Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wiktor Gumiński: niesmaczne zachowanie Dujszebajewa. W jego oczy zagląda niemoc (komentarz)

Selekcjoner reprezentacji Polski Tałant Dujszebajew znów pokazał ciemną stronę swojej osobowości. Przekonał się o tym na własnej skórze jeden z jego podopiecznych - Krzysztof Łyżwa.
Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
WP SportoweFakty / Michał Domnik

Łyżwie dostało się od trenera z przyczyn sportowych. Podczas czasu na żądanie, o który Dujszebajew poprosił w końcówce pierwszej połowy wyjazdowego starcia z Rumunią w eliminacjach do mistrzostw Europy 2018, zawodnik, dosłownie, przekonał się na własnej skórze o wybuchowości Kirgiza. Doświadczył tego na starcie swojej przygody z reprezentacją.

Dujszebajew nie ograniczył się bowiem tylko do krzyków i wytykania zawodnikowi niedociągnięć przy użyciu podniesionego głosu. Wtedy jego zachowanie nie zakrawałoby na przypisywanie go do kategorii "nienormalnych". Od krzyków zaczął, by następnie przejść do pobudzania swojego podopiecznego metodami fizycznymi. Chwycił go z całej siły za koszulkę, a później próbować go pobudzić klepnięciem w twarz.

Nie wiem, jakie jest stanowisko samego gracza w sprawie stosowania takich technik motywacyjnych. Moim zdaniem świadczy jednak po prostu o niemocy, a może nawet bezradności szkoleniowca. Niepokojącym symptomem były już słowa, jakie wypowiedział po czwartkowym, przegranym 32:37 meczu z Serbią ("Mam się bać, że przegramy w Rumunii? No to przegramy, i co?").

Porażka stała się faktem, a występ reprezentacji Polski śmiało można nazwać katastrofą. Ale czy mogło być inaczej, skoro dowódca zachowywał się w sposób zupełnie niezrozumiały? O ile całkowitą absencję spoliczkowanego Łyżwy w drugiej połowie można jeszcze zrozumieć, ponieważ nie spisywał się najlepiej, o tyle na przykład braku wzięcia jakiejkolwiek przerwy na żądanie wytłumaczyć już nie można. 

ZOBACZ WIDEO: Dujszebajew wpadł w furię podczas meczu (Źródło: TVP S.A.)Dujszebajew wpadł w furię podczas meczu

A to dlatego, że, po pierwsze, Biało-Czerwoni praktycznie do ostatnich minut mieli szansę na wywalczenie choćby punktu. Po drugie, w pewnym momencie nagle zaczęli seryjnie tracić gole, kiedy grali w przewadze. I nie znajdowali żadnego sposobu na przerwanie tej złej passy.

Ciągłe pokrzykiwania i żywiołowe gestykulacje przy linii nie zawsze przynoszą zamierzony efekt. W nerwowych chwilach często przydają się spokój, opanowanie i chłodna głowa. Tych elementów wyraźnie zabrakło w postawie Dujszebajewa podczas rywalizacji w Kluż. Regularnie powtarzane przez niego słowa o konieczności podejmowania walki w każdym kolejnym meczu przestają już natomiast na kogokolwiek działać. W oczy selekcjonera coraz mocniej zagląda niemoc. A dość regularne, publicznie przyznawanie się do swoich błędów jest według mnie jednym z jej poważniejszych przejawów.

ZOBACZ WIDEO Nowiński: ten styl biało-czerwonych... Jestem zaskoczony(źródło: TVP SA)

Wiktor Gumiński

Czy Tałant Dujszebajew powinien nadal prowadzić reprezentację Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (31):

