WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Krystyna Wasiuk: Nie będę się tłumaczyć

Piłkarki ręczne Ruchu Chorzów po dziesięciu sezonach gry na najwyższym poziomie rozgrywek opuszczają szeregi Superligi. W sobotę przegrały kluczowy, ostatni mecz sezonu z UKS PCM Kościerzyna.
Maciej Madey
Maciej Madey

Trener Krystyna Wasiuk po końcowej syrenie była przybita. Trudno się dziwić, bo obejmowała zespół w bardzo trudnej sytuacji - po 8. kolejkach Niebieskie miały na koncie tylko dwa punkty. W rundzie rewanżowej Ruch pod jej wodzą zwyciężył pięć meczów i wydawało się, że utrzymanie Superligi w Chorzowie to formalność. Do uniknięcia degradacji potrzebne były tylko dwa punkty. Nieoczekiwanie w play-out chorzowianki prezentowały się dramatycznie i przegrały pięć kolejnych meczów. Mimo to wystarczyło im, by w ostatnim spotkaniu sezonu z UKS PCM Kościerzyna zremisowały. Nie udało się - zwycięstwo odniosły kościerzynianki (28:21), a Ruch spada do I ligi.  - Były fragmenty, w których dziewczyny próbowały się podnieść. Niestety, nie będzie nam łatwo o zwycięstwa, dopóki nie pojawi się groźny rzut z drugiej linii. Powtarzam to od jakiegoś czasu, ale taka jest prawda - oceniła Wasiuk.

Rzeczywiście, brak pola manewru w drugiej linii to bolączka Ruchu. W wyjściowym składzie znalazła się Agnieszka Piotrkowska, która na parkiet wróciła kilka kolejek temu po urlopie macierzyńskim. To najlepiej obrazuje słabość Niebieskich. - Agnieszka wróciła i dobrze wkomponowała się w zespół. Próbowała szarpać, wziąć grę na siebie, ale skończyło się bez happy-endu. Lidka Żakowska nie jest w pełni zdrowa i oceniam, że zrobiła tyle, ile mogła - tłumaczy Wasiuk. - Zuza Ważna po raz pierwszy od dawna dobrze zagrała w obronie, ale dopiero w drugiej połowie. Szkoda, że od kilku meczów w nie najlepsze formie jest Agnieszka Benducka. Kiedy obejmowałam Ruch była w dobrej dyspozycji, a potem "zgasła".

Była bramkarka reprezentacji Polski z trudem szukała pozytywów. - Dziewczyny bardzo chciały wygrać, tego nie można im odmówić. Niestety, nie mamy siły ognia. Mam satysfakcję z tego, że dziewczyny stoją za mną murem, udało nam się stworzyć fajną grupę. Dam sobie obciąć obie ręce, że nie grały przeciwko mnie, co niektórzy sugerowali.

Co dalej z Ruchem i jej szkoleniowcem? - O to proszę zapytać włodarzy klubu. Kontrakt kończy mi się jeszcze w maju. Spadłam z Ruchem i jest mi przykro, ale nie będę się nikomu tłumaczyć. Nie będę też zwalać winy na to, co było wcześniej, na to co zastałam gdy objęłam zespół - kończy Wasiuk.

ZOBACZ WIDEO Zygfryd Kuchta: oczekujemy medalu piłkarzy ręcznych w Rio (źródło TVP)

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Grego 0
    Weź daj na luz. Jeżeli nawet Marlena zagrała słabo, to nie ona jest winna spadku Ruchu z ekstraklasy (ale o tym w innym miejscu). Może jednak pani Lucynie jednak bliżej do JG? Poza tym po co Lesik miała by , pozbywać się ewentualnego przyszłego pracodawcy? Bo nie ma co ukrywać, że w Nowym Sączu tak jak i Chorzowie krucho z kasą jednak z do domu znacznie bliżej.
    ssssssss Pomocna w tym, że Ruch spadł do I ligii była Marlena Lesik z Olimpi. Popełniała takie błędy jak juniorka. Dlatego Sącz przegrał.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ssssssss 0
    Pomocna w tym, że Ruch spadł do I ligii była Marlena Lesik z Olimpi. Popełniała takie błędy jak juniorka. Dlatego Sącz przegrał.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Olek2015 0
    Szkoda dziewczyn i trenerki. A Ta cała pani M wczoraj na schodach pokazała całą swoją 'klase'. Też byłem świadkiem jej zachowania, żal, że taki klub reprezentują takie osoby.........Jednym zdaniem pokazała jakie ma podejście do kibiców.......chyba zapomniała, że era zastraszania minęła i my jako kibice mamy prawo głośno wyrażac swoje opinie......
    Kibic2015 Tak to prawda to nie wina trenerki tylko zarzadu. Zarzad myslal, ze bez wzmocnien juniorki im wszystko wygraja. Na wzmocnienia trzeba kasy, ale z tym juz jest problem bo przeciez trzeba jak najwiecej dla siebie nachapić. Tym klubem nie rzadzi zarzad wszystkim kreci p. M wredne i zlosliwe babsko a juz najbardziej to chyba falszywe. Wczoraj bylem swiadkiem jak jednego z kibicow od chamow wyzwala tylko dlatego, ze powiedzial zeby sie do dymisji podala. I tu mial racje bo gdyby te stare dupy pousuwac i wziasc kogos komu zalezy na sporcie, a nie na kasie to moze by te nasze slaskie kluby dalo sie odratowac.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×