WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Vive Tauron Kielce wypożyczy Patryka Walczaka

Patryk Walczak spędzi sezon 2017/18 na wypożyczeniu. Vive Tauron Kielce chce oddać 24-latka do innego klubu, bo ten w nadchodzących rozgrywkach nie będzie mógł liczyć na regularną grę. Jego miejsce w zespole zajmie o pięć lat młodszy Bartłomiej Bis.
Maciej Wojs
Maciej Wojs
WP SportoweFakty / TOMASZ FĄFARA / Na zdjęciu: Patryk Walczak

Walczak trafił do Kielc w lipcu zeszłego roku ze Szczecina. Miał być zmiennikiem Julena Aguinagalde i uzupełnieniem defensywy. Nie grał jednak zbyt często, a dodatkowo szybko doznał kontuzji śródręcza.

Do składu obrotowy powrócił na początku roku. Szanse dostawał jednak głównie w meczach z mniej znaczącymi rywalami. W sumie wystąpił w 36 spotkaniach i rzucił 62 bramki. To przyzwoite liczby, ale w Kielcach oczekiwano po nim więcej.

Sztab trenerski Vive uznał, że dla rozwoju 24-latka najlepsze będzie wypożyczenie. Po Walczaka zgłosiło się już kilka klubów. Trwają rozmowy.

Jego miejsce w pierwszej drużynie ma zająć wychowanek Bartłomiej Bis. 20-latek w minionym sezonie był liderem pierwszoligowych rezerw. Oprócz tego zaliczył też 13 występów w PGNiG Superlidze. W nich rzucił 17 bramek. Dla Vive II trafił 126 razy.

ZOBACZ WIDEO Robert Kubica: Nigdy nie byłem w tak dobrej formie fizycznej [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS] [ZDJĘCIA ELEVEN]

Tałant Dujszebajew chce w przyszłym sezonie uczynić z Bisa zmiennika Aguinagalde. Młody zawodnik będzie obok Hiszpana i Mateusza Kusa jednym z trzech kołowych w zespole.

Walczak natomiast będzie trzecim graczem Vive, który trafi na wypożyczenie. Na dwa lata do mistrza Słowenii Celje Pivovarnej Lasko odeszli już Daniel Dujszebajew i Branko Vujović. Na takiej samej zasadzie do Motoru Zaporoże ma trafić Paweł Paczkowski, ale to wciąż niepotwierdzona informacja.

Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>



Oglądaj mecze polskich piłkarek podczas MŚ w WP Pilot --->>>

Czy wypożyczenie Walczaka i postawienie na Bisa to dobry ruch Vive?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (52):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • MS_ 0
    "Dziś trend może się trochę odwracać, to prawda, ale wynika to w dużej mierze z małego wachlarzu umiejętności i mniejszej dynamiki bardzo wysokich zawodników w ataku i lepszego treningu rzutowego dla niskich(czego w Polsce nie sposób jeszcze zaobserwować!)."
    I o to chyba chodzi. Weźmy takiego Andy Schmida - przeciwnik nie ma pojęcia co zrobi, bo świetnie gra do obrotowych, i ma rzut - z podłoża, normalny z wyskoku, z dwóch nóg. Dodajmy do tego dobrą grę jeden na jeden i mamy zawodnika zagadkę dla obrońcy.

    "Okaże się, co będzie we Flensburgu, gdy czołowe role zaczną odgrywać Jeppsson i Roed, a więc młodzi zawodnicy ponad 2m wzrostu i dobrej pracy nóg.
    Prawdopodobnym dla mnie jest, że nieco spadnie w kolejnych latach średnia wzrostu bocznych rozgrywających, będzie więcej takich Nilssonów(gość w życiu nie wygląda na swoje rzekome 1,92m), Porte'ów i Damgaardów, a nieco mniej mało zwrotnych graczy ponad 2m(co innego, gdy uda się połączyć wzrost z dobrym ruchem). "

    No właśnie, jeśli uda się połączyć wzrost z bardzo dobrym ruchem, to taki gracz na pewno będzie rozchwytywany. Jeśli Flensburg wspomnianą dwójkę wkomponuje w swoją drużynę i nie zmieni swojego DNA, to może być ciekawie ;-)
    Tylko najczęściej różnica w szybkości 10 cm niższego gracza bywa zabójcza i wydaje mi się, że trenerzy to dostrzegają i chwilami grają niższym składem w drugiej linii (o ile sytuacja kadrowa pomaga).
    A wspomniany przez Ciebie Duvnjak to jednak gracz z naj najwyższej handballowej półki - wysoki, szybki, świetny w ataku i b. dobry obrońca na paru pozycjach (mam tutaj jednak głównie na myśli grę na jedynce).

