WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Polska - Serbia. Defensywny koszmar na początek eliminacji. Ergo Arena odczarowana

Ergo Arena była jak dotąd szczęśliwą halą dla reprezentacji Polski. W szóstym oficjalnym meczu w gdańsko-sopockim obiekcie przegraliśmy jednak z Serbami 32:37. Teraz w eliminacjach do mistrzostw Europy nie mamy już miejsca na wpadki.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
PAP / PAP/Adam Warżawa

Apetyty przed czwartkowym spotkaniem w Gdańsku były olbrzymie. Awans do mistrzostw Europy miał być dla Biało-Czerwonych tylko formalnością, a każdy rywal miał być tylko jak kolejny składnik tortu, który ma zostać zjedzony przez Polaków w Chorwacji. Gdy ambitni zawodnicy wychodzą na boisko, wszelkie założenia można jednak w sporcie włożyć między bajki. Podobnie było i tym razem.

To jednak Serbowie grali jak natchnieni. Od stanu 3:4, gdy kontaktową bramkę rzucił Krzysztof Lijewski, dziesięciotysięczna rzesza kibiców nie poznawała drużyny prowadzonej przez Tałanta Dujszebajewa. Gospodarze popełniali dziecinne błędy w ataku. Z każdą kolejną akcją Serbowie się nakręcali, a Polacy pogrążali. Gdy ze skrzydła trafił Darko Djukić, na tablicy wyników widniał już rezultat 3:11.

Starzy wyjadacze zawodzili, trener posłał więc do boju młodzież. Karola Bieleckiego, który w pierwszej połowie potrafił wpisać się na listę strzelców jedynie podczas rzutów z siódmego metra udanie zastąpił Tomasz Gębala, który nie tylko rzucił trzy efektowne bramki, ale również wywalczył karnego.

Dobre wejście zaliczył również Adrian Nogowski. Zawodnik MMTS-u Kwidzyn dwukrotnie pokonał Strahinję Milicia. Atak wyglądał lepiej, niestety nie można tego powiedzieć o obronie. Gdy tylko udawało się w heroiczny sposób nadrobić jedną czy dwie bramki, szczypiorniści z Bałkanów momentalnie kontrowali. Do przerwy przegrywaliśmy 14:20, a wzburzona mina Tałanta Dujszebajewa mówiła wszystko.

ZOBACZ WIDEO Legia - Real. Mirosłav Radović po meczu: niespodziewane słowa i sms z wielkiego świata


Gdy po bramce Michała Daszka Biało-Czerwoni doszli na cztery bramki różnicy, momentami senną publiczność zaczął mobilizować do dopingu sam trener Dujszebajew. Wrzawa momentalnie się podniosła. Niestety nie współgrało to z postawą Polaków na boisku. Po tym jak w bohaterski sposób powstrzymaliśmy rywali przy grze w podwójnym osłabieniu, ponownie do głosu doszli Serbowie. Gdy na 16 minut przed końcem z kontry trafił Nemanja Ilić, było już 22:29.

Polacy nie mieli już nic do stracenia. W pewnym momencie gospodarze wlali trochę optymizmu w serca polskich kibiców, rzucając trzy bramki z rzędu. Gdy trafił Mateusz Jachlewski przegrywaliśmy 25:28 i mieliśmy jeszcze czas na odrobienie strat. Niestety w tym momencie ponownie piąty bieg wrzucili Serbowie, którzy w błyskawicznym tempie powiększyli przewagę do ośmiu bramek. Nie do zatrzymania był Petar Nenadić. Ostatecznie przegraliśmy 32:37. Kolejnych punktów będziemy musieli szukać w weekend w rumuńskim Cluj.

Polska - Serbia 32:37 (14:20)

Polska: Wyszomirski, Szmal - Bielecki 6, T.Gębala 5, Daszek 4, Lijewski 3, Jachlewski 3, Nogowski 2, Łyżwa 2, Kus 2, Przybylski 2, Daćko 1, Jurkiewicz 1, Syprzak 1, Gierak
Karne: 6/6.
Kary: 6 min. (Gierak 2 min., Lijewski 2 min., Kus 2 min.).

