Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów: niestrawność po Finlandii. Koszmarna połowa Orlenu Wisły Płock i porażka

Niewytłumaczalna porażka Orlenu Wisły Płock. Wicemistrzowie Polski zagrali tragiczne 30 minut i przegrali z Riihimaeki Cocks 26:27, choć dominowali do przerwy, prowadzili 12:3. Awans z pierwszego miejsca grupy D jest poważnie zagrożony.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Sasa Puljizović PAP/EPA / Mauri Ratilainen / Na zdjęciu: Sasa Puljizović

Zadanie było relatywnie łatwe. Remis z absolutnym debiutantem gwarantował pierwsze miejsce w grupie D i hipotetycznie łatwiejszego rywala w dwumeczu o najlepszą szesnastkę w Europie. Obraz Riihimaeki Cocks zaciemniała klęska 18:34 w Płocku, u siebie Koguty sprawiły psikusa praktycznie wszystkim i zmuszały do dużego wysiłku, więc raczej nikt nie spodziewał się spacerku. Niestety, Wisła zgotowała sobie piekiełko, choć nic na to nie wskazywało. 

Nafciarze potraktowali poprzednie domowe występy rywali jako przestrogę. Wyszli skoncentrowani, a z tym bywało dotychczas różnie. Trzymali się wyznaczonych zadań, nie robili zbędnych ruchów w obronie i zgarniali prezenty. Zawodnicy Riihimaeki zdębieli. Nie udawało się zwieść płocczan, rzuty Nico Roennberga nie robiły wrażenia na Adamie Borbelyu, z czasem sam kontakt wzrokowy z obroną przyprawiał ich o ból głowy. Wisła nie musiała wiele robić, ze stoickim spokojem wyprowadzała kontry, po 10 minutach prowadziła 6:0. 

Piorunujący start zdjął presję (12:3), o ile w ogóle można o niej mówić przy tak znacznej różnicy umiejętności. Wicemistrzowie Polski nabrali śmiałości, decydowali się na indywidualne akcje. Zwody Przemysława Krajewskiego, dynamika Michała Daszka, zaangażowani obrotowi. Pojawił się luz, może nawet za dużo. 

Stare grzechy

Xavier Sabate musiał w końcu zganić zespół, bo błędy nawarstwiały się i gospodarze z zapałem zabrali się do niwelowania strat. Od Borbelya odbijał się lider strzelców LM, Roennberg, więc Fin ściągał uwagę i uruchamiał na kole Davora Basaricia. Serb akurat odnalazł się jako snajper i podgrzał wciąż letnią atmosferę meczu. 

Wisła przyzwyczaiła, że w tegorocznej Lidze Mistrzów potrafiła w niewytłumaczalny sposób utrudnić sobie zadanie. Po pierwszej połowie było jeszcze daleko do bicia na alarm, kilka słabszych minut nie zaprzepaściło generalnie dobrej postawy. 

Nie wszyscy gracze dostosowali się do ogólnego poziomu. Obecność Nemanji Obradovicia przynosiła korzyści głównie w obronie, w ataku Serb wprowadzał nerwowość, oddawał nieprzygotowane rzuty i wyciągał rękę do Kogutów. Swoje za uszami mieli też inni, chociażby chimeryczni Dan-Emil Racotea i Jose Guilherme de Toledo.

Dyshonor

Niestety, Nafciarzy dopadł tradycyjny kryzys. Karnego zmarnował świetny wcześniej Daszek, różnica stopniała do trzech bramek (24:21). Po chwili kolejne niedokładności, kontra Vitalie Nenity i 25:23. Pudło Renato Sulicia i 25:24. Zrobiło się bardzo gorąco, zawodnicy Riihimaeki jak zawsze walczyli do końca. 

