KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Arka Gdynia przypomina o sobie w Fortuna Pucharze Polski. Marcus Vinicius wskazał kluczowy element

Arka Gdynia jest w półfinale Fortuna Pucharu Polski. Tym razem dostała się do niego jako pierwszoligowiec. - Wszyscy byli świadomi stawki, a najważniejsza była koncentracja - mówi Marcus Vinicius da Silva po zwycięstwie 5:2 z Puszczą Niepołomice.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
piłkarze Arki Gdynia PAP/EPA / Łukasz Gągulski / Na zdjęciu: piłkarze Arki Gdynia

Arka Gdynia nawiązuje do sukcesów z drugiej części poprzedniej dekady, w której dwa razy wystąpiła w finale Fortuna Pucharu Polski, a raz podniosła trofeum. W tym sezonie potrafi pomóc szczęściu, które ma w losowaniach, i po wyeliminowaniu Górnika Polkowice, Korony Kielce, Górnika Łęczna oraz Puszczy Niepołomice awansowała do półfinału. W konfrontacji z zespołem z Małopolski pokazała wyższość wynikiem 5:2.

- Wszyscy byli świadomi stawki i pracowaliśmy na zwycięstwo jak drużyna. Straciliśmy głupiego gola przed przerwą, a trener przekazał nam mocne i motywujące słowa w szatni. Powiedział, że wyglądamy dobrze na boisku. Najważniejsza była koncentracja, żeby nie stracić jej, ponieważ wiedzieliśmy, że z przodu na pewno coś wykreujemy i strzelimy gola - mówi Marcus Vinicius da Silva w rozmowie z klubową telewizją Arki. Doświadczony zawodnik pomógł w pokonaniu Puszczy dwoma golami i przesunął się na drugie miejsce w klubowej klasyfikacji strzelców wszech czasów.

Arka pod wodzą trenera Dariusza Marca odniosła trzy zwycięstwa z rzędu po zimowym okresie przygotowań. Poza wspomnianymi meczami pucharowymi z Górnikiem i Puszczą, wygrała na początek rundy wiosennej Fortuna I ligi 1:0 z GKS-em 1962 Jastrzębie.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Kamil Glik wyglądał jak RoboCop

- Przyjechaliśmy do Niepołomic z drugiego końca Polski zdeterminowani, żeby po ostatnim występie ligowym pokazać, że umiemy grać z piłkę i poprzednie zwycięstwo nie było przypadkiem. Zadanie, które postawiliśmy sobie, wykonaliśmy w stu procentach. Drużyna walczyła, była zdeterminowana i zaangażowana - ocenia Marzec na konferencji prasowej.

Najładniejszego gola w Niepołomicach strzelił Mateusz Żebrowski. Pomocnik elegancko przymierzył zza pola karnego. Wypracował sobie miejsce, ułożył piłkę na lewej stopie i pokonał technicznym uderzeniem Gabriela Kobylaka. Trafienie Żebrowskiego rozpoczęło kanonadę gdynian.

- Mieliśmy ten mecz pod kontrolą, graliśmy fajnie i stwarzaliśmy sytuacje podbramkowe. Szkoda, że straciliśmy gola przed przerwą, ale wiedzieliśmy, jak ten mecz wygląda. Dlatego podnieśliśmy rękawice raz jeszcze i zdominowaliśmy drugą połowę - mówi Żebrowski.

Czytaj także: Bruk-Bet Termalica Nieciecza już stracił punkty. Wstydliwa porażka była o krok

Czytaj także: Widzew Łódź zapunktował na przekór przeciwnościom. Radomiak ma czego żałować

Czy Arka Gdynia awansuje do finału Fortuna Pucharu Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×