Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Azoty Puławy polowały na zawodników Stali

Działacze Azotów Puławy w swoim zespole widzieliby nie tylko Ryszarda Skutnika, ale także jeszcze kilku zawodników PGE Stali Mielec. Czy po sezonie Czeczeńcy obiorą puławski kierunek?
Sławomir Bromboszcz
Sławomir Bromboszcz

Jak donosi serwis Nowiny24.pl, zawodnicy PGE Stali Mielec na przełomie listopada i grudnia kuszeni byli ofertami przez Azoty Puławy. Spowodowane to było problemami finansowymi mieleckiego klubu, który miał duże zaległości w wypłatach dla swoich szczypiornistów.

Zawodnicy Stali podkreślali w wywiadach, że jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, to poszukają sobie nowego pracodawcy. Ten zgłosił się bardzo szybko. Rafał Gliński, Damian Krzysztofik i Marek Szpera znaleźli się w orbicie zainteresowań Azotów Puławy.

Ten fakt mocno zdenerwował szkoleniowca Pawła Nocha oraz działaczy mieleckiego klubu. Z tego powodu nie odbędzie się zaplanowany na 30 stycznia sparing Stali z Azotami.

źródło: www.nowiny24.pl

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
www.nowiny24.pl
Komentarze (29):
  • nKM Zgłoś komentarz
    [quote]W sobotę o 17:00 Stal zagra rewanż z KSZO Odlewnią w Ostrowcu Świętokrzyskim. W pierwszym sparingu w Mielcu wysoko wygrali Stalowcy. W środę mielczanie podejmować będą Czuwaj
    Czytaj całość
    Przemyśl. W kolejny weekend pojadą na Słowację, do Tatrana Presov, mistrza tego kraju. Nie dojdzie do skutku planowany wcześniej sparing z Azotami Puławy. Kilku zawodników z Puław bierze udział w rozpoczynających się właśnie Mistrzostwach Świata w Katarze i puławska ekipa ma kłopot ze skompletowaniem składu nawet na mecze sparingowe. [/quote] Cytując jeden z mieleckich portali inf. Dobrze że Stal pogra z kimś bardziej wymagającym (Tatran) przed startem rozgrywek po przerwie. Oby były to owocne sparingi i czas na przećwiczenie zagrywek.
    • kibicPUL Zgłoś komentarz
      Od piątku uczestniczymy w towarzyskim turnieju w Zabrzu, może tam znajdziemy chętnego. Jeśli chodzi o Stal, to jeśli chcą szukać problemu, to niech odwołują, mają do tego prawo –
      Czytaj całość
      mówi zdecydowanie trener azotowców, Ryszard Skutnik.
      • s_mmts Zgłoś komentarz
        A Pan Bromboszcz siedzi i zaciera ręce. Przepisał kilka słów z innego portalu a odsłon ma co nie miara...
        • Varsovia Zgłoś komentarz
          Zachowanie Witaszka w mojej ocenie jest nieetyczne, podobnie jak nieetyczne było niepłacenie wynagrodzeń przez Zarząd Stali swoim zawodnikom. Reakcja działaczy utrwala jednak wizerunek
          Czytaj całość
          Stali w tym sezonie jako klubu skrzywdzonego, który na dłuższą metę chyba nic dobrego działaczom nie przyniesie. Według mnie za dużo tu histerii a za mało konstruktywnego działania. PS. Jak obserwuję waśnie między klubami, zachowania prezesów itd. to wydaje mi się, że utworzenie ligi zawodowej w piłce ręcznej jest kompletnie nierealnym celem.
          • z Tumskiego Wzgórza Zgłoś komentarz
            Jurkiewicz dogadal sie z Kielcami kilka godzin przed 4-tym meczem play-off,takze ta sytuacja z zawodnikami Stali i tak wyglada nieco lepiej.
            • Marco Polo Zgłoś komentarz
              Ja mam odmienne zdanie w tej sprawie. Sparing to nie wewnętrzny mecz działaczy tylko w pewnym sensie zawody sportowe i stracili kibice. Poza tym termin był uzgodniony wcześniej. Jeśli
              Czytaj całość
              mają działacze wzajemne uprzedzenia to niech nie planują w przyszłości takich spotkań, ale to należało rozegrać.
              • Marco Polo Zgłoś komentarz
                Poruszę drugi wątek. Czy to dobry pomysł działaczy, że zaplanowany wcześniej sparing z tego powodu został odwołany? Dla mnie to zupełna bzdura .
                • KATAR Zgłoś komentarz
                  Nie skowyczcie, taka sama sytuacja jest z Bertusem i Jurkiewiczem, z tą różnicą że zawodnik nie ma podstaw do rozwiązania kontraktu. A Bertus za przejście teraz zawodnika musiał by
                  Czytaj całość
                  zapłacić ogromną kasę.
                  • ZXS Mielec Zgłoś komentarz
                    Jest jeszcze jedna sprawa. Załóżmy że Pan Witaszek dogaduje się z zawodnikami bez rozmowy z naszym zarządem. Zawodnicy zrywają kontrakty a Stal wnosi protest do związku i ten rozpatruje
