Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe
Górnik Zabrze
32' Jesus Jimenez 60' Bartosz Nowak 90+3' Stefanos Evangelou
Pogoń Szczecin
16' Maciej Żurawski 31' Hubert Matynia 88' Adrian Benedyczak 90+3' Sebastian Kowalczyk
2:1

Dynamiczna potyczka z trzema golami, licznymi sytuacjami podbramkowymi, głównie Górnika Zabrze, czerwoną kartką oraz niestety kontrowersjami. Gospodarze odnieśli zwycięstwo 2:1 dzięki uderzeniom Jesusa Jimeneza z rzutu karnego oraz Bartosza Nowaka. Przyjezdni prowadzili, ale trafienie Macieja Żurawskiego nic im nie dało w ostatecznym rozrachunku.

Żółtą kartkę otrzymał Sebastian Kowalczyk za zachowanie na ławce rezerwowych.

Żółtą kartkę otrzymał Stefanos Evangelou za przewinienie taktyczne na Santerim Hosticce.

David Stec poderwał się do ataku na połowie Górnika Zabrze. Po jego uderzeniu piłka odbiła się rykoszetem i szczecinianie mieli jeszcze dwie szanse na wyrównanie po dośrodkowaniach z rzutów rożnych. Ostatecznie efektywne piąstkowanie Martina Chudego.

Doliczone sześć minut.

Żółtą kartkę otrzymał Adrian Benedyczak za przewinienie blisko pola karnego przeciwnika.

Uderzenie Jesusa Jimeneza w słupek, a nawet w razie wyższej skuteczności Hiszpana, nie byłoby gola z powodu spalonego. Tym razem napastnik Górnika Zabrze ma coś na swoje usprawiedliwienie.

Pogoń w polu karnym przeciwnika. Uderzenie z kilkunastu metrów zostało zablokowane. W odpowiedzi akcja Górnika Zabrze ze strzałem Romana Prochazki. Piłka została zatrzymana przez Benedikta Zecha blisko linii bramkowej i wynik ponownie nie drgnął mimo szans po obu stronach.

Gra wznowiona po analizie powtórek. Górnik Zabrze wrócił z bardzo dalekiej podróży, ponieważ ewentualne wyrównanie, na kilkanaście minut przed końcem podstawowego czasu, byłoby bardzo bolesne.

Po serii zmarnowanych szans Górnika Zabrze był strzał do bramki w wykonaniu Pogoni Szczecin. Alexander Gorgon opanował futbolówkę po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Davida Steca, zwiódł defensora i wykorzystał błąd Martina Chudego. Trafienie anulowane z powodu wcześniejszego spalonego.

Raz po raz atakuje Górnik Zabrze i nie ma problemu z kreowaniem sytuacji podbramkowych. Inna sprawa, że jego skuteczność zaczyna wołać o pomstę do nieba. Uderzenie Jesusa Jimeneza zostało sparowane przez Dantego Stipicę, a Piotr Krawczyk spudłował po płaskim wstrzeleniu z trzech metrów. Rewelacyjna szansa na zamknięcie meczu.

Nie tylko Alasana Manneh ma problem ze skutecznością. Piłka wrzucona za linię obrońców Pogoni Szczecin została opanowana przez Piotra Krawczyka, a ten po położeniu przeciwnika, nie potrafił przymierzyć z bliska w generalnie odsłoniętą bramkę. Ostatnie koło ratunkowe rzucone przyjezdnym.

Alasana Manneh oddaje dużo strzałów od początku meczu, chociaż jakość większości z nich pozostawia dużo do życzenia. Pomocnikowi Górnika Zabrze nie udało się powiększyć prowadzenia, ponieważ kopnął piłkę poza lustro bramki Pogoni Szczecin.

Kilka decyzji kontrowersyjnych w tym meczu. Bez rozstrzygania, czy słuszne, czy nie, trzeba przyznać, że mogły podciąć skrzydła zawodnikom ze Szczecina. Pogoń ma stratę gola oraz jednego gracza w polu mniej.

Bartosz Nowak zachował się przytomnie w polu karnym i strzelił na 2:1.

 

   

Gol! Strzelił Bartosz Nowak. 

