WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Koniec zamieszania z Nemanją Obradoviciem! Serb zawodnikiem Orlenu Wisły Płock!

Orlen Wisła Płock nie popełniła żadnych nadużyć, podpisując w styczniu umowę z Nemanją Obradoviciem - zadecydowała Europejska Federacja Piłki Ręcznej. Wicemistrz Polski wygrał tym samym spór o Serba z jego byłym zespołem, Metalurgiem Skopje.
Maciej Wojs
Maciej Wojs
Materiały prasowe / SPR WISŁA PŁOCK / Nemanja Obradović

Macedoński klub domagał się od Wisły 50 tys. euro za transfer 26-latka. Zdaniem szefostwa Metalurga, Serb w momencie podpisywania umowy z Wisłą, miał w Skopje ważny kontrakt. Sam zawodnik i jego menedżer twierdzili, że jest inaczej. Sprawa musiała w efekcie trafić do EHF.

Ten uznał, że prawdę mówił Obradović. Od poniedziałku rozgrywający jest więc zawodnikiem Wisły. W ekipie Piotra Przybeckiego będzie mógł zadebiutować już w środę w ligowym meczu z Sandra Spa Pogonią Szczecin.

- Z wielką radością przyjęliśmy pozytywną decyzję ze strony EHF. Okazuje się, że czasem musimy walczyć nie tylko na boisku. Nemanja jest nasz i basta! - komentuje sprawę prezes Wisły Adam Wiśniewski.

Obradović do Metalurga trafił w lipcu 2016. Z klubem zawarł kontrakt na rok z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Macedończycy mieli czas do końca grudnia, by zaoferować mu nową umowę. Gdy tego nie zrobili, Serb dogadał się z Wisłą i na początku stycznia podpisał kontrakt do 2020 roku.

Poniedziałkowa decyzja EHF to szczególnie dobra informacja dla trenera Wisły Piotra Przybeckiego. Obradović ma być w jego zespole nie tylko podstawowym playmakerem, ale też jednym z liderów obrony.

Serb dołączy do zespołu tuż przed startem zmagań w Lidze Mistrzów. Do drużyny nie wejdzie jednak z marszu, bo trenował z nią od lipca.

W niedzielę, na otwarcie grupowych zmagań w Champions League, Wisła podejmie w Orlen Arenie obrońcę tytułu, Vardar Skopje.

--->>> Metalurg Skopje wściekły po decyzji Trybunału Arbitrażowego EHF w sprawie Nemanji Obradovicia

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: co za asysta! Tak robi tylko Uros Zorman

Czy Wisła skorzysta na dołączeniu do zespołu Obradovicia?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / sprwislaplock.pl

Komentarze (43):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Piroman 0
    Jaki lisc, przeciez to jakas pipka z 3-ciej ligi haha
    Maxi-102 Taki "liść" dla "ekspertów" z Kielc za naśmiewanie się i drwinę...:)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Piroman 0
    To samo u nas jest zawsze... tyle ze w naszym przypadku to jakis kompletny daln z plocka
    mark36 Artykuł o Wiśle i pierwszy w komentarzu kielecki prowokator jest na posterunku.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Yves 0
    Trybunał arbitrażowy nie jest od przyjmowania dat granicznych z pierwszeństwem dla klubu wedle uznania, tylko od interpretacji podpisanego kontraktu. Co zrobił, uznając, że przedłużenie dotychczas obowiązującej zawodnika z Metalurgiem umowy mogło mieć miejsce do końca grudnia '16. Tym samym taki zapis musiał być w umowie, o czym musiał wiedzieć Obradović, skoro podpisał z Płockiem w styczniu. Proszę nie wprowadzać zamieszania.


    To nie piłka nożna, w ręcznej zawodnik może podpisać kontrakty na 13 lat do przodu z 3 różnymi klubami. Nie musi czekać do ostatniego półrocza obowiązującej umowy, żeby negocjować z innymi nowy kontrakt.
    Wisła też po części ponosi winę za to zamieszanie (stary zarząd).
    Łatwo mówić po fakcie, ale jeśli w kontrakcie są opcje przedłużenia, to warto poświęcić całe 5 minut na napisanie maila do EHF z prośbą o interpretację zapisów. Aczkolwiek po tej sytuacji raczej o tym nikogo nie trzeba już przekonywać.

    hbll Zdaje się, że nigdzie nie jest napisane, że był jakiś "zapis" o grudniu. Chodzi chyba o to, że tybunał arbitrażowy przyjął grudzień jako datę graniczną, dającą pierszeństwo Macedończykom. Ma to jakiś sens o tyle, że samo prawo jednostronnego przedłużenia umowy mogłoby pozwolić klubowi trzymać zawodnika w niepewności co do swojej przyszłości do samego końca kontraktu, a potem zostawić go na lodzie. Z drugiej jednak strony zawodnik przecież wiedział co podpisuje...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (40)
Pokaż więcej komentarzy (43)
Pokaż więcej komentarzy (43)
Pokaż więcej komentarzy (43)