WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Koniec. Bez goli, bez większych emocji. W 60. minucie błąd popełnił sędzia.

Już chyba nic nie wydarzy się w Niecieczy. Punkt satysfakcjonuje obie strony.

Jeszcze 4 minuty gry przed nami.

Z ok. 18 metrów uderzył Baran, zasłonięty Steinbors zdołał złapać piłkę.

Kolew w walce o piłkę został kopnięty przez rywala w bark. Potrzebna jest pomoc.

Arka Gdynia. Schodzi: Patryk Kun. Wchodzi: Filip Jazvić.

Z dystansu uderzył Piesio, Gliwa odbił przed siebie piłkę.

Żadna z drużyn nie chce ryzykować. Wracamy do tego, co obserwowaliśmy w 1. połowie.

Niebezpiecznie pod bramką Gliwy, piłkarzom Sandecji udało się oddalić zagrożenie.

Starcie Kubana z Siemaszką. Napastnik Arki popchnięty został przez obrońcę.

Kontra Sandecji, jednak piłkarze beniaminka zbyt dłuigo rozgrywali akcję.

Teraz to Sandecja uaktywniła się w ofensywie. Wydaje się, że kto pierwszy zdobędzie gola ten wygra mecz.

Yannick Kakoko dogrywał z rzutu wolnego, jednak zbyt mocno podawał. Od bramki rozpocznie Gliwa.

Arka uzyskała przewagę, to gdynianie są bliżsi objęcia prowadzenia.

Kun sam na sam z bramkarzem! Górą Gliwa, który odbił piłkę!

Sandecja. Schodzi: Maciej Korzym. Wchodzi: Aleksandar Kolew.

Nalepa z rzutu wolnego uderzył ponad bramką.

Dudzic zagrał ręką w polu karnym, ale arbiter wskazał na rzut wolny sprzed "szesnastki". Błąd arbitra!

Żółtą kartkę otrzymał Bartłomiej Dudzic.

Dośrodkowanie z rzutu wolnego, piłka odbiła się od głoway Marciniaka i omal nie przelobowała Steinborsa. Łotysz wybił futbolówkę na rzut rożny.

Mniej kalkulowania, więcej grania. W końcu zespoły przestały murować bramki.

Bardzo dobrze z bramki wyszedł z Gliwa. Golkiper pewnie wyłapał wrzutkę w okolicach jedenastego metra.

Świetnie z dystansu uderzył Brzyski, Steinbors wybił piłkę na róg!

Steinbors wyszedł przed pole karne i wybił piłkę głową. Żywiej poruszają się piłkarze obu drużyn.

Szybka akcja Arki, dogranie do Piesia, strzał z pierwszej piłki obronił Gliwa.

Pełni nadziei na chociaż niewielkie emocje wracamy do gry!

Sandecja. Schodzi: Adrian Danek. Wchodzi: Patrik Mraz.

Przerwa. Tragiczne spotkanie w Niecieczy. Nie tego oczekujemy po Lotto Ekstraklasie. Trenerzy! Obudźcie swoje gwiazdy!

Jeszcze minuta męczarni przed nami.

Strzał z dystansu Nalepy. Gliwa złapał anemiczną próbę.

Adam Marciniak po niespełna jednej połowie wygląda jakby przebiegł maraton. A przecież mecz toczy się w żółwim tempie.

Marciniak ostro potraktował Dudzica, Baran domagał się kartki dla rywala i... omal sam jej nie obejrzał.

Arka stara się w końcówce pierwszej części zaatakować. Goście mają jednak problemy z wejściem w pole karne.

W miarę składna akcja Arki, jednak nie została zakończona groźnym strzałem. Piłka w rękach bramkarza.

 

Patrząc na mecz Sandecji z Arką zdążyłeś już zapłakać?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Jeszcze 5-6 minut i spiker poprosi o ciszę na stadionie. Kilku starszych kibiców powoli zasypia.

Kolejna strata gracza Sandecji, Socha przebiegł z piłką kilka metrów  i... podał ją do bramkarza. Tragedia!

Bardzo trudno ogląda się mecz, w którym piłka przeszkadza zawodnikom.

Pomocy medycznej potrzebuje Zbozień. Problemy z kostką, ale będzie dobrze.

W kierunki bramki piłkę głową posłał Maciej KorzymPavels Steinbors musiałby być niewidomą staruszką, aby nie złapać strzału.

Wciąż niewiele się dzieje. Jeśli w meczu padnie więcej niż jeden gol to znaczy, że nie znamy się na piłce nożnej.

Letnie granie w Niecieczy trwa. Brakuje kiełbaski i bułeczki. 

Zdegradować?

Danek uderzał z ostrego kąta. Miał niewiele czasu i miejsca. To sprawiło, że nie trafił w bramkę.

W meczu padną bramki?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Wciąż zespoły mają problemy z przedostaniem się w pole karne. Emocje jak na czwartkowym zebraniu koła szachowego.

Interesujący się taktyką piłkarską kolega z wojska obserwuje mecz z wypiekami na twarzy. Co chwilę zrywa się, pokazuje, ustawia. My jednak chcemy czegoś więcej. Akcji! Strzałów! Bramek!

Jeszcze kilka minut i zaczniemy narzekać. Panowie! Do gry, do pracy! To Wasz zawód!

Mecz wyrównał się, gra toczy się w środku pola. Wciąż bez uderzeń w światło bramki.

Może podobać się gra Sandecji w pierwszych minutach. Bez kalkulacji, ofensywnie, sporo wrzutek. Póki co bez celnych strzałów.

Sandecja atakowała, ale po błędzie Trochima kontrę wyprowadziła Arka. Nalepa indywidualną akcję zakończył niecelnym strzałem z ok. 25 metrów.

Dogranie z rogu, piłka dotarła do Dudzica. Strzał głową z sześciu metrów przeleciał ponad bramką. To była wyborna okazja dla beniaminka!

W środku pola mocno po nogach dostał Nalepa. Szybko jednak doszedł do siebie. 

No, to gramy!

Spotkanie poprowadzi Bartosz Frankowski (Toruń).

Pierwszy mecz 2. kolejki rozegrany zostanie w Niecieczy. Beniaminek Lotto Ekstraklasy Sandecja Nowy Sącz podejmie zdobywcę Pucharu Polski Arkę Gdynia.

>

Zobacz również

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.