WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Robert Kamyszek: Pokażemy, że jesteśmy zasłużenie w PGNiG Superlidze

Robert Kamyszek wrócił do PGNiG Superligi. Młody zawodnik jest już teraz jednym z liderów Spójni Gdynia i dzięki grze wśród najlepszych, może się mocno rozwinąć. Próbkę umiejętności pokazał w przegranym 25:28 meczu z Górnikiem Zabrze.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
WP SportoweFakty / MICHAŁ DOMNIK / Robert Kamyszek w akcji

Robert Kamyszek jest jednym z nielicznych zawodników Spójni Gdynia, mającym doświadczenie w PGNiG Superlidze. Sam szczypiornista, który wśród najlepszych zadebiutował w barwach Nielby Wągrowiec, ma jednak świadomość, że obecnie jest zupełnie innym zawodnikiem.

- Pierwszy mój sezon w PGNiG Superlidze w barwach Nielby był tuż po wieku juniora i to było takie przetarcie. Teraz, po rozegranym sezonie w I lidze, trener liczy na paru liderów. On od nas wymaga, my od siebie też. Nie można się niczego bać. Siłą Spójni jest zespół i ważne by każdy pokazywał, że jesteśmy zasłużenie w PGNiG Superlidze - powiedział rozgrywający.

Zawodnicy Spójni Gdynia mieli okazję już w pierwszym meczu przed własną publicznością sprawić sensację i pokonać NMC Górnik Zabrze. - Szkoda tego meczu, bo Górnik był w naszym zasięgu. Graliśmy równo przez 50 minut, a gdy prowadziliśmy 19:17 mogliśmy odskoczyć zabrzanom. Niestety to nie udało. Pokazaliśmy jednak walkę i liczę na to, że zachęcimy kibiców do dopingowania. Szkoda porażki, ale walczymy dalej - zauważył Robert Kamyszek.

Czy mimo porażki zawodnicy z Gdyni wyszli z meczu silniejsi? - Paradoksalnie myślę, że tak. Górnik na inaugurację zagrał świetny mecz z MMTS-em i przyjechał w roli absolutnego faworyta, a my się potrafiliśmy postawić. Zabrzanie byli lepsi. Na początku sezonu mamy trudny terminarz. Przed nami mecze z MMTS-em i z Chrobrym, później zagramy u siebie z Pogonią. Zrobimy wszystko, żeby wygrywać - stwierdził Kamyszek.

Celem Spójni jest również zainteresowanie klubem kibiców, którzy w I lidze nie chodzili chętnie na mecze. Teraz ma się to zmienić. - Naszym celem jest taką walką jak w sobotę, gdzie zaskoczyliśmy zapewne wielu kibiców zachęcić ich do dopingu. Ze swojej strony robimy wszystko, by wygrywać mecze. Na pewno mogę obiecać, że żadnego meczu bez walki nie przegramy - podsumował zawodnik gdyńskiego klubu.

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: mur między słupkami. To był popis golkiperów (WIDEO)

Czy na mecze Spójni będzie regularnie chodziło ponad 1000 widzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.