KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wina leży po naszej stronie - wypowiedzi po spotkaniu Chrobry Głogów - Zagłębie Lubin

Trener gości zaznaczał, że przyjechał do Głogowa po dwa punkty. Z kolei gospodarze liczyli na udany rewanż za dosyć wysoką porażkę w 1 kolejce sezonu 2010/2011. Ostatecznie pojedynek, który miał dwa oblicza, na swoją korzyść rozstrzygnęli lubinianie.
Łukasz Darowski
Łukasz Darowski

Maciej Ścigaj (SPR Chrobry Głogów): Fatalna pierwsza połowa w naszym wykonaniu, co zaważyło na końcowym wyniku. W pewnym momencie przegrywaliśmy 9 bramkami. To jest nie do pomyślenia, żeby tak szybko przeciwnik nam uciekł. Mimo wszystko była szansa żeby wygrać. Drugą połowę zagraliśmy niemal koncertowo. Niemal, bo jednak przez własne błędy nie zdobyliśmy nawet punktu. Szkoda 100 procentowych sytuacji. Znowu nie wykorzystaliśmy 3 karnych, kilku kontr. Czasami za szybko chcieliśmy dojść przeciwnika. Zmieniliśmy system obrony na 5/1. To przyniosło super efekt. Zaczęliśmy grać z kołem. Zawodnicy Zagłębia podwyższali do rozgrywających, dzięki czemu było nieco więcej miejsca dla kołowego. Dwa punkty pojechały do Lubina. Szkoda. Trzeba będzie to gdzieś odrobić.

Adrian Marciniak (SPR Chrobry Głogów): Sami sobie jesteśmy winni. Zgotowaliśmy sobie taką stratę. Gdybyśmy pierwszą połowę zagrali choćby w 50 procentach tak ambitnie jak drugą to wynik byłby zdecydowanie bardziej korzystny. Zagłębie nie pokazało nic ciekawego, ale należy podkreślić, że byli bardzo skuteczni. Wykorzystywali nasze błędy. Zresztą chyba sami byli zaskoczeni, bo czasami podawaliśmy im piłkę prosto w ręce. Nie wiem czy zjadła nas trema, czy myślami byliśmy na świętach. Szkoda dwóch punktów, bo to Zagłębie grało z nożem na gardle, a my powinniśmy inaczej rozegrać to spotkanie. Powinniśmy bardziej przycisnąć i jeszcze bardziej ich zdołować. Tak się nie stało. Oddaliśmy inicjatywę. Powiedzmy sobie, że to klasowy przeciwnik, chociaż rozczarowuje w tym sezonie. Jednak Zagłębie to drużyna z kadrowiczami, niemniej jednak wina leży po naszej stronie. Marnowaliśmy setki na potęgę, podobnie karne. Nie potrafiliśmy nawet wykorzystać przewagi trzech zawodników. To mówi samo za siebie i boli. Chcieliśmy zrobić sobie prezent przed świętami, a tak się niestety nie stało. Do kibiców, którym nie chce się kibicować i którzy przychodzą się tylko wyżyć mam apel, aby pozostali w domach. Tym, którzy całym sercem nam kibicują chciałbym serdecznie podziękować. Ich doping był słyszalny zwłaszcza w trudnych dla nas momentach. A tych którzy nie lubią handballa i nie znają się na sporcie, tylko operują różną nomenklaturą łacińską proszę o pozostanie w domu.

Jerzy Szafraniec (trener Zagłębia Lubin): Na pewno pierwsza połowa w naszym wykonaniu była dość imponująca jeśli chodzi i o zdobycze bramkowe i realizację zamierzeń obronnych. Gdybyśmy jeszcze z tych 11 błędów popełnili o 30 procent mniej to wynik byłby jeszcze wyższy. Martwi mnie tylko i jestem zły, co zresztą powiedziałem zespołowi, że nie można pozwolić sobie przy takiej przewadze na takie fajerwerki. Doprowadziło to do stanu jednej bramki przewagi. Chrobry uwierzył, że jeszcze może powalczyć, coś ugrać. Generalnie w przekroju całego spotkania chłopcy zasłużyli na wyróżnienie za ambicję, za wolę walki, za serce. To był ostatni mecz, za dwa dni święta. Trener Chrobrego chciał trzepać dywany, a my przyjechaliśmy wygrać mecz. I tak też się stało.

Radosław Fabiszewski (Zagłębie Lubin): Kontrolowaliśmy spotkanie w pierwszej połowie. Prowadziliśmy prawie 10 bramkami i na własne życzenie roztrwoniliśmy niemal całą przewagę. W szatni rozmawialiśmy, aby na początku drugiej części nie dać sobie rzucić dwóch, trzech bramek, bo mogą się pojawić nerwy. Na własne życzenie zgotowaliśmy sobie horror. Nasza niemoc na pewno nie była efektem zmęczenia. Na szczęście Chrobry ani razu nie doprowadził do remisu, a nam zawsze udawało się odskoczyć na dwie, trzy bramki. Wytrzymaliśmy tempo do końca spotkania, jednak to co się zdarzyło na początku nie powinno mieć miejsca.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (5)
  • ttt Zgłoś komentarz
    Aha i jeszcze jedno. Mikołaj masz to co chciałes. Walka o mistrzostwo przy kilkudziesięciu kibiach na trybunach... Szkoda , ze poszedłes tylko za kasa ...
    • ttt Zgłoś komentarz
      W pełni rozumiem Adiego.Ale popieram także szczypiora w 100 procentach. Az sie chciało wyjśc na boisko w 1 połowe i grać za was. Drodzy piłkarze, kiedy wy zaczniecie walczyc ? jeden za
      Czytaj całość
      wszystkich , wszyscy za jednego. Tego nie widze w ogóle. Jedynie Adi i Marek Świtała próbują. A reszta ? Nie chce wam sie czy co ? Wolicie grac przy pustych trybunach ? Pokażcie ,ze walczycie. Chociaz przegrajcie mecz , ale pokażcie ze walczyliście do samego końca , przez całe 60 minut.Gracie dla kibiców.
      • B. Chrobry Zgłoś komentarz
        Adrian, Wiem, że względów dyplomatycznych nie możesz powiedzieć tego co ja. Ktoś kto ma elementarne braki w wychowaniu i na przykład podczas meczu używa wulgaryzmów w stosunku do
        Czytaj całość
        swoich zawodników jest POSPOLITYM CHAMEM. Zdecydowana większość takich osobników nie ma pojęcia co oznacza słowo KIBIC.
        • szczypior-ek Zgłoś komentarz
          Adrtan, nie chcę tłumaczyć zachowania "kibiców", których masz na myśli. Chcę Ci napisać co ja czuję, kiedy widzę tak grających awodników jak było w I polówce. Jestem wściekły!
          Czytaj całość
          Mam ochotę wyjść na boisko i grać za nich! Jako Kibic Chrobrego czasem mam dość kiedy nie widzę woli walki, serca do gry i zaangażowania. Przerabiam to już kolejny sezon i właśnie dlatego ogarnia mnie nipojęta wściekłość, bo miało być...inaczej?
          • józek Zgłoś komentarz
            Kibice krzyczeli na sędziów "drukarze", ale mimo ich ewidentnych błędów w sędziowaniu, to nasi zawodnicy są winni przegranego meczu. Błędy jakie popełniali, były na poziomie gry
            Czytaj całość
            amatorskiej. Jeżeli chodzi o "kibiców" to swoje niezadowolenie mogli wyrazić bez użycia wulgaryzmów. Mimo wszystko uważam, że mecz był bardzo ciekawy, pełen napięcia.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×