KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Fortuna I Liga: dwa fatalne błędy obrony ŁKS-u prezentem dla Arki. To nie miało prawa się wydarzyć

Do 69. minuty prowadzili 1:0. Dwa podania do przeciwnika kosztowały ich bardzo drogo. Piłkarze ŁKS-u Łódź przegrali u siebie z Arką Gdynia 1:2 w meczu inaugurującym 25. kolejkę Fortuna I Ligi.
Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
piłkarze Arki Gdynia WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: piłkarze Arki Gdynia

Jak na połowę kwietnia pogoda nie rozpieszczała piłkarzy obu ekip. Pięć stopni i rzęsiste opady deszczu nie sprzyjały grze w piłkę. Ale w przypadku trzeciego w tabeli ŁKS-u i szóstej Arki to nie mogło być wymówką. Punktów jedni i drudzy potrzebowali bardzo. 

- Ta liga pokazuje, że w każdym meczu na boisku trzeba zostawić zdrowie i jakość piłkarską. I jak się tego nie zrobi, to się nie zdobywa punktów. Tu nie ma meczów łatwiejszych czy trudniejszych ze względu na to z kim się gra - mówił na przedmeczowej konferencji prasowej trener Łódzkiego Klubu Sportowego Ireneusz Mamrot.

Pierwsze minuty, a nawet sekundy przyniosły bardzo dobrą akcję gospodarzy, która powinna zakończyć się golem. Z lewej strony piłkę wrzucał Piotr Janczukowicz, a dośrodkowanie to zamykał strzałem Pirulo, lecz Daniel Kajzer odbił piłkę. Później gra się uspokoiła, ale w 20. minucie Pirulo znów przymierzył z kilkunastu metrów, ale piłka przeleciała obok bramki.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: piłka leciała, leciała i leciała. Gol z 90 metrów!

Z czasem do głosu zaczęli dochocić goście. Wielu akcji wprawdzie nie stwarzali, ale częściej byli przy piłce i przesuwali się w okolice pola karnego Arkadiusza Malarza. Bramkarz ŁKS po jednym złym wykopie stworzył sytuację Arce, lecz nic z tego groźnego niie wynikło. W 38. minucie z dystansu w światło bramki nie trafił Adam Deja, a po chwili jego zespół już przegrywał.

Łodzianie mieli rzut wolny. Piłkę wrzucał Mikkel Rygaard, Ricardinho główkował w słupek, a potem piłka trafiła jeszcze w piętę Brazylijczyka i wpadła do siatki. W odpowiedzi dośrodkowanie z prawej strony zamykał Łukasz Wolsztyński, lecz nie trafił dobrze w piłkę.

Po przerwie gdynianie podkręcili tempo. Już w pierwszych sekundach po błędzie defensywy piłka trafiła do Macieja Rosołka i interwencja Malarz ustrzegła ŁKS. Dziesięć minut później biało-czerwono-białych uratował słupek po strzale Harisa Memicia, a po kolejnych dziesięciu groźnym strzałem - choć nad bramką - popisał się Mateusz Żebrowski.

Ełkaesiacy oddali pole rywalom, ale starali się kontratakować. Mało brakowało, a Ricardinho skierowałby do siatki podanie wzdłuż pola bramkowego. Jednak za to, że zbyt głęboko się cofnęli, zostali skarceni. Malarz wyrzucał piłkę do Rygaarda, ten źle sobie przyjął, piłka odskoczyła, trafiła w Mateusza Żebrowskiego i dotarła do Macieja Rosołka, który pokonał zaskoczonego bramkarza ŁKS-u.

Chwilę później Malarz został antybohaterem meczu. Wybił piłkę z pola bramkowego i trafił prosto w... Rafała Wolsztyńskiego, który nie omieszkał z prezentu skorzystać i dał prowadzenie gościom. ŁKS nie rzucił się do odrabiania strat, choć miał jeszcze doskonałą szansę po strzale z dystansu Domingueza i odbiciu piłki przez Kajzera. Sekulskiemu zabrakło jednak refleksu.

