KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe
Arka Gdynia
64' Sebastian Milewski
Korona Kielce
31' Marcel Gąsior 54' Dawid Błanik
0:0

Konfrontacja w Gdyni zakończona przez sędziego Łukasza Szczecha. Trudno uciec od oklepanego stwierdzenia o dużej chmurze, z której spadł mały deszcz. Arka zremisowała 0:0 z Koroną Kielce. Od czasu do czasu robiło się interesująco, ale były też fragmenty napakowane wyłącznie faulami, awanturami i co za tym idzie przerwami.

To już chyba wymowne podsumowanie meczu. Aż trzech zawodników zaliczyło upadek na boisko w jednej strefie. Wszyscy są gotowi do dokończenia konfrontacji.

Doliczone cztery minuty.

Seria dośrodkowań skierowanych w pole karne Arki Gdynia. Musieli uwijać się jak w ukropie gospodarze, żeby nie pozwolić żadnemu przeciwnikowi na umieszczenie piłki w bramce.

Interesująca kombinacja zaproponowana przez podopiecznych Dariusza Marca wewnątrz pola karnego. W ostatnim momencie wmieszali się w to wszystko podopieczni Dominika Nowaka i gospodarze musieli zadowolić się wywalczeniem kolejnego rzutu rożnego.

Przerwa w grze była spowodowana urazem Artura Siemaszki.

Beznadziejne dośrodkowanie z lewego skrzydła skierowane prosto w rękawice Daniela Kajzera. Nikt nie przeszkadzał bramkarzowi Arki Gdynia w wykonaniu spokojnego chwytu. Powinien być w pobliżu na przykład Jakub Łukowski.

Już tylko kwadrans generalnie wyrównanego spotkania. Przed momentem gra została przerwana przez sędziego z powodu przewinienia Mateusza Stępnia na Łukaszu Sierpinie.

ZOBACZ WIDEO: Kamil Glik niesłusznie oskarżony o rasizm. Prezes PZPN zdradza jaki gest wykonał polski obrońca

Coraz mniej czasu pozostało piłkarzom obu drużyn na rozstrzygnięcie konfrontacji. Arka Gdynia powróciła do ataku pozycyjnego, ale liczne podania nie pozwalały jej na zdobycie przestrzeni. W odpowiedzi akcja Korony Kielce zakończona zablokowanym dośrodkowaniem.

Jakub Łukowski próbował przymierzyć do bramki podobnie jak w poprzednim meczu przeciwko Arce Gdynia. Szarża dublera Adama Frączczaka w ataku przyjezdnych wyglądała perfekcyjnie właśnie do momentu oddania strzału. Piłka kopnięta z dystansu przeleciała ponad poprzeczką w bramce Daniela Kajzera.

Żółtą kartkę otrzymał Sebastian Milewski za faul w powietrzu na Zvonimirze Petroviciu.

Niezmiennie sytuacje podbramkowe. Tym razem groźnie zaatakowała Arka Gdynia, a piłka po uderzeniu głową została sparowana przez Konrada Forenca. Akrobatycznie zachował się na linii bramkarz Korony Kielce.

Kwadrans po przerwie napakowany sytuacjami podbramkowymi znacznie mocniej niż wcześniejsze. Daniel Kajzer popisał się rewelacyjną interwencją po strzale Marcina Szpakowskiego. Niewiele później poprawka Korony Kielce i piłka została sparowana na korner.

ZOBACZ WIDEO: Łukasz Fabiański żegna się z reprezentacją Polski. Prezes PZPN wskazał ulubioną interwencję bramkarza

Była szansa na zdobycie prowadzenia dla Korony Kielce po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Piłka trafiła do nieobstawionego zawodnika, ale jakość jego uderzenia pozostawiała bardzo dużo do życzenia.

Mateusz Stępień autorem celnego uderzenia. Kopnięta zza pola karnego piłka poturlała się prosto w centralnie ustawionego między słupkami Konrada Forenca.