  • Rafał Kołaś Zgłoś komentarz
    Przesadzacie
    • iter Zgłoś komentarz
      Wenta też był silnym charakterem i potrafił każdym wstrząsnąć, ale w przeciwieństwie do TD miał w sobie kulturę i nigdy nie uciekał się do tak chamskich zachowań.
      • VIVE KIELCE Zgłoś komentarz
        .....z całej siły chwycił go za koszulkę. Jezu, Kurski by tego tak nie wymyślił. Ale marny tekst
        • Yellow_Bahama Zgłoś komentarz
          [quote]A taki był ładny, amerykański [/quote] :)))
          • Marek Kawiecki Zgłoś komentarz
            A tak był chwalony Tałant.
            • Maxi-102 Zgłoś komentarz
              Kończy się nam chłopina....:)
              • HawK912 Zgłoś komentarz
                Ci co piszą "Wenta wróc" powinni sie zdrowo uderzyć w głowę. Jakie jest porównanie obecnego składu Dujszebajeva z paroma z weteranami z dawnej kadry i kilkoma mocno przeciętnymi
                Czytaj całość
                młodzikami, a składu który miał Wenta z klasowym Jaszką, Tkaczykiem czy Jurasikiem, młodymi Jureckimi czy Lijewskimi na rozegraniu? W starszych zawodnikach zaczyna się coś wypalać, nawet jeśli mówimy nie tylko o fizyce ale o mentalności. Bielecki ma za sobą naprawdę od groma meczy w których swoimi bombami ratował kadre i nie ma co sie dziwić że teraz jest mu trudniej sie zmobilizować. Moim zdaniem reprezentacja wejdzie w okres przebudowy. Potrzeba nam analogii do kadry nawałki i szukania graczy w optymalnej formie, którzy dużo grają w klubach a nie tych którzy mają doświadczenie. Trzeba zaakceptować porażki i czekać aż wykrystalizuje się nowy skład.
                • Karol Potocki Zgłoś komentarz
                  to tylko zachecanie do lepszej gry, baz przesady z tymi rekoczynami. jednak trener najwyraźniej sobie nie radzi z kadrą jak widac po wynikach !!!
                  • Mateusz Franiak Zgłoś komentarz
                    Załatwił Węgrów teraz załatwi nas,nic ciekawego nie zrobił dla poprawy gry,grają coraz gorzej,a do tego beznadziejnie w obronie,która kiedyś była mocną naszą stroną.
                    • ptz Zgłoś komentarz
                      Talant zachowuje się jakby był z Płocka, tam na porządku dziennym są rękoczyny- prezes szarpie się z kibicami, kibice atakują zawodników przyjezdnych, kopacze po ostatnim meczu pobili
                      Czytaj całość
                      się między sobą na boisku.
                      • mirek d. Zgłoś komentarz
                        gość ciągnie nas w dół, styl gry fatalny, brak skrzydeł to już teraz gra się inną piłkę zostaliśmy niestety z tyłu
                        • jerseyus Zgłoś komentarz
                          Bardzo nie lubię takiego zachowania trenerów. To rzeczywiście może świadczyć o niemocy. Niestety Dujszebajew podobnie zachowywał się prowadząc Węgrów i już wtedy zwróciłem na to
                          Czytaj całość
                          uwagę. Druga strona medalu to gra naszej kadry, która od wielu lat opiera się na improwizacji. Nie chce mi się wierzyć, że nie mają przygotowanych wariantów gry, a jeśli tak jest to rzeczywiście denerwujące jest, że nie potrafią tego przełożyć na mecz. Taki styl gry "bez stylu" zaczął się już za Wenty, więc nie ma co za nim tęsknić. Oczywiście, jak były wyniki to wszyscy przymykaliśmy oczy na ten brak stylu. Pokochaliśmy naszych zawodników za horrory nie chcąc widzieć tego, że w wielu przypadkach zamiast horroru powinno być spokojne, kilkubramkowe zwycięstwo. Teraz, gdy generacja zawodników wybitnych zostanie zastąpiona przez tych mniej utalentowanych, oparcie gry na improwizacji będzie samobójstwem. Taka repra musi mieć swój styl! Jeśli brakuje umiejętności indywidualnych, to trzeba je zrekompensować szybkością, dokładnością, walecznością czy chociażby dokładnym wypełnianiem założeń taktycznych. I ktoś tych chłopaków musi tego nauczyć. Zrobić to, co zrobił z Niemcami Sigurdsson. Nie wiem czy Dujszebajew jest akurat idealnym do tego trenerem, ale nie mnie to oceniać. P.S. Wspominanie przez niektórych panów Mongolii nie najlepiej świadczy o nich samych i o ludziach, którzy brali udział w ich wychowaniu. Rozumiem, że można kogoś nie lubić, ale trochę kultury jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
                          • Aleksandra Ledecka Zgłoś komentarz
                            Do Bogdana na kolanach :)!
                            Zobacz więcej komentarzy (18)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×