Górnik Zabrze na prowadzeniu. Gospodarze udokumentowali przewagę liczebną drugim golem i odwrócili wynik. Bartosz Nowak przytomnym zwodem wymanewrował dwóch Portugalczyków. Nie powstrzymali go Luis Mata oraz Tomas Podstawski, po czym były pomocnik Stali Mielec oddał uderzenie po ziemi w narożnik bramki. Dante Stipica nie zareagował i tylko odprowadził futbolówkę do siatki. Pogoń Szczecin sygnalizowała zagranie ręką, ale Damian Sylwestrzak nie zdecydował się na anulowanie trafienia.

Alasana Manneh uruchomił podaniem rozpędzonego na lewym skrzydle Erika Janżę. Płaskie wstrzelenie skrzydłowego przecięło niebezpiecznie pole karne Pogoni Szczecin. Ani Jesusowi Jimenezowi, ani Alexowi Sobczykowi nie udało się oddać strzału do siatki desperacko broniących się Portowców.

Alasana Manneh został zablokowany w momencie oddawania strzału z dystansu. Po chwili podanie w pole karne, ale zostało sprzątnięte przez czujnego na przedpolu bramkarza Pogoni Szczecin.

Rozegranie Górnika Zabrze między przytomnie rozrzuconymi po całym boisku podopiecznymi Kosty Runjaicia. Szczęśliwie, ale Pogoń Szczecin nie pozwala przeciwnikom na zdobycie prowadzenia.

Ogromna szansa na zdobycie prowadzenia przed Górnikiem Zabrze. Piłka została przechwycona przez Jesusa Jimeneza po karygodnym błędzie przeciwnika, ale nie pokonał swoim uderzeniem z kilkunastu metrów Dantego Stipicy. Była jeszcze możliwość wykonania podania do Alexa Sobczyka. Koncertowo zepsuta sytuacja!

Alex Sobczyk na spalonym w momencie podania Bartosza Nowaka. Napastnik Górnika Zabrze nie przypilnował linii obrońców Pogoni Szczecin, przez co nie mógł oddać uderzenia na bramkę Dantego Stipicy.

Podanie w pole karne Portowców, a tam nie udało się opanować piłki Bartoszowi Nowakowi. Blisko pomocnika Górnika Zabrze był defensor i nie pozwolił na kontynuowanie ataku.

Na razie po powrocie z szatni na boisko zaatakowała Pogoń Szczecin. Po stracie Erika Janży było dośrodkowanie Michała Kucharczyka. W szesnastce piłka przeturlała się po ręce Adriana Gryszkiewicza, ale nie ma rzutu karnego.

Rozpoczęła się druga połowa rywalizacji w Zabrzu. Jedenastu zawodników Górnika rywalizuje z dziesięcioma szczecinianami. Zapewne gospodarze będą zorientowani na poszukiwanie zwycięskiego gola.

Pogoń straciła prowadzenie przed przerwą.

 

Zabrzanie zdołali dopaść przeciwnika w pierwszej połowie.

 

 

Czy Górnik Zabrze zdobędzie prowadzenie po przerwie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Ryiad Mahrez zrobił z obrońców pośmiewisko

Trudna do okiełznania kilkoma zdaniami pierwsza połowa. Blisko dwa kwadranse dla Pogoni Szczecin, która kontrolowała wydarzenia po zdobyciu prowadzenia przez Macieja Żurawskiego. Nagle Górnik Zabrze przeprowadził jeden, ale konkretny atak. Jego efektem było wykluczenie Huberta Matyni oraz wyrównanie na 1:1 Jesusa Jimeneza. Do przerwy kompromisowo.

Erik Janża miał ochotę na zdobycie prowadzenia dla Górnika Zabrze jeszcze w pierwszej połowie. Odważna próba przelobowania Dantego Stipicy spod linii bocznej boiska. Chorwat nie pozwolił, żeby piłka wylądowała za jego kołnierzem, a została kopnięta bardzo niebezpiecznie.

Doliczone dwie minuty.

Stefanos Evangelou wygrał konfrontację z rozpędzonym po raz pierwszy w meczu Luisem Matą. Portugalczyk jeszcze nie miał możliwości zaprezentowania się w takim wymiarze w PKO Ekstraklasie. Najpewniej w piątek spędzi na boisku około godzinę.

