Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Góralki znów zawiodły. "Przeciwnik okazał się zbyt mocny"

Olimpia-Beskid Nowy Sącz zaliczyła falstart. Tak trzeba określić wynik i grę zespołu podczas konfrontacji z Piotrcovią Piotrków Trybunalski. Mecz 12. kolejki PGNiG Superligi zakończył się wynikiem 22:27.
Krzysztof Niedzielan
Krzysztof Niedzielan

Niezła gra przez około 10 minut pierwszej połowy to było zdecydowanie za mało, by marzyć o korzystnym wyniku. - Pierwsze minuty były całkiem dobre, szłyśmy na remisie. Później trochę się zapomniałyśmy, rywalki narzucały nam trochę bramek i zrobiła się przewaga 5 punktów. To nas zgubiło, już było ciężko to odrobić - zauważyła rozgrywająca Agnieszka Leśniak.

Kibice Olimpii-Beskidu liczyli, że po ponad miesięcznej przerwie zobaczą w ligowym meczu lepiej grającą drużynę. Zawiedli się, bo powtórzył się scenariusz z poprzednich spotkań. - Może brakuje trochę sił? Grałyśmy praktycznie jednym składem, było mało zmian. Oczywiście pracowałyśmy nad motoryką. Nie można powiedzieć, że nie mamy wytrzymałości, ale jednak czegoś brakuje - zaznaczyła Leśniak.

Już niemal stałym punktem gry sądeckiej drużyny jest spory chaos w rozgrywaniu. Nieporozumienia, łatwe straty, złe decyzje i sporo zmarnowanych rzutów - takie cechy charakteryzowały wiele akcji Olimpii w starciu z Piotrcovią. - Musimy to jeszcze poukładać. Teraz spróbujemy zagrać w innym ustawieniu, popracujemy nad taktyką i w Gdańsku będziemy chciały wyrwać 2 punkty - dodała kapitan Olimpii-Beskidu Nowy Sącz.

Trenerka Lucyna Zygmunt tłumacząc przyczyny porażki zwróciła też uwagę na kiepską sytuację kadrową. - Jest nas mało w drużynie i do tego nie mogłyśmy liczyć na pomoc naszej podstawowej zawodniczki zrzucającej z II linii, Iriny Stlemach. Ponadto w niepełnej dyspozycji były Tamara Smbatian i Olga Figiel, które przechodziły grypę. Niestety przeciwnik okazał się zbyt mocny. Brakło nam argumentów w stosunku do rywalek bardzo dobrze rzucających z dystansu. Myślę tu o Szymańskiej i Wypych. Również nasze bramkarki były w słabszej dyspozycji - podkreśliła.

Mimo problemów zdrowotnych, Olga Figiel walczyła w defensywie i zaprezentowała 3 ładne rzuty z dystansu, które znalazły drogę do siatki. Być może jej dorobek byłby lepszy, ale w wielu akacjach po prostu nie brała udziału, siedząc na ławce. Czy w kolejnym meczu dostanie więcej zadań w ataku? - Zakładamy też taki wariant. Próbujemy to na treningach, ale różnie jej to wychodzi, szczególnie przy ataku pozycyjnym - wyjaśniła Lucyna Zygmunt.

- Olga przede wszystkim wchodzi z ławki do obrony i w meczu z Piotrcovią miała też za zadanie kończyć kontrataki rzutami z II linii i z tego dobrze się wywiązała. Natomiast przy absencji Iriny nie mamy takiej zawodniczki typowo rzucającej. To nasz duży kłopot - dodała szkoleniowiec Olimpii-Beskidu.

Góralki nie mają zbyt wiele czasu na szukanie rozwiązań i dokonywanie korekt, bo już w sobotę grają na wyjeździe z AZS Łączpol AWFiS Gdańsk.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (13)
  • DZIDZIUŚ 5 Zgłoś komentarz
    Katamaran żartujesz że one jeszcze jada jeśli tak to są jakieś jaja
    • kataraman Zgłoś komentarz
      Grabik ty sam nie wierzysz w to co piszesz z takim przygotowanie drużyny będzie mega ciężko a dziewczyny jeszcze w trasie wiec jutro będą super wypoczęte super logistyka wyjazdu niema co
      Czytaj całość
      pełen profesjonalizm
      • fank Zgłoś komentarz
        Czy ta Pani Trener dalej nie doszła do tego ze czy jest. Irina na boisku czy jej nie ma to nie robi rzadnej różnicy ona jest tak beznadziejna niech zrobi sobie trenerka statyke z wszystkich
        Czytaj całość
        meczy i policzy sobie ile razy trafiła, co do Olgi to nie wykorzystuje się jej możliwości i chyba wszyscy już zauważyli ze jest,, ulubieńca " pani trener PANI Trener zaopatrzona jest w Irine która tak świetnie gra to może niech grają we dwie na boisku, dlaczego trenerka nie wykorzystuje Nocun która gra świetnie na skrzydle jeden schemat gry przez cały czas ale nie można się dziwić skoro trenera nigdy sama nie grała, a o sytuacji i problemach finansowych i kadrowych tez warto wspomnieć szczerze mówiąc to dziękujmy ze te dziewczyny jeszcze wogule grają
        • oko-21 Zgłoś komentarz
          Ruch i jelenia podnoszą się z kolan, a to oznacza mega klopty olimpi. Bo o 8 zapomnijmy.
          • oko-21 Zgłoś komentarz
            Gra nie daje nadziei na zwycięstwa, przeciwnik za mocny? W sparingach dawały z nimi radę. Najpierw patrz co sam grasz, a później co rywal.
            • kataraman Zgłoś komentarz
              to ja ci tadi z góry dziękuję za taką Olimpie i żebyś w maju nie płakał że to koniec dziewczyny mają już dość dograją do maja bo muszą a co do pani trener to trzeba nie mieć
              Czytaj całość
              odrobiny przyzwoitości i honoru że wszystko składać na dziewczyny bo jaki trening taka gra zero taktyki ma dobry zespół a spieprzyła go na maksa i niech nie opowiada bajek jaka to jest wspaniała atmosfera w klubie i że wszyscy winni tylko nie ona
              • tadi Zgłoś komentarz
                Mimo wszystko - lepsza taka Olimpia niż żadna. Szkoda Dwójki
                • kataraman Zgłoś komentarz
                  Znawca ty chyba żartujesz wszyscy w Sączu wiemy że zarząd to jedna osoba czyli pani trener jest prezesem dyrektorem kierownikiem itp.bo druga pani vice prezes to jest na sztukę podwładna
                  Czytaj całość
                  trenerki w szkole wiec o czym ty mówisz a trenerka ma już 2 sukcesy w transferach 2 Serbki nie wypały to lepiej żeby dala sobie już spokój
                  • znawcatematu Zgłoś komentarz
                    Może nie będzie aż tak źle, choć nie ma racjonalnych przesłanek po środowym meczu. No jeśli są transfery na horyzoncie, to jest przecież zarząd i dyrektor sportowy do pomocy.:)
                    • DZIDZIUŚ 5 Zgłoś komentarz
                      To gdzie te nowe zawodniczki o których pani trener mówiła niema kto załatwić? a składanie winy tylko na dziewczyny i krótką ławkę to jest niesmaczne porostu trzeba się uderzyć w
                      Czytaj całość
                      swoje piersi i przyznać się do swoich błędów pani trener bo tak słabej grającej Olimpii dawno nie było 4 porażki z rzędu a będą następne 4
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×