Ze względu na to, że zespoły z Gdyni i ze Świdnicy znajdują się na przeciwnych biegunach tabeli, zdecydowanymi faworytami byli gospodarze. W mecz lepiej weszli jednak szczypiorniści z Dolnego Śląska. Po trafieniu Artiema Jefimienki, w 4. minucie ŚKPR prowadził 3:2.
Co prawda gdynianie u których od początku dobrą skuteczność prezentowali Kamil Kowalski i Bogdan Oliferchuk szybko wyszli na prowadzenie, jednak długo nie potrafili go powiększyć. Zrobili to dopiero po rzucie Kamila Pedryca w 23. minucie. Podopieczni Marcina Markuszewskiego prowadzili już 14:9.
Gdy wydawało się, że gospodarze spokojnie dowiozą zwycięstwo, do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy, których prowadzi Konrad Schneider. Na początku drugiej połowy trzy bramki rzucił Michał Grochowski i w 38. minucie był remis 18:18. To było jednak na tyle, jeśli chodzi o skuteczną grę ŚKPR-u.
W ciągu dziewięciu minut Spójnia rzuciła aż dziesięć bramek z rzędu! Świetnie spisywał się Rafał Rychlewski i po bramce Dawida Nazimka było już 28:18. Pod koniec spotkania co prawda świdniczanie zdołali zmniejszyć stratę, jednak nie mieli już szans na skuteczną walkę o punkty. Spójnia wygrała 35:27 i zdobyła kolejne dwa punkty.
Spójnia Gdynia - ŚKPR Świdnica 35:27 (16:13)
Spójnia: Zimakowski, Skowron - Rychlewski 10, Kowalski 4, Oliferchuk 4, Wróbel 4, Pedryc 3, Derdzikowski 2, Bielec 2, Matuszak 2, Chyła 2, Nazimek 1, Ringwelski 1.
Karne: 3/3.
Kary: 4 min.
ŚKPR: Wasilewicz, Bajkiewicz - Grochowski 7, Makowiejew 5, P.Rogaczewski 3, Kijek 3, Bruy 3, Chaber 2, K.Rogaczewski 2, Jefimienko 2 oraz Piędziak, Dębowczyk.
Karne: 3/5.
Kary: 12 min.
Kary: Spójnia - 4 min. (Oliferchuk 2 min., Derdzikowski 2 min.), ŚKPR - 12 min. (Jefimienko 4 min., Grochowski 4 min., Rogaczewski 2 min., Makowiejew 2 min.).
Sędziowie: D.Mroczkowski, J.Mroczkowski (Sierpc).
Zobacz wideo: Karol Bielecki: dobrze, że pracujemy z Dujszebajewem w klubie i reprezentacji
{"id":"","title":""}
Źródło: TVP S.A.