Trener Kosta Runjaić zdecydował się na wprowadzenie nominalnego lewego obrońcy. Luis Mata wszedł za pomocnika Sebastiana Kowalczyka. Pogoń Szczecin przeszła na bezpieczniejsze ustawienie po czerwonej kartce dla Huberta Matyni.

Przewinienie na Luce Zahoviciu blisko linii pola karnego Górnika Zabrze. Napastnikowi Pogoni Szczecin udało się przytrzymać piłkę w skomplikowanym fragmencie meczu i stworzyć szansę na odzyskanie prowadzenia. Michał Kucharczyk uderzył z rzutu wolnego niebezpiecznie, ale nie pozwolił na lądowanie piłki w siatce Martin Chudy.

Górnik Zabrze pozostaje na połowie przeciwnika, który do końca meczu będzie musiał radzić sobie w osłabieniu. Alasana Manneh nie zdołał przebić się ze swoim strzałem z dystansu przez pozostałych na boisku szczecinian.

Jesus Jimenez z ósmym golem w sezonie. To tyle samo ile jest na koncie lidera klasyfikacji strzelców Tomasa Pekharta z Legii Warszawa.

 

   

Gol! Strzelił Jesus Jimenez. 

Górnik Zabrze doprowadził do remisu na początku kwadransa poprzedzającego przerwę. Jesus Jimenez jest w tym sezonie bezbłędnym egzekutorem rzutów karnych. Hiszpan położył Dantego Stipicę i oddał uderzenie w odsłonięty przez Chorwata narożnik bramki.

 

Czerwoną kartkę otrzymał Hubert Matynia.

Rzut karny dla Górnika Zabrze za zagranie ręką na linii bramkowej. Na dodatek wykluczenie Huberta Matyni. Szczecinianie rozpaczliwie blokowali całą serię uderzeń gospodarzy, ale ostatni z nich zrobił to nieprzepisowo. Całe zamieszanie było efektem prostopadłego podania Bartosza Nowaka do Jesusa Jimeneza.

Dwie próby gospodarzy, którzy chcieli doprowadzić do remisu. Jesus Jimenez strzelił wyraźnie ponad bramką przyjezdnych z dystansu. Nie trzeba było długo czekać na ponowienie ataku, którzy przyniósł Górnikom korner.

Na razie zmiana wstrzymana, a Górnik Zabrze próbował przedrzeć się stroną boiska osłanianą przez Davida Steca. Rozegranie gospodarzy ze strzałem, jednak prosto w odpowiednio ustawionego defensora Pogoni Szczecin.

Kosta Runjaić z zasady nie ryzykuje zdrowiem podopiecznych, kiedy ci są oszołomieni. Zamiast Davida Steca wejdzie na boisko prawdopodobnie Jakub Bartkowski. Będzie to roszada jeden do jednego na prawej obronie.

David Stec stracił równowagę i kiedy upadał, nadział się twarzą na kolano Erika Janży. To musiało być bolesne dla prawego defensora Pogoni Szczecin. Przerwa na opatrywanie Austriaka z polskim paszportem.

Górnik Zabrze musi zaproponować coś innego niż na początku meczu. Gospodarze byli zorientowani na wysokie odbieranie futbolówki i szybkie transportowanie jej do ataku. Obecnie podopieczni Marcina Brosza muszą zabrać się za rozgrywanie.

Maciej Żurawski na 1:0 dla Pogoni Szczecin. Środkowy obrońca przydał się w ofensywie.

 

 

Gol! Strzelił Maciej Żurawski. Asystował mu Tomas Podstawski. 

Pogoń Szczecin lubi strzelać gole po dośrodkowaniach z rzutów rożnych. Ponownie to zrobiła i dzięki temu prowadzi w Zabrzu. Dośrodkowanie Alexandra Gorgona zostało przechwycone przez Tomasa Podstawskiego, którego zgranie z powietrza tuż przed bramkę Martina Chudego wykorzystał Maciej Żurawski. Młodzieżowiec z pierwszym trafieniem w PKO Ekstraklasie.

Dante Stipica nie miał do kogo podać futbolówki, ponieważ blisko wszystkich kompanów z pola byli gracze Górnika Zabrze. Ostatecznie długa piłka do Luki Zahovicia, któremu udało się wywalczyć korner.

