KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Ogromna tragedia w Pucharze Narodów Afryki. Co najmniej kilka ofiar śmiertelnych

Dramat rozegrał się przed meczem Kamerun - Komory w Pucharze Narodów Afryki. Kilkadziesiąt osób trafiło do szpitala, a co najmniej sześć nie żyje. Wszystko przez wybuch paniki pod stadionem.

Robert Czykiel
Robert Czykiel
dramat przed meczem Kamerun - Komory Twitter / Na zdjęciu: dramat przed meczem Kamerun - Komory
Mnóstwo kibiców chciało obejrzeć na żywo mecz Kamerun - Komory w Pucharze Narodów Afryki. Niestety, w tłumie nagle doszło do zamieszek. Wybuchła panika i doszło do tragedii. W tej chwili wiadomo, że życie straciło co najmniej sześć osób.

Turniej rozgrywany jest w Kamerunie, a wspomniany mecz 1/8 finału odbył się na stadionie w Olembe. Na co dzień może on pomieścić 60 tys. kibiców, ale jego pojemność została ograniczona do 80 proc. z powodu pandemii koronawirusa.

BBC informuje, że mecz chciało obejrzeć około 50 tys. ludzi. Nie wszystkich wpuszczono, a to doprowadziło do zamieszek, a następnie wybuchu ogromnej paniki. W tak wielkim tłumie to nie mogło dobrze się skończyć.

Nieoficjalnie mówi się, że liczba ofiar wzrosła do ośmiu, ale to jeszcze niepotwierdzone wieści. Na pewno kilkudziesięciu kibiców zostało rannych, a w tej grupie nie brakuje dzieci.

"Badamy ten incydent i próbujemy uzyskać jak najwięcej szczegółów na temat tego, co się wydarzyło. Jesteśmy w stałym kontakcie z rządem Kamerunu i komitetem organizacyjnym" - czytamy w oświadczeniu Afrykańskiego Związku Piłki Nożnej (CAF).

Mecz Kamerun - Komory odbył się zgodnie z planem. Kibice, którzy weszli na stadion, początkowo nie byli świadomi, co dzieje się przed wejściami. Dopiero później zaczęły do nich docierać niepokojące wieści za sprawą portali społecznościowych.

Kameruńczycy wygrali po zaciętym spotkaniu 2:1. Reprezentanci niewielkich Komorów zyskali sympatię kibiców z całego świata, bo dzielnie walczyli do samego końca, choć od siódmej minuty grali w dziesięciu. W dodatku od początku w bramce stał zawodnik, który na co dzień jest obrońcą.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: syn gwiazdy futbolu zabawił się z piłką. A potem ta radość!

PNA: piękny sen kopciuszka! Najmniejszy kraj Afryki ma drużynę w ćwierćfinale >>

PNA: kolejna niespodzianka. Jeden gol na wagę awansu >>

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×