Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Azoty Puławy blisko zdobycia Orlen Areny

W szlagierowym spotkaniu 3. kolejki PGNiG Superligi piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock pokonali przed własną publicznością Azoty Puławy. Bohaterem meczu był Nikola Prce.

Sławomir Bromboszcz
Sławomir Bromboszcz

W minionym sezonie Orlen Wisła Płock i Azoty Puławy rywalizowały ze sobą w półfinale PGNiG Superligi. Zwycięską ręką z tego pojedynku wyszli Nafciarze, którzy także w tym roku chcą zagrać w wielkim finale. Przed startem rozgrywek Azoty Puławy dokonały solidnych wzmocnień z myślą o nawiązaniu walki z Wisłą. Sobotnie spotkanie miało pokazać, czy puławianie zbliżyli się poziomem do wicemistrza Polski.

Początek meczu był bardzo dobry w wykonaniu Azotów. W ataku znakomitymi rzutami z drugiej w linii popisywał się Nikola Prce, natomiast w obronie prym wiedli Leos Petrovsky oraz Wadim Bogdanow. Słabo w spotkanie wszedł Dmitrij Żytnikow, który zmarnował kilka dogodnych sytuacji. Po 8 minutach gry puławianie prowadzili 5:3 i o czas dla swojego zespołu poprosił Manolo Cadenas. Reprezentant Rosji szybko usiadł na ławce rezerwowych, a jego miejsce zajął Marko Tarabochia, który w minionym sezonie bronił barw Azotów.

Spotkanie bardzo szybko zakończył Petrovsky, który w 9 minucie otrzymał czerwoną kartkę za faul na Nemanji Zelenoviciu. Decyzja ta była dość kontrowersyjna. Azoty przez 50 minut zmuszone były radzić sobie bez swojego jedynego klasowego kołowego. To jednak nie podłamało podopiecznych Ryszarda Skutnika, który po kolejnej bombie Prce podwyższyli prowadzenie 10:6. Trener Cadenas dokonał kilku zmian, na plac gry powrócił Żytnikow, w bramce zameldował się natomiast Marcin Wichary. Azoty nadal grały jednak koncertowo i do szatni zeszły prowadząc 19:14.

W drugiej połowie Nafciarze zabrali się za odrabianie strat i szybko udało im się zniwelować przewagę rywali. W 40 minucie do bramki Azotów trafił Valentin Ghionea i puławianie prowadzili już tylko 23:22. Wydawało się, że tylko kwestią czasu jest, kiedy zawodnicy Wisły dopadną rywali, a tymczasem drugi oddech złapali goście. Niesamowity duet Piotr Masłowski - Prce rozmontowywał obronę gospodarzy i puławianie szybko odzyskali wysokie prowadzenie 27:22. Na kwadrans przed końcem spotkania Wisła znalazła się pod ścianą.

W końcówce spotkania na boisku ponownie pojawił się Rodrigo Corrales i zapisał na swoim koncie kilka kluczowych interwencji. To pozwoliło Wiśle wyprowadzić zabójcze kontrataki. Po trafieniu Michała Daszka gospodarze na trzy minuty przed końcem spotkania doprowadzili do remisu 33:33. Wówczas kolejny raz do akcji włączyli się sędziowie, który wykluczyli z gry najlepszego na boisku Prce. Azoty musiały radzić sobie w osłabieniu. W tej nierównej walce poległy, zwycięstwo Wisły przypieczętował Bartosz Konitz 35:33.

Orlen Wisła Płock - KS Azoty Puławy 35:33 (14:19)

Orlen Wisła: Corrales, Wichary - Montoro 6, Zhitnikov 6, Ghionea 4/1, Daszek 3, Konitz 3 , Oneto 3, Rocha 3/2, Nikcević 2, Racotea 2, Tarabochia 1 Wiśniewski 1, Zelenović 1.
Karne: 3/3.
Kary: 6 min.

Azoty: Bogdanow, Krupa - Prce 14/3, Masłowski 10 Krajewski 5, Sobol 2, Kubisztal 1 , Grzelak 1, Kuchczyński, Orzechowski, Petrovsky, Przybylski, Skrabania.
Karne: 3/3.
Kary: 6 min.

Kary: Wisła - 6 min. (Ghionea - 4 min., Racotea - 2 min.); Azoty - 6 min. (Grzelak, Kubisztal, Prce - po 2 min.).
Czerwona kartka: Petrovsky - 9 min. (faul).

Sędziowie: Jakub Jerlecki i Maciej Łabuń (Szczecin).
Widzów: 3800.