Żółtą kartkę otrzymał Dawid Błanik za faul blisko linii bocznej boiska.

Ponownie awantura na boisku. Tym razem zagrzali się gospodarze po przewinieniu Dawida Błanika. Kartonik w dłoniach prowadzącego spotkanie Łukasza Szczecha.

Ostrzeżenie dla posiadającego żółty kartonik na koncie Marcela Gąsiora. Na razie trener Dominik Nowak nie zmienia agresywnie grającego pomocnika, ale pewnie taka koncepcja pojawiła się już w jego głowie.

Druga połowa rozpoczęła się. W pierwszej części umiarkowane emocje i obaj szkoleniowcy postanowili przeprowadzić po jednej zmianie w wybranych przed rozpoczęciem meczu jedenastkach. Na boisku Mateusz Stępień oraz Zvonimir Petrović.

Obrazki z Gdyni.

 

Czy po przerwie padnie minimum gol?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

ZOBACZ WIDEO: PZPN zareagował na informacje o chorobie Jana Furtoka. "Możemy pomóc na każdej płaszczyźnie"

Pierwsza połowa z interesującymi fragmentami, ale na pewno kandydatów do awansu stać na więcej po przerwie. Na początku drugiego kwadransa przycisnęła Arka Gdynia, ale dobrych strzałów nie oddali Karol Czubak oraz Olaf Kobacki. Ze strony Korony Kielce najgroźniejsza była próba Jacka Podgórskiego obroniona przez Daniela Kajzera. Po 45 minutach bezbramkowo.

Skuteczna interwencja gospodarzy, którzy nie pozwolili przeciwnikom na przedostanie się w pole karne prawym skrzydłem. Jest również pewne zamieszanie i Łukasz Szczech ponownie postanowił porozmawiać z czupurnymi zawodnikami.

Akcja z wykorzystaniem obecnego na lewej stronie boiska Marcina Szpakowskiego. Piłka trafiła do często zmieniającego ustawienie Dawida Błanika. Arka Gdynia ratowała się wyekspediowaniem futbolówki na rzut rożny.

Piłka sunęła blisko pola karnego Korony Kielce. Trafiła do Macieja Rosołka, którego uderzenie było nieczyste. Piłka zsunęła się po stopie napastnika wypożyczonego z Legii Warszawa.

Akcja złocisto-krwistych przeprowadzona z wykorzystaniem prawego skrzydła. W środek pola karnego wbiegł Jacek Podgórski i oddał celne uderzenie. Arka Gdynia została uratowana interwencją Daniela Kajzera, który przypilnował bliższego słupka i sparował futbolówkę na korner.

Żółtą kartkę otrzymał Marcel Gąsior za atak wślizgiem w nogi przeciwnika.

Kielczanie pokazują swoje możliwości w ataku pozycyjnym. Niezła koncepcja, ale Dawid Błanik nie opanował futbolówki wewnątrz pola karnego po podaniu prostopadłym.

ZOBACZ WIDEO: Polski Związek Piłki Nożnej z nowymi pomysłami? "Przedstawimy je panu premierowi"

Ostatnie minuty z delikatnym wskazaniem na pierwszoligowca z województwa świętokrzyskiego. Uderzenie zza pola karnego, prostym podbiciem, odprowadzone wzrokiem poza boisko przez Daniela Kajzera.

Korona Kielce odpowiedziała swoimi atakami. Dawid Błanik wybiegał na czystą pozycję, ale dał się dogonić Sebastianowi Milewskiemu. Jeszcze uderzenie z dystansu, które zostało przyblokowane i przyniosło gościom wyłącznie korner.

Podopieczni Dariusza Marca coraz aktywniejsi w przodzie.

 

   

Rozpędza się Arka Gdynia. Blisko narożnika pola karnego wypracował sobie miejsce Olaf Kobacki, po którego uderzeniu piłka przeleciała ponad poprzeczką w bramce Konrada Forenca. Pomruk rozczarowania po próbie młodego zawodnika, który posmakował włoskiego futbolu.