Podopieczni Kosty Runjaicia z przewagą pod względem posiadania piłki, ale Górnik Zabrze w swoim stylu komplikuje rozgrywanie przeciwnikom aktywnym pressingiem na prawie całej długości boiska.

Poniosła fantazja Alexandra Gorgona. Austriakowi nie udało się przedrzeć w pole karne podopiecznych Marcina Brosza, ale trudno się temu specjalnie dziwić. Przed nim było blisko trzech defensorów z Zabrza.

Akcja za akcję. Na razie nikt nie broni. Kamil Drygas nie przymierzył z bliska do bramki Martina Chudego i obdarzony słusznymi warunkami fizycznymi golkiper Górnika Zabrze powinien w tej sytuacji odetchnąć.

Dużo dzieje się pod obiema bramkami jak na osiem minut rywalizacji. Dante Stipica musiał interweniować i naprawić błąd Benedikta Zecha. Forma dnia Chorwata została przetestowana kąśliwym, płaskim strzałem przez Bartosza Nowaka.

Rozegranie Pogoni Szczecin, ale nie udało się zdobyć przestrzeni pod naporem pressingu gospodarzy. Górnik Zabrze przechwycił piłkę, a jego krótka akcja została podsumowana uderzeniem Norberta Wojtuszka. Po raz drugi ponad bramką Dantego Stipicy.

Już lepiej Sebastian Kowalczyk. Po ośmieszeniu przeciwnika na skraju pola karnego wykonał wstrzelenie, po którym piłka odbiła się niebezpiecznie od defensora Górnika Zabrze. Martin Chudy musiał wykazać się refleksem, żeby Górnik Zabrze nie stracił wcześnie gola.

Nieśmiała riposta Pogoni Szczecin w postaci kombinacji na obrzeżach pola karnego Górnika Zabrze. Sebastian Kowalczyk starał się nadać tempo temu atakowi, ale bez specjalnego powodzenia. Można dodać, że przyjezdni grają w klasycznych granatowo-bordowych pasiakach ze złotymi akcentami.

Pierwsza akcja przygotowana przez grających w białych koszulkach i granatowych spodenkach zawodników Górnika Zabrze. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła Alasany Manneha główkował Jesus Jimenez. Futbolówka poleciała ponad poprzeczką w bramce Dantego Stipicy.

Rozpoczęła się konfrontacja na stadionie w Zabrzu. Górnik z zamiarem poprawienia się po ostatnich niepowodzeniach na własnym stadionie, a Pogoń Szczecin nie zamierza żegnać się ze swoją serią meczów bez porażki.

Jedenastka Pogoni Szczecin.

 

Ustawienie Górnika Zabrze.

 

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: fenomenalny gol w III lidze! Strzał piętką, z powietrza!

Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław)

Przygotowania podopiecznych Kosty Runjaicia.

 

 

Pogoń Szczecin rozegrała poprzednie spotkanie w Fortuna Pucharze Polski. Wielkiego futbolu nie zaprezentowała, mimo to postawiła na swoim i zwyciężyła w konkursie rzutów karnych z Wisłą Płock. Po 120 minutach konfrontacji na Mazowszu było 1:1.

W takich okolicznościach Górnik Zabrze przegrał z Piastem Gliwice.

 

Trening poprzedzający mecz.

 

W poprzedniej konfrontacji z Piastem Gliwice do bramki Górnika Zabrze oddali uderzenia Jakub Świerczok oraz Sebastian Milewski. Trafienie na 1:2 Jesusa Jimeneza okazało się niewystarczające, żeby podopieczni Marcina Brosza zeszli z własnego boiska choćby z punktem.

Gospodarze piątkowego meczu nie odnieśli zwycięstwa w dwóch poprzednich występach. Po bezbramkowym remisie ze Śląskiem Wrocław ponieśli porażkę 1:2 z Piastem Gliwice. W tym okresie lepiej wiodło się między innymi liderowi Legii Warszawa oraz wiceliderowi Rakowowi Częstochowa.

Górnik Zabrze kontra Pogoń Szczecin to konfrontacja drużyn będących w górnej połowie tabeli PKO Ekstraklasy. Podopieczni Marcina Brosza rozegrali o dwa spotkania więcej niż przeciwnik z województwa zachodniopomorskiego, są na trzecim miejscu z przewagą dwóch punktów nad nim.

>
Zobacz również