KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Legia brutalnie wybudzona ze snu, Napoli wraca do gry

Legia przegrała we Włoszech z Napoli 0:3. Szkoda, bo swoje szanse miała i mogła punkt wyrwać. Fantastycznie bronił Cezary Miszta, ale przy bramkach golkiper nie miał szans.

Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
Dries Mertens wykonujący rzut wolny PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: Dries Mertens wykonujący rzut wolny

W końcu musieli przegrać. Po dwóch sensacyjnych wygranych, ze Spartakiem Moskwa i z Leicester City, zespół Czesława Michniewicza poległ w Neapolu. Miał swoje szansę, choć trzeba powiedzieć wprost - to gospodarze mieli przewagę, momentami przygniatającą.

Legia Warszawa chyba dość niespodziewanie zaczęła lepiej niż dobrze. Zawodnicy Czesława Michniewicza przechwytywali piłkę, próbowali zdecydowanych ataków. Szarżował Luquinhas, który próbował poluzować szyki defensywne gospodarzy. Było to na pewno dość zaskakujące, ale trwało niewiele ponad 5 minut. Wyglądało to, jakby rywale spali. Niestety w pewnym momencie się obudzili i gra Legii skończyła się.

Od tego momentu SSC Napoli grało, a Legia skoncentrowała się na przeszkadzaniu. Zawodnicy Czesława Michniewicza nie byli w stanie utrzymać się przy piłce, dwa, trzy przypadkowe podania i niewiele więcej. Cezary Miszta wyprowadzał piłkę głównie dalekim podaniem, gdzie mógł liczyć na walkę i farta, ale niewiele więcej.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co za gol w Polsce! Można oglądać godzinami

Legionistom nie starczało umiejętności na tak mocnego rywala. Trzeba pamiętać, że gospodarze w tym sezonie w Serie A w ośmiu meczach zdobyli komplet 24 punktów, bilans bramkowy to 19:3. Nawet jeśli kilku podstawowych zawodników nie grało, to ci z ławki zagrali bezbłędnie.

Legioniści przez ponad godzinę nie byli w stanie oddać żadnego celnego strzału. Najbliżej był Ernest Muci, ale jego uderzenie zostało zablokowane przez obrońcę. Poza tym jakieś wrzutki, stałe fragmenty gry… nic, czego oczekuje przeciętny kibic futbolu.

Piłkarze Napoli nie forsowali tempa. Grali spokojnie, zdobywali teren krok po kroku, jakby mieli świadomość, że przy tej różnicy umiejętności piłka w końcu wpadnie do siatki. Przy strzałach Driesa Mertensa czy Lorenzo Insigne fantastycznie spisał się Cezary Miszta.

W ostatnim spotkaniu z Lechem nowym bohaterem Legii był Kacper Tobiasz, 18-letni bramkarz. Miszta jest od niego zaledwie rok starszy, więc wciąż mało ograny, niedoświadczony. A jednak dawał sobie radę znakomicie, bronił jak weteran, pewnie, bezbłędnie.

Dla Legii to był taki mecz, gdzie wykazać się mogła defensywna trójka. Mateusz Wieteska raz popełnił fatalny błąd, który mógł kosztować Legię utratę bramki, ale udało się pożar ugasić. Poza tym zagrał bardzo solidnie, podobnie jak Maik Nawrocki czy Artur Jędrzejczyk.

Dla Legii przebieg gry był bardzo korzystny. Każda minuta przy stanie 0:0 działała na korzyść mistrza Polski. Wiadomo było, że Michniewicz dysponuje jeszcze bardzo szybkimi zawodnikami i w każdej chwili może ich wpuścić. Tak jak w Moskwie.

W 71. minucie na boisku pojawili się Lirim Kastrati i Mahir Emreli. A więc król kontrataku i najlepszy snajper drużyny, który niczym "Bello di notte" strzela mało w lidze polskiej ale dużo w Europie, przy światłach jupiterów.

Emreli wkrótce po wejściu na boisko trafił w słupek. Zabrakło naprawdę niewiele, a może minutę później Miszta w końcu skapitulował. Nie miał żadnych szans przy strzale Insigne. Reprezentant Włoch dostał podanie ze skrzydła od Marco Politano i huknął z pierwszej piłki pod poprzeczkę. Nie wiadomo, czy jest na świecie bramkarz, który byłby w stanie to obronić.

Kilka minut później Legia znowu miała okazję, w polu karnym znalazł się Lirim Kastrati, ale zabrakło konkretnej decyzji. W rewanżu szybka akcja gospodarzy, asysta Insigne i Victor Osimhen nie dał szans Miszcie. Dwa razy gospodarze strzelili więc tuż po tym, gdy mogła strzelić Legia. A w doliczonym czasie fantastycznym strzałem popisał się Matteo Politano i dobił Legię.