Nieprawdopodobne, że doszło do kolejnego horroru, zwłaszcza po takim starcie. Pomylił się Racotea, gol Basaricia i remis. Faul w ataku Moyi, kilkadziesiąt sekund na zwycięską akcję Riihimaeki i... Roennberg pogrążył Wisłę. Kac po Finlandii może być bardzo odczuwalny. 

Jeśli Dinamo Bukareszt wygra u siebie z Wacker Thun, to Wisła spadnie na drugą lokatę w tabeli, co kilka dni temu wydawało się abstrakcją. Nafciarze jeszcze nie ponieśli takiej klęski w tym sezonie, a poprzeczka wisiała przecież dosyć wysoko. 

Liga Mistrzów, grupa D (10. kolejka):

Riihimaeki Cocks - Orlen Wisła Płock 27:26 (10:15)

Riihimaeki: Morkunas, Szitsko - Udd, Kyrylenko, Tamminen 5, Łukjanczuk, Zupanjac 1, Syrjala, Nowoselow 1, Roennberg 8, Puljizović 2, Alander, Basarić 7, Titow, Nenita 3
Karne: 4/4
Kary: 6 min. (Basarić, Roennberg, Titow - po 2 min.)

Orlen Wisła: Morawski, Borbely - Daszek 9, Krajewski 3, Racotea 1, Obradović 2, Tarabochia, Moya 1, De Toledo 3, Mlakar 1, Mihić 1, Piechowski, Sulić 3, Źabić 2
Karne: 3/4
Kary: 4 min. (Mlakar, Źabić - po 2 min.)

Liga Mistrzów gr. D

# Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 Dinamo Bukareszt 10 7 0 3 293:280 14
2 Orlen Wisła Płock 10 7 0 3 278:250 14
3 Elverum Handball 10 6 1 3 278:272 13
4 Abanca Ademar Leon 10 5 2 3 252:251 12
5 Riihimaeki Cocks 10 2 2 6 246:269 6
6 Wacker Thun 10 0 1 9 268:293 1


ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Wielkie emocje. Hit nie zawiódł. Górnik pokonał Gwardię!

Czy porażka Wisły to klęska?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (58):

