KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Znowu to zrobił! Krzysztof Piątek to specjalista od debiutów

Krzysztof Piątek znów zrobił dobre pierwsze wrażenie i oczarował kibiców Fiorentiny. Tym razem potrzebował na to nieco ponad pół godziny.

Maciej Siemiątkowski
Maciej Siemiątkowski
Krzysztof Piątek Getty Images / Matteo Ciambelli / Na zdjęciu: Krzysztof Piątek
Dokładnie 35 minut czekał Krzysztof Piątek na pierwszego gola w barwach Fiorentiny. Polak miał wyborną okazję, bo jego nowy zespół grał w krajowym pucharze. A w tych rozgrywkach potrafi on zrobić niemal doskonałe pierwsze wrażenie.

W czwartek reprezentant Polski został pierwszy od transferu z Herthy Berlin powołany do składu Fiorentiny. Starcie 1/8 finału Pucharu Włoch z Napoli Piątek zaczął na ławce. Wszedł w 73. minucie, zmienił konkurenta w ataku, Dusana Vlahovicia, a w dogrywce zrobił to, na co czekali kibice. Polak przejął piłkę po podaniu Lorenzo Venutiego i od razu trafił do siatki. Niespełna 40 minut na boisku i mógł odpalić swoje pistolety, czyli w typowy dla siebie sposób świętować zdobytą bramkę.

Cztery minuty

Piątek potwierdził regułę, że jest fachowcem od zagranicznych debiutów. Po transferze z Cracovii do Genoi w 2018 roku potrzebował tylko czterech minut, by strzelić pierwszego gola. Pucharowe starcie z Lecce zakończył z czterema trafieniami. "Huragan uderzył w Genui, ale nie jest to związane ze zjawiskami meteorologicznymi. To efekt wywołany przez Krzysztofa Piątka" - tak o jego pierwszym spotkaniu we Włoszech pisały włoskie media. Dodały, że może to być jedna z nadziei polskiego futbolu.

ZOBACZ WIDEO: Co oni zrobili?! Takiego rzutu wolnego jeszcze nie było

To było świetne pół roku na obczyźnie. W 21 meczach Genoi Piątek strzelił 19 goli i już po pół roku przeszedł za ok. 35 mln euro do Milanu. Zadebiutował w lidze, wchodząc z ławki na 18 minut bezbarwnego meczu z Napoli.

Kilka dni później jego drużyna mierzyła się z tym samym rywalem w pucharze. I Polak znów zrobił show. Strzelił dwa gole, a Milan wygrał 2:0. Na pierwszego gola czekał tylko 28 minut. Polski zrobił to szybciej niż największe legendy Rossonerich: Marco van Basten, Filippo Inzaghi, Andrij Szewczenko czy Gunnar Nordahl.

Pierwsze problemy

Po spektakularnym początku nie było równie efektownej kontynuacji. Napastnik nie odnalazł się na dobre w Milanie, choć do końca sezonu zdobył jeszcze dziewięć bramek w lidze. A kolejny sezon okazał się rozczarowaniem. Zaledwie pięć trafień w rundzie jesiennej i przyjście Zlatana Ibrahimovicia - to skłoniło Piątka do przeprowadzki do Berlina.

W Hercie historia podobna jak w Mediolanie. Debiut z ławki w lidze, a następnie pucharowy mecz z Schalke. W tym drugim spotkaniu Piątek zaczyna od początku i w 39. minucie trafia.

"Dlatego Hertha zapłaciła za niego Milanowi ponad 20 mln euro" - pisali Niemcy po premierowym golu Piątka. Entuzjazm nie potrwał długo, bo do pięciu goli strzelonych w Milanie, Piątek dołożył do końca rozgrywek jedynie pięć kolejnych w barwach Herthy.
Przez kontuzję Piątek nie zagrał na Euro 2020. Przez kontuzję Piątek nie zagrał na Euro 2020.
Przełomu zabrakło także w ubiegłym sezonie. Na dodatek pod jego koniec Polak doznał złamania kostki i nie grał w ostatnich meczach. Ominęło go także Euro 2020.

Trzeci raz

Po powrocie z kontuzji i ostatnich miesiącach miał prawo czuć niedosyt. Dla Herthy trafił tylko raz i ruszył zimą na poszukiwanie nowego klubu.

Piątek trzeci raz spróbuje sił we Włoszech. "Chciał się wykazać i to mu się udało" - chwalili Włosi jego debiut od pierwszej minuty we Fiorentinie. Pierwszym wrażeniem znów oczarował Włochów. Kolejne mecze pokażą, czy dalej będzie potrafił ich zaskakiwać.

Tyle Piątek musiał czekać na pierwszego gola*

Klub Liczba minut, po których padł pierwszy gol Rozgrywki
Fiorentina 35 Puchar Włoch
Hertha Berlin 67 Puchar Niemiec
AC Milan 29 Puchar Włoch
Genoa 4 Puchar Włoch
Cracovia 219 Ekstraklasa

* wyliczył Wojciech Bajak z ekstraklasa.org.

Czy Krzysztof Piątek trafi do siatki w następnym spotkaniu z Genoą?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (7)
  • zbych22 Zgłoś komentarz
    Z Piątkiem podobnie jak z Milikiem w Marsylii. Tego drugiego SF po pierwszym meczu uczyniły królem Marsylii, a co mamy dzisiaj?
    • Jаgafan Zgłoś komentarz
      Ojej, to nie jest artykuł o Legii? A zresztą, przecież i tak musiałem coś o niej napisać, by wyrazić swój ból.
      • Jagafan Zgłoś komentarz
        Piątek jest jak legia, nie ważne jak ale cudowny gol po kryzysie, i nie spadną z ligi z ostatniego miejsca, tylko z przedostatniego ..............i to jest właśnie sukces !!!!!! trzeba się
        Czytaj całość
        cieszyć !!!!! legia po kryzysie jest przedostatnia i nie jest źle !!!! jest zajebiście !!!!!
        • Adam Piotr Zgłoś komentarz
          nie ważne jaki styl, dla mnie liczy się ,ze jest gol polskiego zawodnika po kryzysie ;).
          • Sucharsky92 Zgłoś komentarz
            Nie chcę dyskredytować Krzyśka bo bardzo mu kibicuję jak każdemu polskiemu piłkarzowi za granicą, ale oglądałem mecz i właściwie to szału nie było. Krzyśka omijały wszelkie akcję
            Czytaj całość
            bramkowe w taki sposób, że było to dla mnie irytujące, bo bardzo chciałem żeby został bohaterem tego meczu. Poza tą jedną akcją, bardzo ładnie rozegraną zresztą, resztę zagrań partolił albo koledzy mu nie podawali. Należy pamiętać, że grali 10 vs 9 zawodników z czego większość była już zmęczona, a udało mu się strzelić dopiero kiedy Napoli musiało się otworzyć żeby spróbować zdobyć bramkę wyrównującą. Mam nadzieję, że to tylko kwestia braku zgrania z nową ekipą i się chłopak rozkręci przy kolejnych okazjach. Nie mniej fajnie, że strzelił i że włoska prasa to zaznaczyła, bo zarówno Krzyśkowi jak i zarządowi Violi przyda się odrobina pewności co do jego osoby, a taka fama na pewno wpłynie pozytywnie. Podsumowując, gdyby w tym meczu nie strzelił było by całkiem źle, ale że to ostatecznie zrobił to na razie jest ok i czekamy na rozwój sytuacji. Pozdrawiam
            • krogi kielecki wstyd Zgłoś komentarz
              Piątek jest tak mocny i silny jak Legia warszawa, moc aż wypływa uszami :)
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×