Serbia: Milić, Arsić - Nenadić 10, Djukić 7, Stojković 7, Zelenović 6, Ilić 3, Sesum 3, Abutović 1, Marković, Rnić, Radivojević
Karne: 2/2.
Kary: 8 min. (Rnić 2 min., Sesum 2 min., Abutović 2 min., Stojković 2 min.).

Sędziowie: Zotin, Wołodkow (Rosja).
Widzów: 10 000.

Michał Gałęzewski z Gdańska

Czy reprezentacja Polski wygra swoją grupę eliminacyjną?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (43):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • wawiak 0
    Bardzo źle to wyglądało.
    Tzw zmiana pokoleniowa musiała kiedyś nadejść. O ile "młodym" czy debiutantom można wiele wybaczyć, o tyle do trenera i starszych trzeba podejść nieco inaczej. To na nich powinna opierać się w większości gra. To oni powinni ciągnąć grę.
    Mam kilka zastrzeżeń do niektórych.
    K.Lijewski - widziałem jego jeden dobry mecz w kadrze. Z Chorwacją w Brazylii. Bratu nigdy nie dorówna. Marcin gdy w meczu, w ataku grał gorzej, odrabiał w obronie, odrabiał dogrywając do koła czy skrzydeł. Ten sprawia wrażenie gwiazdora co robi łaskę, że jest na boisku. Stałe wiązanie się z przeciwnikiem, wstrzymywanie akcji, brak pomysłu, choć to nie wynika tylko z jego strony.
    K.Syprzak - czy gra lepiej po odejściu do Barcelony ? Moim zdaniem nie. Też daje się w jego postawie zauważyć "gwiazdorzenie". Jedno czy dwa dobre zagrania ze strony kołowego w meczu to zdecydowanie za mało. Pojawi się opinia, że dostaje mało piłek. To popatrzmy na Stojkovica. Kołowy musi wywalczyć sobie pozycję. Podanie do stojącego kołowego kończą się tak jak w naszym przypadku bolesną stratą. Nikt nie da zdobyć bramki bezkarnie.
    Trener - pewne wyuczone i wytrenowane zagrania powodują, że w gorszych momentach można je zagrać i przetrzymać załamanie. Ja takich nie zauważyłem. Nie od dzisiaj. Brak takich powoduje zawahanie gracza i robią się błędy, wstrzymuje się tempo gry, daje przechwycić łatwe piłki. To co się dzieje w obronie naszej drużyny nadaje się do prokuratury. Czy można jeszcze coś złego napisać o Kusie ? Chyba tylko, że system 5-1 tak źle grany, jeszcze bardziej obnaża jego beztalencie. Czy naprawdę trener tego nie widzi ? Czy kolejny raz "po męsku" trener weźmie na siebie winę za porażkę ? Porażka nie tak bardzo boli, ale styl, ale brak pomysłu na przyszłość. Wydaje się, że trener nie wie jak grają poszczególni zawodnicy, a jego preferowany system i przyzwyczajenia nie pozwalają na właściwy dobór taktyki i osiągnięcie wyniku.
    Pozytywy z tego meczu jednak były. "Młodzi" w kadrze zagrali nieco dłużej. Mam nadzieję, że zauważyli jak wiele im jeszcze brakuje i będą chcieli braki poprawiać. Czy trenerzy klubowi pomogą Dujszebajewowi ? Bez ich pomocy jeszcze długo będzie nie tak.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ck 0
    Trenerem kadry powinien zostać Maksiu, a jego asystentami kilku jego koleżków z tego forum z miasta najlepszych. Trenerami tez byli by najlepszymi:):)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • mgr inż. Uthar 0
    Nie odpowie
    Riorwar Ja czekam, aż maksi w końcu mi odpowie, kogo konkretnie by powołał do kadry zamiast graczy z Kielc, którzy dziś grali.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (40)
Pokaż więcej komentarzy (43)
Pokaż więcej komentarzy (43)
Pokaż więcej komentarzy (43)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×