WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Motyczyński zwolniony z Azotów Puławy

Marek Motyczyński nie jest już trenerem Azotów Puławy. Niespodziewanie został on zwolniony ze swojej funkcji. Sam zainteresowany nie zna na razie szczegółów tej decyzji. - Jeżeli decyzja już zapadła, to poza mną, bo ze mną nic nie zostało ustalone. Mam ważny kontrakt i nie otrzymałem na piśmie oficjalnych powodów jego rozwiązania - mówi Kurierowi Lubelskiemu.
Maciej Brum
Maciej Brum

Początki Marka Motyczyńskiego w Puławach nie były łatwe. Liczne kontuzje, kilka porażek na początku sezonu spowodowały, że coraz głośniej zaczęło mówić się o jego zwolnieniu. Później zespół wzmocniono Grzegorzem Gowinem, zawodnicy wrócili po urazach i od razu wyniki zaczęły się poprawiać. W końcu też zawiązała się prawdziwa nić porozumienia pomiędzy trenerem a jego podopiecznymi, którzy wreszcie zaczęli rozumieć realizowaną koncepcję. W ostatniej kolejce puławianie niespodziewanie przegrali z NMC POWEN-em Zabrze. To stało się pretekstem do podjęcia decyzji o zwolnieniu Motyczyńskiego.

- Ja żadnego problemu nie miałem, zawodnicy również. Mamy 18 punktów i praktycznie pewne miejsce w ósemce - mówi były szkoleniowiec w Kurierze Lubelskim. - Po ostatnim meczu w Zabrzu rozstaliśmy się z prezesem, życząc sobie dobrych świąt. W Puławach byłem przed sylwestrem, ale odbyliśmy tylko luźną rozmowę. [...] Jeżeli decyzja już zapadła, to poza mną, bo ze mną nic nie zostało ustalone - dodaje.

We wtorek prezes Jerzy Witaszek zaprezentuje nowego szkoleniowca. Dzień wcześniej sam poprowadzi zajęcia z zawodnikami. - Mam uprawnienia trenerskie i to ja poprowadzę pierwszy trening w nowym roku - podkreśla prezes, który nie chce mówić o powodach zwolnienia. - Zgodnie z decyzją zarządu, nie komentuję tego - kończy.

Jedyną zagadką pozostaje teraz kto zostanie nowym trenerem Azotów Puławy. Czy będzie to nowa twarz czy kolejny raz... Bogdan Kowalczyk, który dwukrotnie już obejmował to stanowisko. Pytaniem jest tylko co mają dać tak częste roszady na stanowisku szkoleniowca. Wszak wiadomo, że budowa zespołu nie trwa miesiąc, dwa czy nawet pół roku, ale znacznie dłużej. Ciągła niepewność pracy nie spowoduje realizacji długofalowej wizji, która w przyszłości pozwoli osiągać bardzo dobre wyniki.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / Kurier Lubelski

Komentarze (22):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • kibic 0
    od wizji szkolenia to w zespole jest trener a widać to prezesik
    zapomniał że nie jest już trenerem , zrobił sobie prywatny folwark z
    klubu , ale zapomniał , że czasy komuny minęły bezpowrotnie a On w
    Puławach wlasnymi rękoma stworzył skansen tego systemu.
    Problem polskiego sportu ogólnie tkwi w mieszaniu kompetencji,
    trener tak prowadzi ekipę by był pozytywny wynik sportowy, a
    działacze włącznie z Prezesem mają wszystko zrobić by trenerowi i
    zawodnikom nic do realizacji zadań nie zabraklo.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Kibic 0
    Tak częste zmiany ternerow sprawdzą nasz zespoł do tego że nie będziemy walczyc o medale lecz o utrzymanie Brawo Panie Witaszek(żal)
    Odpowiedz Zgłoś
  • wisła 0
    już w Puławach o mały włos Zabrze nie wygrało,Trochę sędziowanie pod nas.Drużyna jest żle dobrana, szczególnie rozgrywanie
    Odpowiedz Zgłoś
Pokaż więcej komentarzy (19)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×