KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Bożena Karkut: Rozgrywki w Europie wyzwalają dodatkową motywację. Na Węgry pojedziemy po awans

Zawodniczki Metraco Zagłębia Lubin pokonały DVSC Debreczyn (25:23) i zrobiły pierwszy krok w stronę awansu do 3. rundy Pucharu EHF. Do rewanżu dojdzie w najbliższy weekend na Węgrzech. - Pojedziemy tam nastawieni na triumf - zapewnia Bożena Karkut.
Małgorzata Boluk
Małgorzata Boluk
Metraco Zagłębie Lubin Materiały prasowe / MKS Zagłębie Lubin / Paweł Andrachiewicz / Na zdjęciu: Metraco Zagłębie Lubin

Pierwsza część rywalizacji polsko-węgierskiej nie zawiodła oczekiwań nawet tych najwybredniejszych. W Lubinie byliśmy świadkiem kapitalnego widowiska. I to nie tylko ze strony zawodniczek obu zespołów, ale też kibiców. Na trybunach panowała znakomita atmosfera, która z pewnością zapadnie w pamięci na długo. Uświetniona przez miejscowych, a także stuosobową grupę sympatyków DVSC-TVP Debreczyn.

- Na piłce ręcznej to chyba pierwszy raz mieliśmy takie wsparcie. Oby tak dalej, bo przy takim dopingu fantastycznie się gra - przyznała Bożena Karkut. - Rozgrywki w europejskich pucharach wyzwalają dodatkową motywację i emocje. Zaczęliśmy bardzo dobrze ten mecz, mimo że od początku wiedzieliśmy, iż zagramy bez najlepszej snajperki. W Lubinie spotkały się drużyny, które mają zbliżony potencjał - dodała szkoleniowiec Metraco Zagłębia.

Lubinianki szybko przejęły inicjatywę i udowodniły, że natrafienie w losowaniu na drużynę z Węgier wcale nie musi oznaczać katastrofy. Wicemistrzynie Polski zagrały bardzo twardo i czujnie w obronie, pozbawiając rywalki największych atutów. W pierwszej połowie prowadziły z DVSC-TVP różnicą nawet siedmiu bramek, ale ostatecznie będą bronić na Węgrzech dużo skromniejszej zaliczki.

- Niestety szkoda, że pod koniec pierwszej części w tak krótkim czasie uciekło nam kilka bramek, kiedy graliśmy w osłabieniu. Drugą połowę, którą zaczynaliśmy w szóstkę, co dało Węgierkom nadzieję na jeszcze lepszy rezultat. Cały czas walczyły, a nam zabrakło konsekwencji. Umawialiśmy się na dłuższe granie, ponieważ krótsze akcje dawały możliwość kontry rywalkom. Uważam, że możemy na pewno lepiej zagrać w obronie, gdy jesteśmy w przewadze. Wciąż widzę też duże rezerwy w szybkich środkach i kontrach - skomentowała trenerka Miedziowych.

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga. Dzień młodzieży. Orlen Wisła Płock rozbiła Zagłębie Lubin

Do rewanżowego spotkania drugiej rundy Pucharu EHF dojdzie już w tę niedzielę. Zagłębie pojedzie do Debreczyna, a tam, w "węgierskim kotle" będzie się grało z pewnością o wiele trudniej. - Awans to sprawa otwarta. Dyspozycja dnia i tak naprawdę kilka piłek mogą zadecydować o tym pojedynku - powiedziała Bożena Karkut.

- Trzeba pamiętać, że o awansie decyduje dwumecz, a my pierwszy krok zrobiliśmy i wygraliśmy różnicą dwóch bramek. Teraz też trzeba jechać po zwycięstwo. Na Węgrzech możemy zremisować, minimalnie przegrać, wszystko nam daje awans, ale ja bym chciała, aby zespół wyszedł na parkiet z głową nastawioną na to, aby tam zwyciężyć - dodała szkoleniowiec, która nie mogła ostatnio skorzystać z ważnych ogniw lubińskiej ekipy.

Przeciwko Węgierkom nie zagrały Żana Marić i Paulina Piechnik. To poważne urazy, czy rozgrywające już niedługo wrócą na parkiet? - Z Żaną Marić dopiero się okaże w najbliższych dniach. Sądziliśmy, że to uraz krótkotrwały, ale niestety wystąpić w europejskich pucharach nie mogła. Natomiast Paulina Piechnik ma zerwane więzadła w stawie skokowym. Około miesiąca musi to leczyć. Zobaczymy jaka będzie decyzja specjalisty - wyjaśniła w rozmowie z WP SportoweFakty trener srebrnych medalistek i zdobywczyń Pucharu Polski.

Czy Metraco Zagłębie Lubin awansuje do kolejnej rundy Pucharu EHF?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×