KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Sędziowie pobici przez piłkarza i prezesa klubu. "Zaj... cię szmaciarzu"

Plucie, wyzywanie, cios w udo i w szczękę, a do tego uderzenie nogą z wyskoku w plecy. Tak jeden z zawodników potraktował sędziów w meczu na Dolnym Śląsku. Wtórował mu brat, prezes klubu i sołtys wsi. Mecz został przerwany. Sprawa trafiła na policję.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
Mecz drużyny Błękitni Pustków Wilczkowski YouTube / Mecz drużyny Błękitni Pustków Wilczkowski

Wrocławska Klasa A, grupa IV. W poniedziałek Błękitni Pustków Wilczkowski podejmowali Ślężę Sobótka. Goście zwyciężyli 2:0. Przez niemal cały mecz gra toczyła się spokojnie, bez jakichkolwiek punktów zapalnych.

- Kompletnie się nie spodziewaliśmy, że może dojść do takich wydarzeń. Aż do 88. minuty pokazałem zaledwie jedną żółtą kartkę za nierozważny faul. Bramki padły po strzałach z dystansu, więc tu też nie było żadnych wątpliwości, ani kontrowersji - opowiada WP SportoweFakty sędzia zawodów, który prosi o anonimowość.

Walka o piłkę i wielka awantura

Skąd więc nagły wybuch agresji? - Kwadrans przed końcem spotkania doszło do zmiany w drużynie Błękitnych i na boisko wszedł brat prezesa klubu. W 88. minucie wziął udział w walce o piłkę, ale przegrał przepychankę. Nie było tam żadnych podstaw do odgwizdania faulu, mimo to zaczął do mnie krzyczeć: "Widzisz coś k...?" Wobec tego pokazałem mu żółtą kartkę i zarządziłem rzut wolny pośredni. W reakcji zostałem przez tego zawodnika opluty, krzyczał też: "Zaj... cię szmaciarzu". Pokazałem mu następnie czerwoną kartkę, więc ruszył do mnie z pięściami. Zdążył machnąć ręką, chyba chciał mnie nastraszyć - relacjonuje arbiter.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Jak on to zrobił?! To może być najpiękniejszy gol roku!

To był jednak dopiero początek, bo na wyczyny Arkadiusza Wrony (to on był agresorem) bardzo dziwnie zareagował prezes ekipy z Pustkowa Wilczkowskiego i sołtys wsi, Damian Wrona - prywatnie brat zawodnika.

- Gdy naruszono moją nietykalność, podjąłem decyzję o zakończeniu spotkania i właśnie wtedy na boisko wbiegł prezes. On też chciał mnie uderzyć. Przybiegli asystenci, którzy próbowali interweniować, lecz jeden z nich otrzymał cios w udo, a drugi pięścią w twarz. Do tego zawodnik, którego wyrzuciłem z boiska, uderzył asystenta z wyskoku butem w plecy - dodał.

Dantejskie sceny pod szatnią

Najbardziej kuriozalny w całej sytuacji jest fakt, że poza Arkadiuszem Wroną i jego bratem (w randze prezesa klubu) Damianem Wroną, nikt z zespołu gospodarzy nie miał do sędziów jakichkolwiek pretensji. - Pozostali zawodnicy próbowali nas bronić przed swoimi kolegami z drużyny. Szybko uciekliśmy do szatni, ale zanim tam doszliśmy, zawodnik i prezes wciąż nas wulgarnie wyzywali i atakowali. Mi zniszczono notes, zaś asystentowi połamano chorągiewkę - zaznaczył arbiter.

Sprawa będzie miała dalszy ciąg, prawdopodobnie zajmie się nią policja. - Żałuję, że nie wezwaliśmy jej od razu, jednak po wyjeździe z obiektu udaliśmy się na komendę w Strzelinie, a potem asystenci pojechali do szpitala. Jeden ma podbite oko i stłuczone udo, drugi - spuchniętą szczękę oraz bóle w kręgosłupie - przekazał sędzia główny.

Co mogło być przyczyną dantejskich scen w trakcie spokojnego meczu? - Tu możemy tylko przypuszczać. Jeden z asystentów usłyszał w trakcie spotkania, że być może zawodnik gospodarzy był pod wpływem alkoholu, który spożywał dzień wcześniej. W czasie gry słyszeliśmy też, że prezes podpuszczał brata, mówiąc: "Zaj... mu". Te słowa również dotarły do asystenta - zakończył.

WP SportoweFakty skontaktowały się z Damianem Wroną, ale ten nie chciał zająć stanowiska. - Nie mam nic do powiedzenia - oznajmił, po czym się rozłączył.

Błękitni Pustków Wilczkowski zebrali w 18 meczach zaledwie 5 pkt. i zajmują 16., ostatnie miejsce w tabeli Wrocławskiej Klasy A (grupa IV). Ślęża Sobótka jest 11. z dorobkiem 21 "oczek". O tym, jaki będzie ostatecznie rezultat spotkania, zdecydują organy dyscyplinarne Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej.

Czy naruszenie nietykalności sędziego powinno być karane dożywotnią dyskwalifikacją?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×