Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kontrowersyjna końcówka - wypowiedzi po meczu Vive Targi Kielce - Czechowskie Niedźwiedzie

Trener Czechowskich Niedźwiedzi Władimir Maksimow nie krył rozczarowania po sobotnim remisie z zespołem Vive Targi Kielce. Zdaniem szkoleniowca mistrzów Rosji w końcówce spotkania jego drużynie należał się rzut karny. Z awansu do najlepszej szesnastki Ligi Mistrzów cieszyli się za kielczanie, którzy z tzw. "grupy śmierci" wyszli z wysokiego, trzeciego miejsca.
Łukasz Wojtczak
Łukasz Wojtczak

Władimir Maksimow (trener Czechowskich Niedźwiedzi): Oba zespoły robiły wszystko, żeby wygrać ten mecz. W końcówce po takim ataku, jak na Diborova wszędzie daje się czerwoną kartkę i rzut karny, ale tu sędziowie przeszkodzili nam w wygraniu spotkania. Mimo to gratuluję awansu Vive.

Sergei Gorbok
(rozgrywający Czechowskich Niedźwiedzi): Chciałem podziękować za dobry mecz i walkę do końca, ale uważam, że sędziowie w końcówce podjęli kontrowersyjną decyzję i zdecydowali o jej przebiegu. Niestety nie udało się nam awansować.

Bogdan Wenta  (trener Vive Targi Kielce): Oba zespoły grały po to, żeby wygrać. Próbowaliśmy różnego ustawienia. Na początku udało się wyłączyć Gorboka i Shelmenkę. W pewnym momencie mogliśmy nawet odjechać na dwie, trzy bramki, ale nie wykorzystaliśmy tych sytuacji, a Czechowskie Niedźwiedzie pokazały, że są zespołem klasy europejskiej. W końcówce różnie mogło się to potoczyć. Założyliśmy, że przeciwnicy wyjdą do krycia "każdy swego", Uros popełnił błąd. Na pewno brakuje mu jeszcze ogrania po kontuzji. Sytuację z Michałem Jureckim musimy zobaczyć na wideo, każdy patrzy na nią ze swojej perspektywy. Cieszymy się, że udało awansowaliśmy z trzeciego miejsca, bo po pierwszej porażce z Veszprem nastroje były minorowe.

Michał Jurecki  (rozgrywający Vive Targi Kielce): Mecz bardzo wyrównany przez 60 minut, raz my prowadziliśmy, a raz przeciwnik. Zabrakło nam trochę szczęścia w końcówce, ale udało im się wrócić, sfaulować rywala tak, że nie było rzutu karnego. Cieszymy się z awansu i czekamy na losowanie.

Zobacz heroiczną interwencje Michała Jureckiego (od 91:37) ->
Zobacz relację z meczu Vive Targi Kielce - Czechowskie Niedźwiedzie ->


Rozpaczliwa interwencja Rozpaczliwa interwencja "Dzidziusia" uratowała Vive przed porażką w końcówce meczu


Terminarz meczów Polaków na mistrzostwach świata:

21 stycznia:
Polska - Urugwaj (godz. 15:30)

23 stycznia:
Polska - Węgry (godz. 18:00)

25 stycznia:
Polska - Niemcy (godz. 20:30)