                    Czytaj całość
                    sprawy i późniejsze odwołania. Oj nie wiem czy by na playof wyszli na parkiet. Taki wniosek wyciągam na podstawie sporu Pogoń - Wisła gdzie gdyby nie dobra wola Białego Wisła miałaby problem ze skompletowaniem składu na LM.
                    • MaciekLPU Zgłoś komentarz
                      [quote] Zaproponowano mi mniejsze pieniądze niż to, co mam w kontrakcie ze Stalą, ale uznali, że skoro - wg nich - w Mielcu nie płacą, to pójdziemy tam nawet za mniej.[/quote] Szczerze?
                      Czytaj całość
                      Coś takiego to żenada. Dziwi też nieco forma przeprowadzania tych "transferów". Ostatnio ciężko dowiedzieć się czegokolwiek o Azotach. Wszystko jest jakieś takie niejasne. Chaos związany z tym Chorwatem, teraz to. Jak dla mnie, w duchu fair-play, to powinno być to rozegrane trochę inaczej.
                      • into the vortex Zgłoś komentarz
                        Wydaje mi się, że nie ma w tym niczego niewłaściwego, że gość chce podkupić "pracownika" innej firmy. Przecież niemożliwym byłoby dogadanie się z zawodnikiem i transfer bez zgody
                        Czytaj całość
                        klubu. Czyli tak, aby zawodnika "przetransferować" potrzeba: zgody zawodnika i klubu (kolejność rozmów wg mnie dowolna - tzn. chyba w piłce nożnej faktycznie jest tak, że nie można sobie od tak próbować kaperować zawodnika w dowolnym momencie jego kontraktu, ale w okolicach końca umowy i to zrozumiałe, bo faktycznie ewentualne pertraktacje kontraktowe w obliczu meczu Stal-Azoty mogłyby mieć spore znaczenie). Witaszek póki co sondował czy i za jakie pieniądze przenieśliby się do Puław ww zawodnicy. Ja to rozumiem tak, że w razie gdyby Krzysztofik etc. dali Azotom zielone światło to wtedy Witaszek idzie do Stali i z nimi negocjuje wykupienie zawodnika albo opcja druga - czeka aż zawodnikowi skończy się kontrakt. W tym konkretnym przypadku istotny jest również kontekst - czyli wątpliwa kondycja finansowa Stali. Wydaje mi się we współczesnym sporcie całkowicie naturalne, że gdy bankrutuje jakiś klub to jego najlepsi gracze nie narzekają na brak ofert z innych ośrodków. Ale tak w ogóle to temat jest ciekawy. Futboliści zdaje się mogą podpisywać kontrakt z nowym pracodawcą najwcześniej pół roku przed końcem aktualnej umowy (w praktyce pewnie i tak są nagabywani wcześniej, tak było chyba z Lewandowskim). W ręcznej chyba nie ma takiej cezury. I tak Reichmann był dogadany np. z półtora roku przed faktycznym przybyciem do Kielc. Podsumowując - może i wygląda to jakby "hiena" Witaszek próbował się "najeść" kosztem (jak się wydawało) umierającej Stali, ale też nie ma w tym niczego dziwnego. Czym innym byłoby gdyby za plecami namawiał np. Krzysztofika do próby zerwania kontraktu z winy klubu, ale tego chyba nie było, więc cała awantura wydaje mi się kompletnie niepotrzebna. Bo przecież całkowicie normalnym jest, że zawodnik X jest w orbicie zainteresowań klubu Y. Od klubu Z, w którym w danym momencie gra, w dużej mierze zależy czy X będzie chciał przedłużyć kontrakt (odpowiednio wcześniejsza propozycja kontraktowa, ewentualna podwyżka etc.).
                        • milin Zgłoś komentarz
                          Nie oczekuję naiwnie ani solidarności z moim klubem, ani że działacze zaczną kierować się etyką. Ja tylko uważam, że należy nazywać rzeczy po imieniu. Mój ukochany zespół Raz Dwa
                          Czytaj całość
                          Trzy śpiewa: "nazywaj rzeczy po imieniu, a zmienią się w oka mgnieniu". Ja takim optymistą nie jestem, ale można próbować. Poza tym wyciągnięcie jednego zawodnika to jeszcze nie rozbrojenie, ale wyciągniecie jedynego leworęcznego rozgrywającego, jedynego środkowego i najważniejszego ofensywnego kołowego, już chyba tak.
                          • Mark211 Zgłoś komentarz
                            Takie życie. Od kiedy mamy sport zawodowy i pieniądze a nie wychowankowie decydują o sile drużyn tak będzie. To jest biznes i podkupowanie pracowników to norma.
                            Zobacz więcej komentarzy (16)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×