KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Ligue 1. "Bardzo dyskretny". Media podsumowały kolejny mecz Arkadiusza Milika

Olympique Marsylia ma za sobą porażkę z liderem Ligue 1 Lille OSC 0:2. Furory w tym spotkaniu nie zrobił reprezentant Polski Arkadiusz Milik. Media oceniają, że był "bardzo dyskretny" i nie sprawił poważniejszych trudności bramkarzowi rywali.
Mateusz Domański
Mateusz Domański
Arkadiusz Milik PAP/EPA / Guillaume Horcajuelo / Na zdjęciu: Arkadiusz Milik

To nie był zbyt dobry mecz Olympique Marsylia. W środowy wieczór zespół Arkadiusza Milika przegrał z liderem tabeli Lille OSC 0:2. Media zgodnie podkreślają, że pokonana drużyna nie miała pomysłu na skuteczny atak.

Serwis maxifoot.fr ocenia, że Polak zanotował "bardzo dyskretny występ" i że w trakcie spotkania był "zbyt samotny", a także "rzadko obsługiwany przez kolegów z drużyny". 

Podkreślono również, że Milik nie miał łatwego życia. "Środkowi obrońcy Lille nigdy go nie przepuszczali, gdy zbliżał się do decydującej strefy" - zaznaczono, dodając, że reprezentant Polski nie stanowił zagrożenia dla bramkarza Lille OSC. Za ten występ otrzymał czwórkę.

"L'Equipe" w pomeczowej relacji nawet nie użyło nazwiska Arkadiusza Milika. To doskonale świadczy o tym, że nie był wyróżniającą się postacią w trakcie starcia z liderem rozgrywek.

Swoje przemyślenia dotyczące tego meczu za pośrednictwem Twittera przekazał też Krzysztof Marciniak z Canal+ Sport. "Patriotyzm nie może zaburzać rzetelnej oceny. Milik był słaby jak cała drużyna. Sampaoli dostanie zespół pozbawiony ikry. W trudnych momentach trzeba liczyć na liderów, a oni zawiedli (Payet, Thauvin, Mandanda). Lille zasłużenie. 10 etapów do końca wyścigu" - napisał.

Portal fflose.com ocenia natomiast, że Milikowi nie pomagał całkowity brak planu na grę, jaki pojawił się w Olympique Marsylia. Rozczarowania tym faktem nie ukrywał po meczu Nasser Larguet, który obecnie sprawuje obowiązki trenera OM.

- To rozczarowanie, ponieważ gracze włożyli wiele wysiłku w obronę przed drużyną, która nieprzypadkowo znajduje się na fotelu lidera i która jest dla mnie najlepszym zespołem z pierwszej czwórki. Nasi gracze powstrzymywali tego przeciwnika z dużą odwagą i walecznością, więc utrata dwóch bramek była frustrująca. Jestem bardzo rozczarowany zawodnikami - podkreślał, cytowany przez "L'Equipe".

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Sędzia zatrzymał strzał do niemal pustej bramki

Czytaj także:
Liverpool zablokuje wyjazdy piłkarzy? "Nie możemy uszczęśliwić wszystkich"
Premier League. Manchester United nie wykorzystał potknięcia Leicester City

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4)
  • prym Zgłoś komentarz
    `Mylik do dramat w jednym akcie.To taki trochę strach na wróble bo działa tylko do czasu aż przeciwnik nie zorientuje się że to właśnie tylko biegający straszak....nic więcej.
    • JS2015 Zgłoś komentarz
      Jak media oceniają to jeszcze da się znieść krytykę ale jak kibice będą żle oceniać to będzie początek końca pogodnego życia w Marsyli. Niemniej ciągle mamy nadzieje, że Milik
      Czytaj całość
      jeszcze pozytywnie zaskoczy choć trudno oprzeć się wrażeniu, że oczekiwania są większe od możliwości piłkarza:)
      • JS2015 Zgłoś komentarz
        Milik ciągle nie potrafi wskoczyć na odpowiedni poziom choć tym razem zespół Milika grał z liderem tabeli i na cuda nie ma co liczyć:)
        • 528 Zgłoś komentarz
          Trener chyba już przejrzał na oczy , że wstawiając kopacza Milika do składu osłabił zespół. Milik obecnie jest taki sam wirtuoz piłki jak Piątek. Teraz Souza będzie miał duży
          Czytaj całość
          dylemat kogo wstawić do składu
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×