Kto był najlepszy zawodnikiem meczu Wisła - Azoty?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (74)
  • jkkkk Zgłoś komentarz
    Przybylski jak ma być w formie jeśli w ogole nie dostaje minut na boisku wszedł ze Śląskiem to nie poznawałem chłopaka zagubiony jak uwielbiam Rafała tak musi się wziac i walczyć i
    Czytaj całość
    udowodnić coś niektórym :) . CO do Orzechowskiego musi zapierdzielać bo to nie tędy droga ze bedzie rzucał Śląskowi po 5 bramek z całym szacunkiem dla nich ale aspirujemy troszkę wyżej i Prawa połowka będzie nam potrzebna w waznych meczach wczoraj gdyby był Savic rzucił by te 4/5 kiedy było podwyższanie pod NIkole . Ze słabszymi rywalami ta gra naprawde wyglądała super wszyscy rzucali bramki kazdy coś wnosił wczoraj z Wisłą rozłozyło się jak się rozłozyło . Prce kosmiczna forma całkiem nie dawno Duńczykom wpakował 11 w jednym meczu .
    • z Tumskiego Wzgórza Zgłoś komentarz
      Orzech to juz dawno powinien przeniesc sie do ligi kobiet, bo jest mistrzem baletu, co niejednokrotnie pokazywal w Kwidzynie. Nie ma meczu zeby sie nie poryczal. Na nieszszescie dla niego
      Czytaj całość
      zagraniczni sedziowie sie na to nie lapia i na kadrze jego gierki sa bezskuteczne.
      • jusef Zgłoś komentarz
        Komentatorów to ja nie słucham bo jestem na meczu, ale w komentowanie pod WISŁE to ja Ci nie uwierzę. A jeżeli jesteście ( bialyy i Czarcik) w ocenie fauli tacy dobrzy to stworzycie parę
        Czytaj całość
        i będziecie sedziować . Tylko pamiętajcie nie ma powtórek.
        • z Tumskiego Wzgórza Zgłoś komentarz
          Manolo jak sobie cos wbije do glowy i sie uprze, to nic i nikt nie jest w stanie mu przemowic do rozsadku. Przez caly wczorajszy mecz jak tylko Prce dostawal plastra to natychmiast odrabialismy
          Czytaj całość
          straty, po czym wracalismy do obrony 6-0 i znowu odskok Puławian na 4-5 bramek. To samo jest jesli chodzi o poszczegolnych zawodnikow- mlodemu Piechowskiemu i Danowi dawal i daje szanse, a mlodych Milasa i Loczka "przykleil" do lawki. Ciezko czasami zrozumiec tego faceta i jego pomysly.
          • z Tumskiego Wzgórza Zgłoś komentarz
            I co z tego, ze we dwoch rzucili 24 bramki skoro reszta druzyny nawet polowy tego nie potrafila rzucic przez co przegraliscie mecz? Tak naprawde poza Maslo i Prce nie macie zagrozenia z
            Czytaj całość
            drugiej linii i caly sezon opierac gry na dwoch zawodnikach sie nie da. Gdyby Manolo nie byl takim bucem i na stale dal "plastra" Prce to nerwowki by nie bylo, bo bez Prce macie totalny chaos, co bylo widac przy podwyzszeniach pod tego zawodnika.
            • pseudonim Zgłoś komentarz
              Co do decyzji arbitrów to są one wynikiem niedorozwoju polskiej kondycji sędziowskiej niż chęci pomagania którejś z drużyn. Azoty do 50 minuty wypompowały się fizycznie, przede
              Czytaj całość
              wszystkim Prce. Można było przewidywać taki obrót spraw, skoro gość ciągnął praktycznie sam cały mecz. Brak sił i podwyższona obrona pod Masło i Prce dały efekt. Dodatkowo w drugiej połowie drugiej połowy słaby powrót Azotów z ataku do obrony. To nie pierwsza i nie ostatnia drużyna przyjeżdżająca do Płocka z jednym liderem walącym po 15 bramek a wracająca do domu bez punktu. Prce przy swoich gabarytach, wieku i tempie meczu nie miał prawa doholować Azotów do końca.
              • mgr inż. Uthar Zgłoś komentarz
                Prawda jest taka jest Vive... daleko daleko Orlen i do kiedyś daleko reszta ligi. Teraz zbliżają się do Orleniarzy Azoty, które mają szanse z nimi wygrać.
                • GoldenBoy_95 Zgłoś komentarz
                  My juz od dwóch sezonów mamy mieć problemy z wejściem do play off według takich ekspertów jak ty,patrząc na Twoje komentarze merytorycznie masz mało co ciekawego do napisania ;) W takim
                  Czytaj całość
                  razie co można o Was powiedzieć? Większość zawodników po 30,bez żadnych konkretnych wzmocnień oprócz Jurkiewicza który wróci dopiero nowym rokiem.Musisz rozróżniac fantazje od rzeczywistości :)
                  • Abaloo Zgłoś komentarz
                    Patrząc na mecz to można było odnieść wrażenie,że Wisła jak doświadczony bokser wyczekał przeciwnika i zadał decydujące uderzenie.To świadczy o klasie tej drużyny.Natomiast ten
                    Czytaj całość
                    facet na ławce Wisły to jest gość nadający się do leczenia.Każda decyzja sędziów była przez niego negowana i przenosiła nerwowość na zawodników i trybuny.Sędziowie prawie cały mecz dbali o Wisłę co nie umiejsza jej zwycięstwa.
                    • blue heart Zgłoś komentarz
                      na zdjęciu Kus???
                      • Wiślak zks Zgłoś komentarz
                        Pamiętajmy, że mecz trwa 60 minut, a nie 50. Ile to już było meczów, w których Wisła, Kielce przegrywały tak do 55 minuty, a w końcówce wrzucały 5 bieg i wygrywały. Prawdziwych
                        Czytaj całość
                        zwycięzców poznaje się po tym nie jak zaczynają, ale po tym jak kończą. Oczywiście Szacun dla Azotów za emocje i walkę.
                        • RMI Zgłoś komentarz
                          A ja konsekwentnie będę liczył do 20. Dziś trio Orzechowski Kubisztal Kuchczyński bramka.
                          • Wujo66 Zgłoś komentarz
                            Słaby mecz w obronie i te same przestoje, co ostatnio w Legionowie. Na szczęście udało wygrać się bardziej wyrównanym składem. Końcówka w wykonaniu Azotów pokazała, że nie mają
                            Czytaj całość
                            wartościowych zmienników. No i oczywiście genialny Corrales w końcówce.
                            Zobacz więcej komentarzy (30)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×