Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wspaniały powrót Zinczuka

Dymitro Zinczuk został niekwestionowanym bohaterem meczu z gorzowskim AZS-em. Doświadczony Ukrainiec mądrze pokierował grą Azotów Puławy i pomógł zespołowi w odniesieniu pierwszego zwycięstwa tej jesieni.
Kamil Kołsut
Kamil Kołsut

- Staramy się grać jak najlepiej - skromnie przyznaje główny architekt sobotniego zwycięstwa. - Cieszę się, że wróciłem i będę robił wszystko, aby pomóc drużynie - dodaje. Zinczuk, z powodu kontuzji, stracił cały okres przygotowawczy. Na parkiecie po raz pierwszy pojawił się w meczu drugiej kolejki z Piotrkowianinem, wówczas nie był jednak w pełni sił i do gry wszedł z ławki.

- Już wtedy pokazał, jak dużo znaczy dla naszego rozegrania - nie ukrywa w rozmowie ze SportoweFakty.pl skrzydłowy Azotów, Wojciech Zydroń. W Piotrkowie Trybunalskim Zinczuk losów meczu odmienić nie zdołał. Kiedy pojawił się na parkiecie, rywale byli już poza zasięgiem Azotów. Podopieczni Bogdana Kowalczyka ostatecznie przegrali różnicą jednej bramki.

- Zinczuk to gracz, który potrafi znakomicie zachować się w sytuacji jeden na jeden, wziąć na siebie ciężar gry - charakteryzuje kolegę Zydroń. Ukrainiec pokazał to w sobotę. Rzucił dziewięć bramek, popisał się kilkoma efektownymi podaniami, mądrze kierował rozegraniem. Jako jedyny w zespole nie popełnił żadnego błędu technicznego, ustrzegł się strat. Kilkukrotnie odważnie wchodził w obronę rywali.

- Wyniósł nas na zupełnie inny poziom sportowy - przyznaje szkoleniowiec Azotów, Bogdan Kowalczyk. Trenerowi wtóruje bramkarz, Maciej Stęczniewski. - Jest bardzo ważnym elementem zespołu. Dobrze, że wreszcie wrócił - mówi były golkiper reprezentacji Polski. - Z nim nasza gra wygląda zupełnie inaczej. Pozostaje mieć nadzieję, że wytrwa w zdrowiu do końca sezonu.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (4):
  • jurek Zgłoś komentarz
    Tyś chyba nie był na ostatnim meczu!! to co on rzucił to ledwo do bramki doleciało,lżej od Witka,sam bym to obronił...
    • puławy Zgłoś komentarz
      moim zdaniem, te artykuły o wielkim powrocie do gry Azotów są przesadzone. Owszem, gramy lepiej, ale to jeszcze nie jest to.
      • Puławy Zgłoś komentarz
        Pomiankiewicz bez siły rzutu ?! Wolne żarty... Przecież Pomian ma TYLKO siłę rzuty, ale brak mu boiskowego mózgu, jego rzuty są zbyt szybkie i nieprzygotowane albo lądują w bloku albo
        Czytaj całość
        kilometr od bramki, poza tym gość robi 10 błędów technicznych na mecz, czym mniej gra tym lepszy wynik :) Prześledź jurek ten sezon: 1 mecz - 5 bramek i grał cały mecz - klęska 2 mecz - 1 bramka i zmiana za Zinczuka - ledwo przegrana 3 mecz - 0 bramek gra 5 minut - pewna wygrana :)
        • jurek Zgłoś komentarz
          gdyby jeszcze Szyba zagrał przynajmniej średnio, Pomiankiewicz miał siłe rzutu a Siemionow nie był tak wystraszony to mogło by to fajnie wyglądać.. a tak to Tylko Zinczuk, jeden mecz
          Czytaj całość
          Witkowi wyszedł i wielka przepaść..potem reszta zespołu!! pozostaje mieć nadzieje że Szyba się odnajdzie, Witek i Zinczuk podtrzymają forme, Pomian zagra tak jak końcówka poprzedniego sezonu i może być nieźle...pożyjemy zobaczymy. należy postawić jednak pytanie dlaczego w formie jest tylko Zinczuk(który dopiero wznowił treningi),bramkarze,Zyga i może Witek?? dlaczego reszta zespołu całkowicie bez formy?? ja podejrzewam kto popełnił błąd,ale po co to mówić,oni i tak się nigdy nie przyzna...
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×