KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Legia rodzi się w bólach. Prezes musi sięgnąć do portfela

Awans Legii do fazy grupowej Ligi Europy jest wynikiem ponad stan, ale nie ma to znaczenia. Klub z Warszawy wydarł go tym, czego w tej drużynie nie było od pięciu lat - charakterem.

Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
Luquinhas PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: Luquinhas
Do pewnego momentu mecz Legii ze Slavią Praga (2:1) przypominał stare czasy polskiej reprezentacji, gdy najlepszym piłkarzem kadry był bramkarz. W czwartek, podobnie jak przed laty, przez długi okres tylko Artur Boruc trzymał europejski poziom. Bramkarz Legii, 41-letni, zatrzymywał rywali jak mur. Zupełnie jak na mundialu w 2006 roku i mistrzostwach Europy w 2008, kiedy przeciwnicy robili z naszą reprezentacją, co chcieli, a Boruc grał za dziesięciu kolegów. Legia w pewnym momencie mogła przegrywać kilkoma bramkami. Wyglądało to tak, jakby to Slavia grała od trzeciej minuty z przewagą jednego gracza.

Ta edycja europejskich pucharów śmiało mogła zakończyć się dla mistrzów Polski kolejnym rozczarowującym epizodem. Zespół Czesława Michniewicza zaczął mieć problemy kadrowe już przed startem sezonu. Ale wyeliminował norweską rewelację Bodo/Glimt, dalej Florę Talin i był bliski sprawienia niespodzianki z Dinamem Zagrzeb. Po drodze Legia miała tylko pod górkę. Przez kontuzję wypadali kolejni gracze: Slisz, Pekhart, w czwartek Andre Martins. Pomiędzy jednym a drugim spotkaniem ze Slavią prezesi klubu dodatkowo sprzedali do Celticu jednego z najlepszych zawodników drużyny - Josipa Juranovicia. To tak, jakby ktoś wyciągnął z samochodu jedno koło.

Po tym ruchu Czesław Michniewicz mógłby spokojnie popatrzeć się w kierunku trybuny prezesa Dariusza Mioduskiego i popukać się w głowę. A to przecież Mioduski pouczał szkoleniowca na początku wakacji, że ten nie zna się na prowadzeniu drużyny w pucharach. Dla mistrzów Polski wszystko układało się źle.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: to się nie mieści w głowie! Zobacz, co ten Polak potrafi
Na boisku jednak było odwrotnie. Legia przy odrobinie szczęścia mogła przejść już Dinamo i powalczyć o grupę Ligi Mistrzów. A prawdopodobnie w czwartek wyeliminowała zespół lepszy od Chorwatów.

Tego szczęścia, co mistrzom kraju, zabrakło graczom Rakowa Częstochowa. Choć oni i tak zrobili w tym roku świetny wynik. Wystąpili w europejskich pucharach po raz pierwszy w historii, wyrzucili z eliminacji Ligi Konferencji Rubin Kazań i ambitnie walczyli z Gentem. W zespole z Częstochowy też brylował bramkarz, ale Vladan Kovacević nie jest robotem z sześcioma rękami i w końcu, po ponad pięciuset minutach, puścił gola.

Raków biegł jak Forrest Gump zaskoczony, że jest już tak daleko, ale w końcu się zatrzymał. Legia wydarła awans tym, czego w tej drużynie nie było od pięciu lat - charakterem. W końcu jej piłkarze zasypali dziurę z umiejętnościami ambicją i heroizmem. W tym momencie to główne atuty polskich klubów. Na tle lepszych przeciwników wychodzi wiele braków - w technice, grze 1 na 1 czy kreowaniu akcji.

Ale żeby w fazie grupowej Ligi Europy cokolwiek znaczyć, Legia musi dokonać wzmocnień. Zwłaszcza w środku drugiej linii, w której po kontuzji Bartosza Kapustki brakuje błyskotliwości. Zagadką pozostaje też prawa strona obrony, osierocona po odejściu Josipa Juranovicia.

Mistrz Polski ma może trzech zawodników - Boruca, Mahira Emreliego, Luquiniasa - na poziomie europejskich pucharów. A kadra Legii jest do tego tak wąska, że niedługo koszulkę meczową będzie zmuszony założyć jej trener.