ŁKS Łódź - Arka Gdynia 1:2 (1:0)
1:0 - Ricardinho 42'
1:1 - Maciej Rosołek 69'
1:2 - Marcus Vinicius 73'

Składy:

ŁKS: Arkadiusz Malarz - Maciej Wolski, Carlos Moros Gracia, Maciej Dąbrowski, Adrian Klimczak - Jakub Tosik (77' Łukasz Sekulski) - Pirulo (73' Antonio Dominguez), Michał Trąbka (87' Tomasz Nawotka), Mikkel Rygaard, Piotr Janczukowicz (87' Przemysław Sajdak) - Ricardinho

Arka: Daniel Kajzer - Arkadiusz Kasperkiewicz (46' Marcus Vinicius), Michał Marcjanik, Haris Memić, Luis Valcarce - Adam Deja (90' Paweł Sasin), Adam Danch - Fabian Hiszpański (81' Rafał Wolsztyński), Mateusz Żebrowski, Christian Aleman (32' Łukasz Wolsztyński) - Maciej Rosołek

Sędziował: Sebastian Krasny (Kraków)

Żółte kartki: Wolski, Dąbrowski, Tosik, Klimczak (ŁKS)

Fortuna I liga

# Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 Bruk-Bet Termalica Nieciecza 28 17 8 3 51:23 59
2 Radomiak Radom 29 15 8 6 38:19 53
3 GKS Tychy 29 15 8 6 38:21 53
4 Arka Gdynia 29 15 7 7 42:27 52
5 ŁKS Łódź 29 14 6 9 49:32 48
6 Górnik Łęczna 29 13 9 7 40:25 48
7 Miedź Legnica 28 11 10 7 40:29 43
8 Odra Opole 29 11 9 9 29:32 42
9 Sandecja Nowy Sącz 28 11 7 10 38:38 40
10 Widzew Łódź 29 10 10 9 26:31 40
11 Chrobry Głogów 28 11 6 11 32:39 39
12 Korona Kielce 29 10 5 14 23:39 35
13 Puszcza Niepołomice 28 9 7 12 26:34 34
14 Stomil Olsztyn 29 8 5 16 27:43 29
15 Resovia 30 7 7 16 23:39 28
16 GKS 1962 Jastrzębie 29 7 4 18 25:43 25
17 Zagłębie Sosnowiec 29 6 5 18 27:40 23
18 GKS Bełchatów 29 5 7 17 23:43 20

Kto skończy sezon wyżej w tabeli?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (5)
  • Stary Kibic Zgłoś komentarz
    Rico to jest mimo wszystko perełka. Gościu chyba żadnej piłki głupio nie stracił, pięknie odgrywał. Rygaard to nie jest zawodnik na głębokie cofanie, powinien grać tuż pod Rico, a
    Czytaj całość
    nie cofać się pod bramkarza. Dośrodkowania ma lepsze niż wszyscy razem wzięci w tej lidze, tylko trzeba umieć je wykorzystać.
    • zavi Zgłoś komentarz
      ŁKS ma kilku antybohaterów prócz Malarza warto podkreślić to duńskie super wzmocnienie które okazało się duńska parodią rodem z gangu olsena oraz trener który ściąga z boiska
      Czytaj całość
      zawodników którzy jeszcze mogą i są w stanie odwrócić losy meczy a zostawia łamagi ...
      • AndrewCKM Zgłoś komentarz
        Trzeba to jasno powiedzieć: Malarz, dziękujemy!
        • Soeth Zgłoś komentarz
          Sędzia drukował dla Arki ewidentnie (faule i kartki w jedna stronę, nie podyktowanie ewidentnego karnego). ŁKS powinien swoją 2. drużynę wystawić, dołożyć tam Ricardinho i na pewno by
          Czytaj całość
          nie przegrali.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×