Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Koronawirus. Dr Paweł Grzesiowski o zamknięciu hal i stadionów. "To działanie na ślepo"

- Jeśli nie ograniczymy interakcji międzyludzkich, to polegniemy, bo nie ma miejsc w szpitalach - mówi dr Paweł Grzesiowski. Immunolog zauważa jednak, że zamknięcie hal i stadionów dla publiczności nie jest podparte analizą danych.
Mateusz Byczkowski
Mateusz Byczkowski
Paweł Grzesiowski WP SportoweFakty / Na zdjęciu: Paweł Grzesiowski

Po gwałtownym wzroście liczby zakażeń koronawirusem, w ubiegłym tygodniu rząd zaostrzył obostrzenia. Nowe restrykcje dotknęły głównie sport i rekreację. Wydarzenia sportowe zarówno w halach, jak i na otwartych stadionach, zostały zamknięte dla publiczności. Podobnie jak - z małymi odstępstwami - kluby fitness, siłownie czy baseny.

- W całej historii ogłaszania tej decyzji o ograniczeniach brakuje analizy danych. Sanepidy posiadają dane, kto i gdzie się zaraził. Mamy dane, ile osób zaraziło się na weselach, a nie mamy informacji, ile osób zaraziło się na trybunach - zwraca uwagę dr Paweł Grzesiowski.

- Jest pytanie: "Czy na stadionie ludzie się zarażali, czy nie?". Ja nie słyszałem o takich sytuacjach. Boję się, że to jest działanie na ślepo. Na zasadzie powrotu do tego, co było w marcu, bez żadnej analizy - dodaje immunolog.

ZOBACZ WIDEO: PKO Ekstraklasa. Mecze mogłyby odbywać się z kibicami? Prezes ligi odpowiada

Po wybuchu pandemii w marcu rozgrywki sportowe w Polsce zostały zawieszone. Pod koniec maja jako pierwsi do rywalizacji wrócili piłkarze i żużlowcy, ale najpierw mecze odbywały się bez udziału publiczności. Potem trybuny otworzono w 25 procentach, a następnie w połowie. Teraz ponownie je zamknięto, choć kina, teatry czy kościoły pozostały otwarte.

- To jest jednak kwestia pewnego kompromisu. Cały ten program jest takim rozwiązaniem połowicznym. Nie wprowadzamy pełnego "lockdownu", dlatego zostawiamy pewne obszary. To jest eksperyment - mówi dr Paweł Grzesiowski.

Od przełomu września i października codzienne raporty Ministerstwa Zdrowia nie napawają optymizmem. Mimo to dr Grzesiowski jest zdania, że obecna zła sytuacja epidemiczna w kraju powinna za niedługo się ustabilizować.

-  Spodziewamy się, że do końca października te wysokie poziomy będą się utrzymywać, potem jeśli obostrzenia przyniosą oczekiwane efekty, powoli sytuacja będzie się poprawiała jak w marcu, kwietniu. Ja byłbym większym optymistą, możemy mieć szybciej poprawę sytuacji i odblokowanie obiektów, branż - mówi nasz rozmówca.

Dr Grzesiowski apeluje, by dostosować się do nowych obostrzeń. - Jeśli nie ograniczymy interakcji międzyludzkich, to polegniemy, bo nie ma miejsc w szpitalach. Każde nowe zachorowanie oznacza ryzyko, że ten pacjent trafi do szpitala.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Czy według Ciebie kibice wrócą jeszcze w tym roku na trybuny?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4):
  • Steel Zgłoś komentarz
    Info sprzed chwili: Dr Grzesiowski nie jest już pracownikiem Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, które podlega Ministertwu Zdrowia - i co, warto krtykować reżim?...
    • tomas68 Zgłoś komentarz
      Na ślepo tak tylko że ta dziedzina w sytuacji zagrożenia staje się zwykłym zbytkiem. A co zrobią jeśli ta głupawka potrwa ze 100 lat ?
      • Steel Zgłoś komentarz
        No i co taki doktor immunologi może wiedzieć o wirusach, prawda "eksperci"?...
        • Plastnewman Zgłoś komentarz
          Przykro słuchać  i czytać takie BZDETY - Pan doktor uważa, że jest możliwym jednoznacznie stwierdzić MIEJSCE ZARAŻENIA?? No to gratuluję serdecznie i z ciekawością zapytam JAK TO
          Czytaj całość
          OKRESLIĆ??? Okres inkubacji 5-14 dni od wirusa... kilka dni objawowych, teleporada lekarza rodzinnego, test i wyniki - całość MINIMUM 3 tygodnie - I BĘDZIEMY WIEDZIEĆ GDZIE SIĘ ZARAZILIŚMY - tak? Pamiętając wstecz cały czasokres. Doktorku ogarnij się i przestań bzdety pleść...
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×