KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Fortuna I liga: Arka Gdynia obudziła się po ciosie. Nowy lider rozgrywek

Pojedynek z Widzewem Łódź rozpoczął się bardzo mało optymistycznie dla Arki Gdynia, ale to ona zdobyła komplet punktów. Do zwycięstwa 3:1 poprowadził ją młodzian Olaf Kobacki. Samodzielnym liderem po czterech kolejkach jest Korona Kielce.

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
piłkarze Arki Gdynia WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: piłkarze Arki Gdynia
Widzew Łódź miał powody, żeby przystąpić do konfrontacji nad morzem z dużymi entuzjazmem. Z Arką Gdynia nie przegrał ani w poprzedniej, ani do środy w trwającej dekadzie. Na dodatek był rozpędzony po trzech kolejnych zwycięstwach na początku sezonu. Przed podopiecznymi Janusza Niedźwiedzia otworzyła się szansa nawet na objęcie prowadzenia w tabeli, ponieważ Miedź Legnica we wtorek zremisowała 1:1 ze Skrą Częstochowa. Sami osiągnęli jednak jeszcze gorszy wynik.

Łodzianie ruszyli do przodu, słusznie wyczuli problemy w obronie przeciwnika. Nie trzeba było czekać długo na pierwszą szansę na gola Widzewa, następnie była druga i trzecia aż zdobył prowadzenie 1:0. Marek Hanousek strzelił celnie w 10. minucie, a piłkę dostał od nierozważnego przeciwnika Luisa Valcarce. Po świetnym otwarciu przyjezdni czekali na ruch Arki.

Gospodarze obudzili się po katastrofalnym rozpoczęciu meczu i przenieśli piłkę na połowę Widzewa. Inna sprawa, że Jakub Wrąbel nie musiał prezentować żadnych akrobacji w bramce łodzian, żeby utrzymać ich skromne prowadzenie. Było uderzenie celne Christiana Alemana, po wymianie podań z Karolem Czubakiem, ale musiało zostać obronione.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: to się nie mieści w głowie! Zobacz, co ten Polak potrafi

Arka walczyła do końca pierwszej połowy o poprawienie rezultatu i postawiła na swoim w doliczonym czasie. Olaf Kobacki przedstawił się w seniorskim futbolu, przeskoczył Radosława Gołębiowskiego i strzelił na 1:1 po dośrodkowaniu Huberta Adamczyka. Widzew stał się zbyt bierny i musiał zapomnieć o prowadzeniu.

Arka była coraz mocniej pobudzona, a Widzew ospały, dlatego w drugiej połowie nieustannie kotłowało się na połowie łodzian. Dwoił się i troił Olaf Kobacki, pomagali mu Hubert Adamczyk, a pierwszym zmiennikiem był Mateusz Żebrowski. Tymczasem minęła godzina, a Widzew został z jednym strzałem celnym z 10. minuty.

Gospodarze zdobyli przewagę 2:1 w 69. minucie, a na najważniejszego zawodnika wieczoru w Gdyni wyrósł Olaf Kobacki. Młody pomocnik robił co chciał z Radosławem Gołębiowskim i po wymanewrowaniu go, ominął uderzeniem Jakuba Wrąbla. Arka prowadziła i to zasłużenie, choć rozpoczęła mecz mało optymistycznie. Po kolejnym golu na 3:1, którego strzelił w 80. minucie Karol Czubak, było jasne, że komplet punktów pozostanie nad morzem.

Arka Gdynia - Widzew Łódź 3:1 (1:1)
0:1 - Marek Hanousek 10'
1:1 - Olaf Kobacki 45'
2:1 - Olaf Kobacki 69'
3:1 - Karol Czubak 80'

Składy:

Arka: Kacper Krzepisz - Arkadiusz Kasperkiewicz, Michał Marcjanik, Martin Dobrotka - Michał Bednarski (46' Marcus Vinicius da Silva), Adam Deja, Olaf Kobacki (70' Mateusz Stępień), Luis Valcarce (60' Mateusz Żebrowski), Hubert Adamczyk - Christian Aleman, Karol Czubak (84' Fabian Hiszpański)

Widzew: Jakub Wrąbel - Patryk Stępiński, Tomasz Dejewski, Krystian Nowak, Paweł Zieliński - Marek Hanousek, Abdul Aziz Tetteh (68' Patryk Mucha) - Radosław Gołębiowski (73' Bartosz Guzdek), Juliusz Letniowski (68' Karol Danielak), Dominik Kun (20' Mateusz Michalski) - Paweł Tomczyk (73' Fabio Nunes)

Żółte kartki: Kasperkiewicz, Marcjanik (Arka) oraz Letniowski, Gołębiowski, Michalski, Dejewski (Widzew)

Sędzia: Wojciech Myć (Lublin)

***

Czwarty mecz i czwarte zwycięstwo Korony Kielce. Podopieczni Dominika Nowaka wystąpili po raz pierwszy w sezonie na wyjeździe i zagrali równie skutecznie jak na własnym stadionie. Decydującego gola na 1:0 strzelił Stomilowi Olsztyn - Jakub Łukowski z rzutu karnego. Drużyna z Warmii jest w coraz większych opałach bez ani jednego punktu na dnie tabeli.

Rozczarowanie Łódzkiego Klubu Sportowego. Krótko po rozpoczęciu drugiej połowy meczu Pirulo podwoił jego prowadzenie na 2:0 i trudno było spodziewać się, że drużyna straci punkty. GKS 1962 Jastrzębie nie zamierzał jednak ogłosić kapitulacji i wyszarpnął cenny punkt. Uderzeniami Daniela Ferugi oraz Dawida witkowskiego doprowadził do remisu 2:2. Podopieczni Kibu Vicuni mają o czym myśleć po ostatnim gwizdku.

Stomil Olsztyn - Korona Kielce 0:1 (0:1)
0:1 - Jakub Łukowski (k.) 44'

ŁKS Łódź - GKS 1962 Jastrzębie 2:2 (1:0) 1:0 - Stipe Jurić 12' 2:0 - Pirulo 52' 2:1 - Daniel Feruga 66' 2:2 - Dawid Witkowski (k.) 82'

Fortuna I liga

# Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 Miedź Legnica 19 12 5 2 34:15 41
2 Widzew Łódź 19 11 5 3 35:21 38
3 Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 9 5 5 34:22 32
4 Korona Kielce 19 9 5 5 25:19 32
5 Sandecja Nowy Sącz 19 9 4 6 23:19 31
6 GKS Tychy 19 8 6 5 21:19 30
7 ŁKS Łódź 18 8 5 5 22:18 29
8 Skra Częstochowa 19 7 6 6 13:18 27
9 Arka Gdynia 19 8 2 9 25:19 26
10 Odra Opole 19 7 5 7 26:27 26
11 Chrobry Głogów 18 7 4 7 21:18 25
12 Resovia 18 6 5 7 19:20 23
13 Puszcza Niepołomice 19 5 4 10 21:28 19
14 GKS Katowice 18 4 7 7 21:30 19
15 Zagłębie Sosnowiec 19 4 6 9 22:30 18
16 Stomil Olsztyn 18 5 1 12 21:29 16
17 Górnik Polkowice 19 1 10 8 17:32 13
18 GKS 1962 Jastrzębie 18 2 7 9 15:31 13

Czytaj także: Arka Gdynia grała do końca i odetchnęła
Czytaj także: Beniaminek z pierwszymi punktami. Zaskoczenie na początek kolejki

Czy Arka Gdynia awansuje w tym sezonie do PKO Ekstraklasy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×