    Grzymisław Właśnie kilkanaście lat temu ktoś taki jak Bilyk uchodziłby za gracza bardzo wysokiego, a już samo ustawianie takich jak on, Duvnjak, Jurkiewicz czy Canellas, a więc prawie 2-metrowych, było bardzo rzadkim wyjątkiem. Dziś trend może się trochę odwracać, to prawda, ale wynika to w dużej mierze z małego wachlarzu umiejętności i mniejszej dynamiki bardzo wysokich zawodników w ataku i lepszego treningu rzutowego dla niskich(czego w Polsce nie sposób jeszcze zaobserwować!). Okaże się, co będzie we Flensburgu, gdy czołowe role zaczną odgrywać Jeppsson i Roed, a więc młodzi zawodnicy ponad 2m wzrostu i dobrej pracy nóg. Prawdopodobnym dla mnie jest, że nieco spadnie w kolejnych latach średnia wzrostu bocznych rozgrywających, będzie więcej takich Nilssonów(gość w życiu nie wygląda na swoje rzekome 1,92m), Porte'ów i Damgaardów, a nieco mniej mało zwrotnych graczy ponad 2m(co innego, gdy uda się połączyć wzrost z dobrym ruchem). Natomiast nie spadnie u kołowych, raczej ze względu na bardziej swobodną możliwość rotacji między atakiem, a obroną wymrą tacy specjaliści od obrony, którzy nigdy nie grają w ataku, jakim był mój ulubiony w początkach zainteresowania handballem Magnus Jernemyr, a zostaną tacy, jak Gedeon Guardiola, czy z młodego pokolenia Mijajlo Marsenić, Blaz Blagotinsek, czy grający kiedyś tylko w obronie, a teraz czasem w ataku Francuz Romaric Guillo(oficjalnie 2,07m). Skrzydłowi z dobrą obroną na wyższej pozycji? To marzenie każdego trenera(można nie wymieniać jednego z niskich rozgrywających!), ale bardzo rzadki model.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • MS_ 0
    nie jestem specjalistą ;-) Mówiłem tylko o moich doświadczeniach i odczuciach z lat, kiedy ja trenowałem.
    mgr inż. Uthar Do 16-17 jest czas na wyrobienie techniki, później musi wejść cięższy trening, ale jako specjalista trenujący to pewnie wiesz. Szklić trzeba od małego ;). U nas tego nie ma. Co do ciężkości treningów od nożnych wiem, że na zachodzie muszą bardziej nap...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grzymisław 0
    Właśnie kilkanaście lat temu ktoś taki jak Bilyk uchodziłby za gracza bardzo wysokiego, a już samo ustawianie takich jak on, Duvnjak, Jurkiewicz czy Canellas, a więc prawie 2-metrowych, było bardzo rzadkim wyjątkiem. Dziś trend może się trochę odwracać, to prawda, ale wynika to w dużej mierze z małego wachlarzu umiejętności i mniejszej dynamiki bardzo wysokich zawodników w ataku i lepszego treningu rzutowego dla niskich(czego w Polsce nie sposób jeszcze zaobserwować!). Okaże się, co będzie we Flensburgu, gdy czołowe role zaczną odgrywać Jeppsson i Roed, a więc młodzi zawodnicy ponad 2m wzrostu i dobrej pracy nóg.
    Prawdopodobnym dla mnie jest, że nieco spadnie w kolejnych latach średnia wzrostu bocznych rozgrywających, będzie więcej takich Nilssonów(gość w życiu nie wygląda na swoje rzekome 1,92m), Porte'ów i Damgaardów, a nieco mniej mało zwrotnych graczy ponad 2m(co innego, gdy uda się połączyć wzrost z dobrym ruchem). Natomiast nie spadnie u kołowych, raczej ze względu na bardziej swobodną możliwość rotacji między atakiem, a obroną wymrą tacy specjaliści od obrony, którzy nigdy nie grają w ataku, jakim był mój ulubiony w początkach zainteresowania handballem Magnus Jernemyr, a zostaną tacy, jak Gedeon Guardiola, czy z młodego pokolenia Mijajlo Marsenić, Blaz Blagotinsek, czy grający kiedyś tylko w obronie, a teraz czasem w ataku Francuz Romaric Guillo(oficjalnie 2,07m).
    Skrzydłowi z dobrą obroną na wyższej pozycji? To marzenie każdego trenera(można nie wymieniać jednego z niskich rozgrywających!), ale bardzo rzadki model.
    MS_ Odnośnie pisowni - racja ;-) A odnośnie wzrostu to chyba kwestia dyskusyjna, może i obecnie średnia jest wyższa niż 15 lat temu.. ale czy trend nie zmienia się? Głównie chodzi mi o atak, odnoszę wrażenie, że na parkiecie robią najczęściej różnicę w drugiej linii niekoniecznie wysocy, masywni zawodnicy. Można sobie zadawać pytanie, co oznacza niewysoki rozgrywający? Poniżej 190, 195? Nawet przykład kadry Rosji pokazuje, że często w ataku gra się dwoma niższymi rozgrywającymi, podobnie jest w Vardarze - Cindric i Duszejbajew (jak spolszczamy to spolszczamy ;-)), Flensburgu (tam to w ogóle jest 'small ball' w ataku, Lekai z Palmarssonem (przy kiepskiej formie Illica).Nawet w finale MP Vive super wyglądało z Zormanem i Bombacem razem w 7. Młodzi zawodnicy Kiel - Bilyk i Nilsson też aż tak bardzo nie imponują warunkami. Może jestem w błędzie, ale odnoszę wrażenie, że duet dwóch stosunkowo(!) niższych, ale szybszych rozgrywających, którzy dodatkowo dysponują świetnym rzutem sytuacyjnym, jest obecnie trendem? Gdybym miał się bawić w trenera i miałbym kompletować drużynę, to chyba chciałbym mieć taki niższy duet w drugiej linii (np. Palmarsson i Schmid) + typowa strzelba (typu Bielecki, Illic, Lazarov), skrzydłowego/skrzydłowych, którzy dobrze bronią na dwójce + taki uniwersalny Bjarte Myrhol/Cedric Sorhaindo.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (49)
Pokaż więcej komentarzy (52)
Pokaż więcej komentarzy (52)
Pokaż więcej komentarzy (52)