Bramkarz szalał. Niemcy znaleźli na niego sposób

Zdjęcie okładkowe artykułu: PAP/EPA / RONALD WITTEK / Na zdjęciu: Reprezentacja Niemiec
PAP/EPA / RONALD WITTEK / Na zdjęciu: Reprezentacja Niemiec
zdjęcie autora artykułu

Reprezentacja Niemiec nie była skuteczna w meczu towarzyskim z Izraelem, spotkała dobrze dysponowanego bramkarza, mimo to zwyciężyła 2:0. Jej bronią były stałe fragmenty gry.

Niemcy zaatakowali i oddali pierwszy strzał w 4. minucie. Piłka trafiła przed bramkę gości, ale próba Juliana Draxlera została zablokowana przez defensora. Była to zapowiedź kłopotów uczestnika MŚ 2022 ze zdobyciem pierwszego gola.

Gracze Hansiego Flicka mieli przewagę w posiadaniu piłki. Stopniowo spychali gości w pobliże bramki Ofira Marciano, ale już na obrzeżach pola karnego grali za wolno, co utrudniało tworzenie sytuacji podbramkowych. Gracze z Izraela przesuwali się czujnie i nie zostawiali dużo miejsca.

Hansi Flick zaczął wyglądać na zdenerwowanego. Także Jonathan Tah nie krył niezadowolenia z ataku pozycyjnego Niemiec. Gospodarze kombinowali jak mogli, ale brakowało między nimi porozumienia, szybkości. Dobra szansa na gola była dopiero w 29. minucie, jednak Kai Havertz nie pokonał strzałem Ofira Marciano. Bramkarz Izraela był w wysokiej formie.

ZOBACZ WIDEO: Piłkarze z zakazem gry w reprezentacji Polski? "Dałbym im szansę"

W 36. minucie Niemcy zdobyli prowadzenie 1:0. Gospodarzom nie wychodziło tworzenie akcji, ale wykorzystali stały fragment gry. Kai Havertz strzelił po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Davida Rauma tak dobrze, że Ofir Marciano tym razem tylko odprowadził piłkę wzrokiem do sieci. Skończyła się passa bramkarza Izraela, ale trudno było tym razem cokolwiek zdziałać.

W czasie doliczonym do pierwszej połowy padł gol na 2:0 dla Niemiec. Okoliczności były podobne, ponieważ Nationalelf wykorzystała kolejny stały fragment gry. Tym razem Timo Werner urwał się obrońcom i dostawił stopę do wstrzelenia Ilkaya Gundogana z rzutu wolnego.

Izrael odpowiadał ciekawymi atakami sporadycznie. W pierwszej połowie jego selekcjoner domagał się podyktowania rzutu karnego po starciu Jonathana Taha z Munasem Dabburem, ale Maurizio Mariani nie gwizdnął. W 53. minucie Dabbur pokazał się raz jeszcze, przełożył sobie jednego przeciwnika, ale dał się zablokować kolejnemu.

Najlepszym graczem Izraela pozostał Ofir Marciano. Bramkarz nie pozwalał Niemcom na powiększenie przewagi. Na boisko weszli z ławki rezerwowych między innymi Thomas Mueller i Leroy Sane. Mueller miał najlepszą szansę na gola dla Niemiec w drugiej połowie i w 89. minucie strzelił w słupek z rzutu karnego podyktowanego za faul na Lucasie Nmechy. Jedenastki w doliczonym czasie nie wykorzystał również Yonatan Cohen, dlatego pozostało 2:0.

Niemcy - Izrael 2:0 (2:0) 1:0 - Kai Havertz 36' 2:0 - Timo Werner 45'

W 89. minucie Thomas Mueller (Niemcy) nie wykorzystał rzutu karnego. Strzelił w słupek. W 90. minucie Yonatan Cohen (Izrael) nie wykorzystał rzutu karnego. Kevin Trapp obronił.

Składy:

Niemcy: Marc-Andre ter Stegen (46' Kevin Trapp) - Thilo Kehrer, Jonathan Tah, Nico Schlotterbeck, David Raum (63' Christian Guenter) - Ilkay Gundogan (46' Thomas Mueller), Julian Weigl (63' Anton Stach) - Julian Draxler, Jamal Musiala, Kai Havertz (52' Lukas Nmecha) - Timo Werner (71' Leroy Sane)

Izrael: Ofir Marciano - Eli Dasa, Nir Bitton, Sun Menahem, Shon Goldberg - Manor Solomon (62' Dan Glazer), Mohammad Abu Fani (74' Ramzi Safuri), Dor Peretz (84' Yonatan Cohen), Aviv Avraham (46' Gavriel Kanichowsky) - Munas Dabbur (74' Dolev Haziza), Tai Baribo (62' Dean David)

Sędzia: Maurizio Mariani (Włochy)

Czytaj także: AC Milan ucieka wrogowi w tabeli Serie A. W końcówce drżał o wynik Czytaj także: Magia w szatni Napoli. Brutalny faul na Zielińskim

Źródło artykułu: