WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga kobiet: Pogoń prawie dobiła do czterdziestki. Szerszy skład górą

Nie było niespodzianki w meczu UKS PCM Kościerzyna - SPR Pogoń Szczecin. Grające w dużo szczuplejszym składzie gospodynie walczyły jak równy z równym jedynie w I połowie. Spotkanie zakończyło się wynikiem 27:38.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
WP SportoweFakty / GRZEGORZ JĘDRZEJEWSKI / Moniky Karla Bancilon w akcji

W tym sezonie PGNiG Superligi UKS PCM Kościerzyna ma sporo problemów, będących pokłosiem krótkiej ławki. W sobotę, w hali w Wielkim Klinczu od samego początku zespół Dariusza Męczykowskiego był nastawiony na walkę. Gdy w 7. minucie bramkę rzuciła Joanna Gędłek, było już 4:2 dla gospodyń. Dopiero w tym momencie zespół gości wszedł w mecz.

Skuteczna była Valentina Blażević, która w krótkim czasie rzuciła trzy bramki. Gdy jedno trafienie dorzuciła Patrycja Królikowska, SPR Pogoń w końcu wyszła na prowadzenie. Worek z bramkami szybko się jednak nie rozwiązał. UKS PCM walczył bardzo dzielnie i w 21. minucie, gdy celnie trafiła Magda Krajewska, było 10:10.

Jeszcze przed przerwą drużyna ze Szczecina zdołała zbudować przewagę. Doskonale grała Oktawia Płomińska, która zaczęła rzucać na pięć minut przed zejściem do szatni. Pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 12:15, a był to tylko przedsmak tego, co po zmianie stron pokazali goście.

UKS PCM Kościerzyna trzymał się rywala jedynie do 35. minuty, gdy było jeszcze 16:19. Od tego momentu na boisku istniał już tylko jeden zespół. Gospodynie grały krótką ławką i tylko siedem zawodniczek zespołu z Kaszub rzuciło bramki, podczas gdy w zespole Adriana Struzika 13 szczypiornistek wpisało się do protokołu.

ZOBACZ WIDEO Potknięcie AS Monaco w meczu z beniaminkiem, Glik z żółtą kartką [ZDJĘCIA ELEVEN]

W ciągu pięciu minut drużyna gości rzuciła sześć bramek z rzędu, później śrubując jeszcze wynik. Kiedy na 13 minut przed końcem trafiła Natalia Janas było już 19:32 i stało się jasne, że sensacji nie będzie. Co prawda w samej końcówce gospodynie lekko poprawiły wynik, ale ostatecznie to superligowe starcie zakończyło się rezultatem 27:38.

UKS PCM Kościerzyna - SPR Pogoń Szczecin 27:38 (12:15)

UKS PCM: Kordunowska-Lupa, Liskowska - Krajewska 7, Ziółkowska 6, Hartman 5, Rogożeńska 3, Gędłek 2, Belter 2, Mokrzka 2 oraz Sus, Siuda.
Karne: 5/6.
Kary: 10 min. (Ziółkowska 4 min., Sus, Mokrzka, Krajewska - po 2 min.).

SPR Pogoń: Krupa - Płomińska 8, Blazević 7, Zawistowska 6, Kochaniak 3, Marcikova 3, Cebula 2, Urbańska 2, Nosek 2, Senderkiewicz 1, Janas 1, Królikowska 1, Noga 1, Bancilon 1 oraz Koprowska.
Karne: 1/2.
Kary: 10 min. (Noga 4 min., Urbańska, Nosek, Senderkiewicz - po 2 min.).

Sędziowie: J.Mroczkowski, D.Mroczkowski (Sierpc).
Delegat ZPRP: Piotr Brenk (Gniezno).

Widzów: 180.

Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>



Oglądaj mecze polskich piłkarek podczas MŚ w WP Pilot --->>>

Czy UKS PCM Kościerzyna utrzyma się w PGNiG Superlidze kobiet?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Raf1 0
    Czy ktoś mi wreszcie powie dlaczego klub nie chce puścić tej biednej dziewczyny (Ligia Costa) do innego klubu gdzie by mogła grać??? Skoro trener z niej nie korzysta już któryś mecz z rzędu (dziewczyna nawet nie jest na ławce, tylko na trybunach) to oczywiste, że jej nie widzi w składzie. A skoro nie, to dlaczego nie da jej wolnej ręki w szukaniu innego klubu? Przecież to nie do pomyślenia jak traktuje się tę młodą, sympatyczną dziewczynę. Jak piąte koło u wozu. No chyba że jest jakaś druga strona medalu, o której nie wiem.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grieg 0
    Świetny mecz obu lewoskrzydłowych Pogoni, zwłaszcza Płomińskiej. Kościerzyna miała w protokole 13 zawodniczek, ale tak naprawdę mogło zagrać tylko 10, a Malwina Hartman z powodu urazu wychodziła jedynie do karnych.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)