. - ŁKS zawsze pozostanie dla mnie wyjątkowym klubem - zapowiadział piłkarz.
Sebastian Zwiewka
Sebastian Zwiewka
Adam Marciniak WP SportoweFakty / Na zdjęciu: Adam Marciniak

Arka Gdynia przystąpi do sobotniego hitu Fortuna I ligi po dwóch słabszych występach. Zespół z Trójmiasta niedawno przegrał z GKS-em Tychy (0:2), a także bezbramkowo zremisował z Odrą Opole. - Straciliśmy punkty w poprzednich meczach, boli szczególnie porażka u siebie. Gdybyśmy wygrali z GKS-em, ten remis na Odrze też byłby inaczej odbierany przez kibiców i przez nas. Gramy z liderem i chcemy zobaczyć, jak wyglądamy na tle drużyny, która wygrała wszystkie mecze - powiedział Adam Marciniak, cytowany przez oficjalną stronę Arki.

Kapitan żółto-niebieskich wychował się w ŁKS-ie Łódź oraz kibicował temu klubowi od dziecka. - Zawsze pozostanie dla mnie wyjątkowym klubem. Sam mecz traktuje jak mecz z liderem, którego trzeba pokonać i któremu trzeba udowodnić na boisku, że to Arka Gdynia jest najlepszym klubem w I lidze, bo ja w to głęboko wierzę. Myślę, że moi koledzy też. Samo to, że gram z klubem, w którym spędziłem sporo czasu, jest dla mnie dodatkowym smaczkiem - dodał.

Dlaczego gdynian dopadła "zadyszka" już na starcie rozgrywek? - Jest to dla nas powód do dalszej pracy, skorygowania pewnych elementów przez sztab szkoleniowy. Nie jest to moment, żeby wpadać w panikę. To, że zdarzyła się porażka czy remis, jest wkalkulowane. Każdy straci punkty, nie da się przejść przez sezon samymi zwycięstwami - zaznaczył piłkarz.

Łodzianie i gdynianie powinni powalczyć w Fortuna I lidze o czołowe pozycje. Bezpośrednie pojedynki są zatem ważne. - Wynik meczu z ŁKS jest istotny, ale sezon jest długi i tak naprawdę jaki wynik by nie padł, nic się nie zmieni. Trzeba będzie walczyć także w kolejnych meczach. Prawda jest taka, że sportowcy żyją od meczu do meczu i najważniejszy jest ten nadchodzący mecz. Spekulacje są obok. My myślimy o tym, że trzeba wygrać kolejny mecz i tak będzie do końca sezonu - stwierdził 32-letni obrońca.

Ireneusz Mamrot nikomu nie zagwarantował miejsca w podstawowej "jedenastce". - Jest walka o skład. Po to jest nas tylu w kadrze, każdy chce grać i dać z siebie wszystko. Rezerwowi poczuli krew, a ci z pierwszego składu muszą się mieć na baczności. Wszystko zadziałało więc w pozytywny sposób i mam nadzieję, że spowoduje to, że w sobotę zobaczymy najlepszą wersję Arki Gdynia. Musimy zareagować, to już ma miejsce podczas pracy w tym tygodniu, podczas analizy i każdy koncentruje się mocniej - podsumował Marciniak.

Zobacz takżePKO Ekstraklasa. Rekordowa umowa Lechii Gdańsk. Energa zwiększyła wsparcie o ponad 60 procent
Zobacz takżePKO Ekstraklasa. Trudny okres w Legii Warszawa. Klub stracił kilkadziesiąt milionów złotych

ZOBACZ WIDEO: PKO Ekstraklasa. Marcin Animucki: Piłkarze, to najlepiej przebadana grupa społeczna w Polsce

Czy Arka Gdynia po roku wróci do PKO Ekstraklasy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×