KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Paulo Sousa wbił szpilę polskim dziennikarzom. "Możecie manipulować opinią publiczną"

Paulo Sousa w rozmowie z TVP Sport przyznał się do błędu ws. Roberta Lewandowskiego. Selekcjoner reprezentacji Polski wbił też szpilę polskim dziennikarzom.

Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Paulo Sousa WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Na zdjęciu: Paulo Sousa
Po porażce z Węgrami (1:2) reprezentacja Polski straciła szansę na rozstawienie w barażach i półfinałowy mecz o awans do MŚ 2022 na pewno rozegra na wyjeździe. Do tego rywalami mogą być Włosi czy Portugalczycy. To znacznie utrudniło drogę Biało-Czerwonych na mundial.

Po spotkaniu z Węgrami wylała się lawina krytyki na selekcjonera Paulo Sousę i Roberta Lewandowskiego. Wszystko przez to, że napastnik nie zagrał z Węgrami, a taką decyzję ustalił wspólnie z trenerem. Mało tego: Portugalczyk na pomeczowej konferencji przyznał, że gdyby mógł, podjąłby taką samą decyzję.

Nie pomogło też oświadczenie opublikowane przez Lewandowskiego, w którym miał wyjaśnić przyczyny braku gry w meczu z Węgrami. Po kilku dniach Sousa przyznał się do błędu. Zrobił to w rozmowie z Jackiem Kurowskim z TVP Sport.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: grał im na nosie, ale miał pecha. Ochroniarz był jak... gepard!

- Inaczej rozdysponowałbym jego minuty z Andorą. Zmieniłbym Roberta w przerwie, gdy prowadziliśmy 2:1. Drużyna może miałaby więcej trudności w grze bez niego, ale wygralibyśmy ten mecz i zapewnili sobie miejsce w barażach. Ewentualnie mógłby grać przez około 50-60 minut. W zależności od jego poziomu energii i siły mięśni oraz stawów. Mogliśmy podjąć inne decyzje - powiedział Sousa.

Portugalczyk wbił też szpilę dziennikarzom. - Niedorzeczne jest to, że dziennikarze mówili: "dlaczego grał z Andorą?", "dlaczego złapał kontuzję?". Nie chcę wypierać się moich decyzji, zdaje sobie sprawę, że mogłem zadecydować lepiej. Mogłem postąpić inaczej i efekt końcowy byłby inny - dodał.

- Rozumiem analizę gry oraz jej krytykę. Wy dziennikarze możecie manipulować opinią publiczną, ponieważ opinia publiczna tworzy się z tego, o czym mówisz i najwięcej piszesz - ocenił Sousa.

Szkoleniowiec dodał, że zdał sobie sprawę z tego, że ma krótki kontrakt i musi się skupić bardziej na teraźniejszości niż przyszłości.

- Mogłem o wiele lepiej zarządzić grę przeciwko Andorze pod kątem czasu Roberta, ale nie możemy skupiać się tylko na nim. To nie pierwszy raz, kiedy wspominam i często bywam błędnie rozumiany. Robert jest inny niż pozostali, ponieważ ma ogromny wpływ na grę. Teraz zrobiłbym inaczej, ale to była okazja dla nas wszystkich do rozwoju przywództwa oraz odpowiedzialności na najbliższą przyszłość. Pomyliłem się i rozumiem to - stwierdził.

Czytaj także:
FIFA zdecydowała ws. Roberta Lewandowskiego!
Mocny powrót Jacka Zielińskiego. Gol jego zmiennika zachwycił

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (7)
  • kajtekk34 Zgłoś komentarz
    To i tak najlepszy trener reprezentacji od lat. Poczekajcie jaki kotlet po odejściu Sousy wam wysmaży Kulesza z Mioduskim. Bo Kulesza to marionetka Mioduskiego. A co potrafi Mioduski to widać
    Czytaj całość
    na przykładzie Legii.
    • clown1 Zgłoś komentarz
      Sousa niech się pomodli do Jana Pawła II o przebaczenie i wypad z Polski....
      • Legionowiak 3.0 Zgłoś komentarz
        Portugalczyk musi odejść! On i Niemiec są największymi szkodnikami polskiej piłki!
        • Nick Shany Zgłoś komentarz
          Tłumaczenia Sołsy pewnie nikogo nie zadawalają. Mnie frapuje coś innego... Chodzi mi o to jak wygląda dzień pracy Sołsy. Byłbym wdzięczny, np. red. Tuzimkowi, albo Wawrzynowskiemu, co
          Czytaj całość
          by udali się na Półwysep Iberyjski, a konkretnie do Portugalii i przez tydzień dyskretnie obserwowali Sołsę jak pracuje na rzecz PZPN-u, który mu płaci 360 tysi na miesiąc. Również interesujące mogły by być informacje na temat pracy jego asystentów (jest ich bodajże pięciu, czy sześciu). Warzynowski ma predyspozycje na rasowego śledczego więc będzie się czuł w Lizbonie, albo w Porto jak ryba w wodzie śledząc zbawcę reprezentacji pezetpeenu. PS. Za taka kasę to Sołsa zasuwa pewnie 12 godzin na dobę od poniedziałku do niedzieli.
          • SportowyEkspert Zgłoś komentarz
            Brawo Panie Sousa!
            • Ronaldinhio123 Zgłoś komentarz
              Manipulacja dziennikarska i pisanie w kółko o jednej osobie skąd my to znamy....;)
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×