Kamil Grosicki: Zbawicielem bym nie był, ale dałbym energię

Czy Legia zasłużyła na awans do Ligi Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (15)
  • Michal1976 Zgłoś komentarz
    jakim szczęściem Czesi oddali trzy strzały na bramkę i strzelili jedną przypadkową , wiecznie narzekanie kurcze faul był i to wyraźnie na czerwoną kartkę jak by but się nie ze
    Czytaj całość
    ślizną po piszczeli to by złamał nogę Martinsowi (dograł do 30 minuty). To nie wina Legi że głupek chciał połamać piłkarza Legi. Legia zagrała z charakterem i zasłużyła na awans. W poprzednim sezonie to Lech miał farta z Belgami tam to dopiero była obronna Częstochowy ale chwała im (Lechowi ) że dotrwali i awansowali. Rozumiem że Legia nie jest lubiana przez niektórych pseudo pisarzy ale w dwumeczy po przez zaangażowanie była lepszym zespołem .
    • Fajka13 Zgłoś komentarz
      Nie ma takiego rozmiaru koszulki !
      • Nyctereutes Zgłoś komentarz
        Legia wydarła awans szczęściem. Powiedzmy to szczerze i uczciwie. Mecz w Zagrzebiu - strzał życia Albańczyka i jest remis, nic poza tym Legia nie pokazała. To samo w Pradze akurat
        Czytaj całość
        poszczęściło się Juranoviciowi. Wystarczy spojrzeć w statystyki obu meczów. U siebie przegrała z tym Dinamem nie strzelając bramki, potem to Dinamo zostało zgwałcone przez Mołdawian. A ze Slavią grając przez cały mecz w przewadze jednego gracza byli słabsi przez godzinę gry. Gdzie ten "charakter"? Byłby, gdyby potrafili podnieść się grając w osłabieniu przegrywając 0:2. Tutaj jest na razie szczęście i tyle. Chyba, że kibicom wystarcza to, co pokazuje Legia, czyli szarpana gra z jakimś rajdem Luquinhasa i modleniem się, by kolejny gość zanotował strzał życia, wtedy to tak. Mnie to nie przekonuje. A charakter to miała Legia z 2014 roku. Wtedy się aż chciało patrzeć na jej grę, kombinację akcji, dobrą obronę i ładną grę w ataku. Czemu nie powrócić do tego?
        • MISTRZOWIE POLSKI Zgłoś komentarz
          Jakiego portfela, przecież prądu nie ma na Ł3, wodę zakręcili itd.!
          • kucharz Zgłoś komentarz
            @zbych22: Akurat w przypadku Luquinhasa, to nie masz racji. On jest jedynym zawodnikiem na poziomie europejskim. Chyba do tej pory oglądałeś inne mecze. Legia powinna pozbyć się w pierwszej
            Czytaj całość
            kolejności Lopesa -największa pomyłka transferowa, Slisza i Hołownię. Jedrzejczyk też d..py nie urywa
            • zbych22 Zgłoś komentarz
              Do tego żeby coś ugrać w LM czy LE potrzebna jest jakość, której nie ma Legia ani inna drużyna Ekstraklasy. Na boiskach panuje chaos i wielka improwizacja. Dobre przygotowanie motoryczne
              Czytaj całość
              i cechy wolicjonalne nie dają żadnych gwarancji na sukces. Indywidualna jakość zawodników Legii przekreśla jakiekolwiek szanse.
              • zbych22 Zgłoś komentarz
                Mioduski w pierwszej kolejności powinien pozbyć się Luquinhasa, Lopesa i Pekharda. To są zawodnicy na beznadziejną Ekstraklasę, a puchary europejskie to dla nich za wysokie progi. Ten
                Czytaj całość
                skład personalny Legii nie wróży zbyt dobrze na przyszłość. Nie można budować silnego zespołu ciągle go osłabiając. SF co i rusz piszą o wzmocnieniach, a co to są za wzmocnienia zespołu zawodnikami, których rynkowa cena oscyluje około 300 tyś. euro? Na obrocie złomem i szrotem można uciułać parę groszy ale trzeba zapomnieć o sukcesach sportowych
                • Legia za opozycją Zgłoś komentarz
                  Teraz Legia musi ściągnąć lub wypożyczyć najlepszych z Ekstraklasy! Razem pokażemy, że polski klub też może namieszać w Europie!
                  • Korcula Zgłoś komentarz
                    dziękujcie sędziemu załatwił mecz w pierwszych minutach
                    • Fajka13 Zgłoś komentarz
                      Tia...jak widać blamaż od euforii dzieli cienka czerwona linia....i umiejętności bramkarskie Pana Artura Boruca !!!! Dziękuję Królu Arturze !!!...bo nijak tego oglądać się nie
                      Czytaj całość
                      dało...a ten co grał to wie i widział....brak myśli...braki techniczne...braki rozwagi...braki odwagi...brak taktyki !!! Do kościoła i na tacę całoroczne zarobki "miszczów-piłkarzy-łyżwiarzy" i "gieniusza-trenera" !!! A Królowi Arturowi pomnik !!! I nie z boku tak jak Kazika, tylko w centralnym miejscu !!! i jak to już tu gdzieś czytałem, w takiej formie Legia, powinna dziękować za klub z Gibraltaru w LE !!! Dlaczego??? bo jak trafi do naszej grupy to może jeden mecz wygramy !!! :)))
                      • zzeus Zgłoś komentarz
                        Nie wspomnieć o Pekhartcie jako zawodniku na poziomie e. pucharów to tak jakby nie napisać artykułu. Ale dawno nie czytałem tak dobrej analizy SF.
                        • Marianek07 Zgłoś komentarz
                          Czekam na wycie z bólu. Uwielbiam to, jak zawsze powiem, że to jak piękna muzyka. Dawać leszcze !!!! a zapomniałbym Buuuuuchachachacha :)))))))))))))))))))))))
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×