KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Grzegorz Lato: Ten mecz był przełomem. Latami na niego czekaliśmy

- Wygraliśmy mecz o wszystko. To przełom i ogromna wartość dla kadry - mówi nam Grzegorz Lato po zwycięstwie Polski z Albanią (1:0). Król strzelców MŚ 1974 skomentował również skandal z przerwaniem spotkania.

Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
Grzegorz Lato WP SportoweFakty / Na zdjęciu: Grzegorz Lato
Biało-Czerwoni mieli w Tiranie trudną przeprawę. W pierwszej połowie musieli grać bardzo uważnie, bo gospodarze próbowali naciskać, jednak ostatecznie wyrwali bezcenne trzy punkty dzięki bramce Karola Świderskiego w 77. minucie.

- Kompletnie nieważne jest to, w jaki sposób wygraliśmy. Tu był cel do zrealizowania i udało się go osiągnąć. Nasze szanse na baraże diametralnie wzrosły, choć nie mówmy jeszcze, że już jest pozamiatane. Czeka nas spotkanie z Węgrami, w którym też trzeba osiągnąć korzystny wynik. Cieszę się jednak, że nasi potrafili udźwignąć ciężar tak kluczowego meczu jak w Tiranie - powiedział WP SportoweFakty Grzegorz Lato.

Ekipa Paulo Sousy musiała mocno zapracować na ten sukces, zwłaszcza że klarownych sytuacji nie było we wtorek zbyt wiele. - Myślę, że wszyscy zdawali sobie sprawę, jak to będzie wyglądać i jak ciężko może być o zwycięstwo. Przed pierwszym gwizdkiem to Albania miała los w swoich rękach. Gdyby wygrała, w czasie mundialu nasi piłkarze mogliby zaplanować wakacje. Dlatego trzeba docenić wynik. W przeszłości w takich trudnych sytuacjach sobie nie radziliśmy - dodał król strzelców MŚ 1974.

ZOBACZ WIDEO: PZPN zareagował na informacje o chorobie Jana Furtoka. "Możemy pomóc na każdej płaszczyźnie"
Niewiele brakowało, a ze względu na skandaliczne wybryki kibiców i rzucanie różnych przedmiotów na boisko, rywalizacja w ogóle nie zostałaby dokończona. - Zawsze można mieć pretensje do organizatorów, że mogli w większym stopniu zadbać o bezpieczeństwo. Nie byłbym jednak zbyt krytyczny wobec albańskiego związku, czy miejscowej policji, bo naprawdę nie wszystko da się przewidzieć. Nikt nie jest w stanie całkowicie wyeliminować ryzyka takich burd - przyznał Lato.

Polacy mają teraz los w swoich rękach. Tak naprawdę problemy mogą się pojawić tylko jeśli Albania zdoła wygrać na wyjeździe z Anglią. Czy to możliwe? - Nie ma szans na taki scenariusz. Nie sądzę, żeby Anglicy chcieli odpuścić Albańczykom, zakładając np., że oni będą łatwiejszym rywalem na turnieju niż Polska. Nie myślmy w taki sposób, bo te czasy się skończyły. Na boisku leżą premie, do tego dochodzi prestiż i uważam, że Albania nie ma żadnych szans na Wembley - zakończył.

Czytaj także:
"Ale będzie dobrze?" Pytał w karetce 15 razy. Prawda była dramatyczna
To może być rewolucja! Kryptowaluty wkraczają do świata sportu, szlak przeciera Lionel Messi

Czy reprezentacja Polski wywalczy ostatecznie awans na mundial?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (6)
  • stary_trener Zgłoś komentarz
    Lato jak zwykle ,,plywa". Dwa dni temu grzmial na trenera a teraz jest cacy. Obrzydliwe!!!
    • Jacek Urbanowicz Zgłoś komentarz
      A spodziewał sie Lato iż Wegrzy zremisują w Anglii na pewno nie.Czeka Nas ciężki mecz z Węgrami którzy nie kapitulują jakby z Nami wygrali w Warszawie to wtedy już nie bedzie tak
      Czytaj całość
      różowo jak redaktorki przedstawiają sytuacje
      • Szef na worku Zgłoś komentarz
        Gdzie Tomaszewski,się pytam? Zachlał?
        • Przemek Janowski Zgłoś komentarz
          Dobra... Żewłakow, Dziekanowski, Hajto, Lato... Czekamy na największą chorągiewkę w gronie ekspertów notorycznie krytykujących Sousę., czyli Janka "Tomka"... Już nagle nie
          Czytaj całość
          słyszymy, że Lewy ciągnie tę drużynę za uszy, że to Lewandowski i 10 statystów. To, że dziś mamy 15-16 piłkarzy, z których każdy może coś dać drużynie, to właśnie zasługa konsekwencji selekcjonera, tak szczodrze krytykowanego przez szacowne grono ekspertów-apologetów polskiej myśli szkoleniowej. Teraz trzeba postawić kropkę nad "i" i paradoksalnie trudniejszy będzie mecz w Andorze. To nie będzie spacerek, bo rywale nie przebierają w środkach i jeśli długo nie będziemy potrafili sforsować ich obrony, to będziemy obserwować coraz więcej wymachów Lewandowskiego... To będzie mecz, w którym kluczem będą Jóźwiak i Frankowski.
          • steffen Zgłoś komentarz
            "Albania nie ma szans na Wembley" - a Węgrzy?
            • ZłotyRobert Zgłoś komentarz
              Moim zdaniem prawdziwy przełom to to, że G.Lato chwali reprezentację i Paulo Sousę.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×