KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PKO Ekstraklasa. Wejście smoka uratowało Śląsk Wrocław

Z tego wyniku nie mogą być usatysfakcjonowane ani Górnik Zabrze, ani Śląsk Wrocław. Gości uratowało wejście smoka Fabiana Piaseckiego, który w pierwszym kontakcie z piłką zdobył bramkę. Mecz zakończył się remisem 1:1.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Krzysztof Mączyński i Alasana Manneh PAP / Andrzej Grygiel / Na zdjęciu: Krzysztof Mączyński i Alasana Manneh

Zarówno Śląsk Wrocław, jak i Górnik Zabrze mają jeszcze o co grać. Jeśli Raków Częstochowa skończy sezon na podium i zdobędzie Puchar Polski, to czwarte miejsce będzie premiowane grą w europejskich pucharach. Obie drużyny są w grze o tą lokatę na koniec sezonu. Stawka była zatem wysoka.

Od pierwszego gwizdka gra była wyrównana. Brakowało jednak dokładności i groźnych ofensywnych akcji. W 21. minucie to Śląsk był blisko objęcia prowadzenia. Po strzale Mateusza Praszelika z dwudziestu metrów kapitalną interwencją popisał się Martin Chudy. Dla zabrzan był to sygnał ostrzegawczy, a wnioski zostały błyskawicznie wyciągnięte.

Pięć minut później było 1:0 dla Górnika. Jesus Jimenez ruszył lewym skrzydłem i podał wzdłuż pola karnego do Alasany Manneha. Ten uderzył z szesnastu metrów swoją słabszą prawą nogą. Gambijczyk zrobił to jednak na tyle precyzyjnie, że Michał Szromnik nie miał szans na skuteczną interwencję.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: takiego gola dawno nie widzieliśmy

Później Górnik mógł podwyższyć prowadzenie za sprawą Aleksandra Paluszka, ale piłka po jego strzale głową przeleciała tuż obok słupka. W końcówce to Śląsk był bliski gola. Po strzale z rzutu wolnego z dwudziestu metrów w wykonaniu Krzysztofa Mączyńskiego znów świetnie interweniował Chudy. Do przerwy było 1:0 dla Górnika.

Po zmianie stron początkowo groźniejszy był Górnik. Zespół z Górnego Śląska miał kilka okazji do podwyższenia prowadzenia, ale zmarnowali je Bartosz Nowak, Jesus Jimenez i Richmond Boakye. Potwierdziło się piłkarskie powiedzenie o tym, że niewykorzystanie sytuacje się mszczą.

Trener Śląska Jacek Magiera zdecydował się na ofensywne zmiany, a jednymi z nich było wprowadzenie na boisko Roberta Picha i Fabiana Piaseckiego. Duet ten dał wyrównanie. W 70. minucie Pich posłał idealne podanie do Piaseckiego, a ten, mając przed sobą tylko Chudego, nie miał problemów ze zdobyciem bramki. To było wejście smoka Piaseckiego.

W Zabrzu gole już nie padły, choć w końcówce Górnik miał dwie okazje, by objąć prowadzenie. Po wrzutkach z rzutów rożnych głową strzelali Paluszek i Gryszkiewicz, ale w obu przypadkach interweniował Szromnik.

Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 1:1 (1:0)
1:0 - Alasana Manneh 26'
1:1 - Fabian Piasecki 70'

Składy:

Górnik Zabrze: Martin Chudy - Aleksander Paluszek, Przemysław Wiśniewski, Adrian Gryszkiewicz - Dariusz Pawłowski, Krzysztof Kubica (68' Daniel Ściślak), Alasana Manneh (77' Roman Prochazka), Bartosz Nowak (86' Michał Rostkowski), Erik Janza - Jesus Jimenez (86' Alex Sobczyk), Richmond Boakye (77' Piotr Krawczyk).

Śląsk Wrocław: Michał Szromnik - Łukasz Bejger, Konrad Poprawa, Mark Tamas - Rafał Makowski (60' Robert Pich), Krzysztof Mączyński - Patryk Janasik (69' Waldemar Sobota), Marcel Zylla (69' Fabian Piasecki), Mateusz Praszelik, Dino Stiglec (60' Bartłomiej Pawłowski) - Erik Exposito.

Żółte kartki: Aleksander Paluszek, Erik Janza, Krzysztof Kubica, Daniel Ściślak (Górnik Zabrze) oraz Konrad Poprawa, Erik Exposito (Śląsk Wrocław).

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock).

Czytaj także:
UEFA dostała zgodę od europejskich klubów. Wielka rewolucja coraz bliżej!
Zamieszanie wokół kontraktu Arkadiusza Milika. Pojawiły się nowe informacje

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×