Statystyka jest brutalna, Napoli oddało 29 strzałów, Legia 8, Napoli 10 celnych, Legia 0. A to znaczy, że wygrać nie mogła. Ale wstydu nie przyniosła. W meczu z liderem Serie A na wiele więcej nie było mistrzów Polski stać.

SSC Napoli  – Legia Warszawa  3:0 (0:0)
1:0 Insigne 76'
2:0 Oshimen 79'
3:0 Politano 90'

Składy drużyn
Napoli: Meret – Di Lorenzo, Manolas (72. Manolas), Koulibaly, Juan Jesus – Anguissa (57. Ruiz), Demme, Elmas – Lozano (57. Oshimen), Mertens (72. Petagna), Insigne

Legia:
Miszta – Jędrzejczyk, Wieteska, Nawrocki – Johansson, Josue, Andre Martins (77. Charatin), Mladenović – Luquinhas (71. Kastrati), Rafa Lopes (59. Slisz), Muci (71. Emreli)

Sędziował: Carlos del Cerro Grande (Hiszpania)

Żółte kartki: Manolas, Jesus - Johansson

ZOBACZ mecz Napoli - Legia minuta po minucie

Czy Legia Warszawa wyjdzie z grupy w Lidze Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (30)
  • MISTRZOWIЕ РOLSKI Zgłoś komentarz
    Ach ten ból antylegijnych jamochłonów, gdy Legia przegrywa z Napoli wartym pół miliarda euro i nadal jest na pierwszym miejscu w grupie, a ich klubiki nawet nie załapali się na miejsca
    Czytaj całość
    eliminacyjne 30. lidze Europy^.^
    • BERRZERAK Zgłoś komentarz
      Legioniści powinni się cieszyć bo to był najniższy wymiar kary
      • Legionowiak 2.0 Zgłoś komentarz
        Bardzo boli mnie kolejna porażka Legii Warszawa! Glipie błędy spowodowały porażkę 0:3! Jeszcze kiedyś pokonamy Napoli!
        • parcam Zgłoś komentarz
          "Legia przegrała we Włoszech z Napoli 0:3. Szkoda, bo swoje szanse miała i mogła punkt wyrwać" A pan redaktor mecz oglądał? Jaki punkt? Jaki remis? Cud że nie było 10:0 czy
          Czytaj całość
          10:1 dla Napoli!
          • WT1 Zgłoś komentarz
            Taktyka "Zero z tyłu" z Jędrzejczakiem w obronie nie ma sensu. Taktyka "Zero z tyłu" nie ma sensu bez dobrej obrony.
            • kert Zgłoś komentarz
              Redaktora ''poniosło'' / bez urazy / . Genialna taktyka Michniewicza na mecz z niepokonanym w lidze włoskiej Napoili mogła dać wielki sukces . Plan był taki by do 70 min utrzymać remis .
              Czytaj całość
              Zaatakować strzelić bramkę , ''zamurować'' i zgarnąć całą pulę . Jak widzieliśmy było .... blisko . Kiedy Legia straciła bramkę ... nie było już czego bronić . W rewanżu wcale nie musi przegrać . To nie koniec przygody Legii w pucharach Nawet jeśli nie wyjdzie z gupy to trzecie miejsce jest realne .
              • mackline Zgłoś komentarz
                Pytanie Panie Michniewicz. Jak ktoś Cię spoliczkuje na ulicy to podnosisz łapy i się napier....,czy przepraszasz i idziesz dalej? Sądząc po Twoich poczynaniach zawodowych to opcja pierwsza
                Czytaj całość
                nie wchodzi w grę.
                • mackline Zgłoś komentarz
                  Mioduski ogarnij się! Wstyd,żeby taki klub jak Legia prowadził ktoś taki jak Michniewicz. Człowiek,którego jedyną taktyką na mecze z poważnymi rywalami jest postawienie 10 ludzi na 30
                  Czytaj całość
                  metrze(Hiszpania U21,Napoli itp itd). Przegrać zawsze można,ale nie w takim stylu. Himalaje frajerstwa,nawet nie spróbować podjąć walki. Je..ny wstyd!
                  • G77 Zgłoś komentarz
                    Legła poległa
                    • nicku Zgłoś komentarz
                      Trzeba było nie ogłaszać wyniku.
                      • Stevie Wonder Zgłoś komentarz
                        "Legia mogła wyrwać punkt!" :D))))
                        • Superkibic Zgłoś komentarz
                          Sen o potędze nie zawsze się ziści. Teraz tylko optymiści wierzą.... Nie powiem "niepoprawni".
                          • 16ΜP 19PP Zgłoś komentarz
                            Pora na prawdziwa warszawska druzyne @Polonia na gre w EK. W przyszlym sezonie euGeniusze z Lazienkowskiej zagraja z takimi potegami jak Korona Kielce, Stomil Olsztyn w 1 lidze. Tak im dopomoz
                            Czytaj całość
                            Bog. Alleluja i do przodu.
                            Zobacz więcej komentarzy (11)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×