Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Zwrot akcji w Chorwacji. Liga Europejska bez Azotów

Azoty Puławy nie obroniły przewagi z pierwszego spotkania i nie zagrają w fazie grupowej Ligi Europejskiej. Nexe Nasice zaczęło dominować pod koniec pierwszej połowy.

Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
akcja z meczu Azoty - Gwardia Materiały prasowe / KS Azoty Puławy / Na zdjęciu: akcja z meczu Azoty - Gwardia
Przewaga z własnego parkietu wydawała się całkiem pokaźna (32:26), ale okazało się, że niewystarczająca na gorący chorwacki teren. KS Azoty Puławy mogą w tej sytuacji bardzo żałować gorszej końcówki domowego spotkania, gdy nie udało się im utrzymać dziewięciu bramek różnicy.

Brązowi medaliści Superligi dzielnie trzymali się Nexe i nie dawali ugotować się w bałkańskim kotle, ale tylko do 27. minuty. Nieźle wyglądała współpraca na kole z Kelianem Janikowski, Ignacio Valles potrafił zaczarować na środku rozegrania, Rafał Przybylski zagrażał z prawej strony. Nic nie zapowiadało aż takiego załamania, jakie miało nastąpić w kolejnych minutach, choć martwiła gorsza dyspozycja Wojciecha Boruckiego. Młody bramkarz Azotów tym razem nie ratował kolegów tak jak w poprzednich potyczkach.

Wszystko co złe, zaczęło się jeszcze przed przerwą. Aleksander Bakić urywał się na skrzydle i wyprowadził Nexe na prowadzenie 16:12. Gospodarze jakby czekali na ten moment, w którym zaczną łamać puławian. Po przerwie jeszcze podkręcili tempo, a po stronie Azotów pojawiały się niedokładności i straty. Moreno Car nawet nie musiał jakoś specjalnie pomagać swoimi interwencjami, Nexe wyprowadzało kolejne ciosy za sprawą Fahrudina Melicia i Marina Jelinicia. Przewaga szybko urosła do ośmiu bramek i sytuacja zrobiła się mocno niekomfortowa, zwłaszcza że po stronie Azotów brakowało wyraźnego lidera.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: poznajesz ją? Nie nudzi się na sportowej emeryturze

Nadzieja pojawiła się jeszcze na mniej więcej 10 minut przed końcem, Iwan Burzak i Boris Zivković zaczęli przełamywać obronę Nexe. Czasem sprzyjało też szczęście, gdy ukraiński obrotowy obił słupek, ale po kontakcie z plecami bramkarza piłka wpadła do siatki. Był to ostatni taki uśmiech losu, różnica wkrótce powiększyła się z sześciu do ośmiu bramek, a gole Jelinicia i Tomislava Severeca już ostatecznie rozstrzygnęły dwumecz.

RK Nexe Nasice - KS Azoty Puławy 35:27 (16:13)

Nexe: Car, Radovanović - Racić, Bakić 3, Mileta, Vejin, Srsen, Jelinić 7, Blazevic, Severec 1, Moslavac 8, Kević 1, Tomić 1, Melić 1, Markusić 4, Pribetić

Azoty: Borucki, Koszowy - Zivković 3, Adamski 2, Przybylski 3, Marciniak 1, Antolak, Burzak 3, Valles 4, Kowalczyk 2, Janikowski 4, Fedeńczak 2, Jarosiewicz 2, Konieczny

W dwumeczu: 61:59 dla Nexe

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy jesteś rozczarowany/-a postawą Azotów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (7)
  • kck Zgłoś komentarz
    Azoty przebili wczorajszym meczem Górnika, przestali grać w okolicach 20 minuty, zaczęła się gra w chodzonego, brak walki, zero ambicji. -3 nie ma problemu, samo się wygra, po 3 minutach
    Czytaj całość
    II połowy zrobiło -5 - wszystko pod kontrolą. W Puławach potrzebny jest nowy trener i budowa drużyny od początku, łatwiej wymienić tych co powinni odejść niż tych co mieliby zostać.
    • Czarcik Zgłoś komentarz
      Roztrwonić całkiem sporą zaliczkę bramkową to jednak sztuka. Choć i tak Azoty pod tym względem nie dorównują Górnikowi. No cóż gdybym był zwolennikiem teorii spiskowych to
      Czytaj całość
      powiedziałbym, że zarówno Azoty jak i Górnik nie chciały grać w dalszej części rozgrywek LE - koszty duże korzyści małe.. A ponieważ na wygranie LE czy nawet dotarcie do F4 LE oba kluby miały niewielkie szanse to poniosłoby duże wydatki, które raczej by się nie zwróciły.
      • slawek1. Zgłoś komentarz
        Będą zmiany w klubie? Co na to prezes, co na to sponsor? Minimum na sezon było 3 miejsce i awans do fazy grupowej.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×