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (16):
  • jousi Zgłoś komentarz
    To co się stało wszystko zostało sprokurowane przez nieznajomość zasad awansu przez trenera Wentę i jego sztab szkoleniowy.Mając do końca meczu 14 sek zamiast pograć piłka i utrzymać
    Czytaj całość
    remis który dawał nam awans i 3 miejsce on chciał ten mecz wygrać pomimo tego że wygrana dalej dawała nam 3 miejsce i o mały włos nie przekombinował.
    • Amroth Zgłoś komentarz
      Ani karnego nie powinno być ani czerwonej kartki. Każdy kto ma wątpliwości niech sobie obejrzy jeszcze raz końcówkę.
      • awesome ninja Zgłoś komentarz
        jaki karny, jaka czerwień, ludzie o czym mowa, Jurecki zepchnął tamtego do boku i tyle, szybki powrót do obrony, to nie był atak od tyłu.
        • kibiCK Zgłoś komentarz
          Bardzo fajny filmik z meczu z Czechowskimi na stronie Vive. Fajnie zmontowany materiał. Warto sobie obejrzeć.
          • kibiCK Zgłoś komentarz
            Rzut karny to jeszcze nie bramka. Marcus już w tym meczu wybronił jednego czy dwa karne.
            • z Tumskiego Wzgórza Zgłoś komentarz
              Jeśli był to rzut "spalony" to i tak byłby rzut karny za obronę w kole.Co do tej sytuacji to każdy sędzia inaczej może to zinterpretować.W spotkaniu z Wisłą Jurecki zagrał podobnie z
              Czytaj całość
              tym,że bardziej brutalnie i nie było czerwieni,karnego,o ile się nie mylę też.
              • ręczny Zgłoś komentarz
                Bramka Ruskich na remis 26:26 po spalonym rzucie. Widać to idealnie na powtórkach meczu (ehfTV). Faul na Dibirovie na pewno nie na karnego. Był spychany do linii bocznej i przegrał walkę
                Czytaj całość
                fizyczną o piłkę. Poza tym jak wcześniej napisałem bramka na 26:26 dla kacapów nie powinna być uznana. W dwumeczu Polacy i tak lepsi, bo w Rosji było 30:31 dla Iskry.
                • Pes Zgłoś komentarz
                  nie pierwsza taka zagrywka jujureckiego. brak klasy jest tu wyjasnieniem. niedzwiedzie jestescie moralnym zwyciezca tego pojedynku.
                  • CHG Zgłoś komentarz
                    Zastanawiam sie co było by pisane gdyby sytuacja była by w drugą strone?
                    • kibic Polski Zgłoś komentarz
                      A odnośnie kontrowersji to ja bym znalazł jeszcze takie tyle, że w drugą stronę. Ostatnia bramka dla Kielc autorstwa Bunticia (bramka na 26:25). Buntić mija obrońcę, przy rzucie jest
                      Czytaj całość
                      trzymany z tyłu i nie ma 2 minut kary. Należała się tutaj kara dla obrońcy Czechowskich co zresztą reklamował Buntić. Druga sytuacja to bramka Rosjan na 26:26 w samej końcówce meczu uznana niesłusznie. To nawet nie była kontrowersja tylko BŁĄD sędziów. Rosjanin przed oddaniem rzutu [b]STAŁ JUŻ W POLU KARNYM.[/b] Świetnie to widać na powtórkach. Realizator nawet pokazując powtórkę tej akcji w zwolnionym tempie na chwilę zatrzymał akcję w momencie, w którym Rosjanin stoi już w polu bramkowym i trzyma piłkę w ręce po czym oddaje rzut i sędzia bramkę uznaje. Rzut był spalony a mimo to bramka uznana. Tak jak mówię remis to sprawiedliwy wynik po tym meczu. Ruscy niech mają pretensje do siebie, że przegrali z Kielcami w Moskwie 30:31.
                      • kibic Polski Zgłoś komentarz
                        To nie był faul na karnego. Pamiętam jak kiedyś Kielce grały z RNL i Bielecki wyciął Nata z parkietu jak rozpędzony pociąg w ostatnich sekundach meczu (później Stojković nie
                        Czytaj całość
                        wykorzystał karnego, ale to tylko tak na marginesie). Nie interesowała go piłka tylko to, żeby brutalnie zatrzymać biegnącego do kontry Nata. Tutaj Jurecki atakował piłkę i spychał po prostu Dibirova do boku boiska skracając mu kąt. Dibirov jest fizycznie dużo słabszy od Dzidziusia więc próbował dołożyć trochę aktorstwa. Za takie coś nie daje się karnego. Poza tym Ruscy nie zasłużyli w tym meczu na wygraną. Remis jest w pełni zasłużonym wynikiem po tym meczu a że ten remis promuje Polaków a nie Ruskich to już niech mają pretensje do siebie. W Moskwie nie potrafili wygrać z Kielcami. Pozwolili wywieźć polskiej ekipie z ich hali 2 punkty. A Ruscy wiadomo, że muszą się wytłumaczyć, bo to jest klub, który od kilku ładnych lat wychodził z grupy. Ba, dochodzili nawet do 1/4 czy Final Four. Teraz ten bogaty klub odpadł już w fazie grupowej więc jakieś wytłumaczenie znaleźć muszą.
                        • bartock Zgłoś komentarz
                          To nie był faul na rzut karny tylko umiejętne zatrzymanie akcji przez Jureckiego bez żadnej brutalności. Kontrowersją i krzywdą było by właśnie podyktowanie rzutu karnego za coś
                          Czytaj całość
                          takiego.
                          • anibas Zgłoś komentarz
                            Dobrze, ze sędziowie z Islandii nie dali się na to nabrać, bo karnego z pewnością być tu nie powinno, i na całe szczęście nie było. Jurecki zachował się bardzo mądrze, najlepiej jak
                            Czytaj całość
                            tylko mógł, wolę nie myśleć co by się stało w przeciwnym wypadku. Jakby nie było Dzidziuś po raz kolejny jest bohaterem. Brawo!
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×