Podanie od Huberta Adamczyka do Karola Czubaka. Napastnik Arki Gdynia za długo przymierzał się do oddania uderzenia ze szpica i pozwolił na uratowanie sytuacji przez defensora. Podręcznikowy blok i tylko korner.

Za drużynami kwadrans konfrontacji. Nieco więcej proponuje w ofensywie Arka Gdynia, ale Konrad Forenc nie został jeszcze sprawdzony ani jednym niebezpiecznym uderzeniem. Przed momentem gospodarze mieli możliwość groźnego rozegrania rzutu wolnego na połowie przeciwnika, ale zrobili to zbyt mozolnie.

Rozegrania Arki Gdynia z wykorzystaniem między innymi Huberta Adamczyka oraz Christiana Alemana. Muszą być skoncentrowani przyjezdni i uważać na poszukujących dla siebie przestrzeni w przodzie Karola Czubaka i Macieja Rosołka.

Interwencja defensora Korony Kielce na prawej stronie boiska. Arka Gdynia miała dwa razy możliwość wprowadzenia piłki do gry wrzutem z autu i ostatecznie nie przebiła się w pobliże bramki strzeżonej przez Konrada Forenca.

Za mocno zagrana piłka w pole karne gospodarzy i wznowienie od bramki zostało przyznane Danielowi Kajzerowi. Sędzia Łukasz Szczech nie mógł mieć w tej sytuacji żadnych wątpliwości.

Arka Gdynia w żółtych koszulach i getrach, a także niebieskich spodenkach. Korona Kielce w ciemnych strojach ze złocisto-krwistymi elementami. Początek spotkania bez interesujących sytuacji podbramkowych.

Początek konfrontacji na stadionie w Gdyni. Między klubami jest pięć punktów różnicy na korzyść Korony. Gospodarze chcą ten dystans naturalnie zmniejszyć, a przyjezdni powiększyć.

Arka Gdynia w takim zestawieniu.

 

Jedenastka Korony Kielce.

 

Sędzia: Łukasz Szczech (Warszawa)

Trening złocisto-krwistych przed wyprawą na północ Polski.

 

- Jedziemy z dużym optymizmem i bez minimalizmu do Gdyni. Cała drużyna musi zagrać na dobrym poziomie, na miarę naszych oczekiwań. Poprzez zaangażowanie i pomysł na grę postaramy się stwarzać dużo sytuacji podbramkowych - zapowiada trener kielczan Dominik Nowak.

Kielczanie powalczą o punkty w Gdyni.

 

- Zmieniliśmy ustawienie i poszerzyliśmy kadrę. Widać, że nowi piłkarze wnieśli dużo dobrego do zespołu. Arka będzie wyglądać coraz lepiej, coraz lepiej rozumieć się. Ostatnie mecze to potwierdziły. Wiemy, że przed nami trudne spotkania, ale jesteśmy świadomi celu i zjednoczeni - mówi Dariusz Marzec, trener Arki.

Hubert Adamczyk został najlepszym piłkarzem poprzedniej kolejki.

 

W poprzednim meczu Arka Gdynia odniosła zdecydowane zwycięstwo 5:1 z GKS-em 1962 Jastrzębie. Dzięki kanonadzie w województwie śląskim została drugim zespołem ligi pod względem liczby strzelonych goli. Przesunęła się zarazem na czwarte miejsce w tabeli.

Przygotowania zawodników Arki Gdynia.

 

W weekend na zapleczu PKO Ekstraklasy zostanie rozegranych pięć meczów. W pierwszym z nich Arka Gdynia zmierzy się z Koroną Kielce. Podopieczni Dariusza Marca wspięli się na czwarte miejsce w tabeli, a kielczanie są wiceliderami dzięki bardzo błyskotliwemu otwarciu sezonu.

>
Zobacz również