  • TeDe05 Zgłoś komentarz
    Maxi 102 przecież w Europie nie ma już słabych drużyn:)
    • HANDBALL PL Zgłoś komentarz
      Przecież za te pieniądze można zbudować konkretny zespół. 8-9 zawodników dobrej klasy i dorzucić 8 młodych chłopaków z Polski którzy bilansowali by budżet oraz mieli by się gdzie
      Czytaj całość
      i od kogo uczyć szczypiorniaka na wysokim poziomie. Ale trzeba chcieć coś zrobić, trzeba poświęcić czas i ruszyć tyłek. Dobry zawodnik sam się nie zgłosi, monitoring nie wystarczy bo z niego zbiera się tylko ochłapy co widać doskonale. Od Racotei można znaleźć lepszych chłopaków w naszej lidze, na pewno będą mieli więcej sił niż kwadrans gry jak Rumun. Za Moye i Tarabochie też można znaleźć zastępstwo w naszej lidze, tańsze a poziom ten sam, gdzie młodego chłopaka można jeszcze czegoś nauczyć.
      • Adamuss Zgłoś komentarz
        Coś mi się wydaje że zawodnicy ,zagrali przeciw trenerowi ,w pierwszej połowie pokazali że mogą wygrać w pewnym momencie było chyba 12:2 dla Wisły. W drugiej jakby celowo grali słabo
        Czytaj całość
        nawet jak trener brał czas to widać było że go nie słuchają i są gdzieś daleko od meczu .
        • Marcinek36 Zgłoś komentarz
          Sraxiu wylazł już z nory,czy cały czas ma kaca po Finlandii?
          • z Tumskiego Wzgórza Zgłoś komentarz
            No i znowu mój komentarz zniknął, mimo że nie było w nim nic obraźliwego. Żałośni jesteście redaktorki od siedmiu boleści. Hbll- sory ale nie chce mi się znowu pisać tego
            Czytaj całość
            samego. Środkowy palec dla admina.
            • ColdPress Zgłoś komentarz
              Szooook to jest mało powiedziane ! To jest Panie Qrw...a skandal. Az trudno cokolwiek na temat tego meczu napisać. Staram się zrozumieć zachowanie widzów na hali. I zastanawiam się, co
              Czytaj całość
              myślą o takim postępowaniu sponsorzy. Pamiętajcie, że każdy kto wykłada kasę oczekuje efektów. Ich brak może źle się skończyć dla budżetu
              • TeDe05 Zgłoś komentarz
                Zacytuję klasyka komentarzy " Ogólnie bardzo słaby mecz Wisły. Cocks gdyby chciało wygrałoby wyżej. Mecz pod całkowitą kontrolą" Cytat Maxi 102
                • hbll Zgłoś komentarz
                  Teraz pomyje (zasłużenie) wylewane są na Sabate, a przypominam, że to Przybecki był według wielu przyczyną wszystkich problemów Wisły. Okazuje się jednak, że to tylko trybyki w
                  Czytaj całość
                  maszynie, może nawet nie najważniejsze. Przybecki po zwolnieniu w którymś z programów tv powiedział, że ma przekonanie, że z tym budżetem Wisłę stać na znacznie silniejszy zespół. Ale widać ten zespół budowany jest z przypadku. Dziś w kadrze Wisły jest 20 graczy, plus zgłoszeniu do LM Mierzwicki, Olkowski i Fabianowicz. Kontuzjowany poważnie jest tylko T. Gębala, a nie ma kim grać. Na lewej połówce Racotea z Obradoviciem walczą o miano najgorszego gracza sezonu. Na środku jest Moya, Tarabocchia i Zdrahala. 3 środkowych, a nawet pół zawodnika do grania na poziomie ligi mistrzów. W bramce 3 ludzi, a nie ma kto bronić. Pieniądze w Wiśle marnowane są najwyraźniej niewyobrażalnie. Taki Flensburg ma do grania 17 ludzi, RNL 16, a Nantes i Montpellier po 18 I to zapewne przy większym budżecie oraz znacznie większej ilości spotkań do rozegrania. I te małe grupy co tydzień muszą walczyć na 100%, bo takich mają rywali. Ale widać Wisłę stać, by mieć szerszą kadrę niż Flensburg i RNL. Wisła powinna po sezonie wygnać z 6-8 graczy (od Racotei, Tarabocchi, Moyi i Obradovicia, Piechowskiego zaczynając), a w ich miejsce zainwestować przynajmniej w 2 ludzi gwarantujących jakość na rozegraniach. Kolejna sprawa - pisałem już o tym kiedyś. Jeśli w Płocku na środku czy lewej połówce byłby zawodnik przez duże "Z", to jego zmiennnikiem mógłyby być jakiś młody, przyszłościowy gracz, albo chociaż ktoś z Płocka, z kim kibice mogliby się utożsamiać. A tak od lat po naszej lidze biega Masłowski, Pilitowski (może nie z Płocka) Klinger czy Mokrzki, którzy pewnie nie graliby gorzej od Moyi, Zdrahali czy Tarabocchi, a pewnie taniej.
                  • Bertus Zgłoś komentarz
                    Ulubiony trunek w Plocku ? - Finlandia:-)
                    • Mariusz7 Zgłoś komentarz
                      Według Sabate Wisła w tym sezonie nie przegrywa tylko ją sędziowie okradają.
                      • monti34 Zgłoś komentarz
                        Maxiu że jak jest?:  Maxi-102 Mecz pod pełną kontrolą....teraz na spokojnie rozegrać II połowę....:)  Maxi-102 Jest moc.....:) Maxi-102 Moc będzie z nami....:)
                        • z Tumskiego Wzgórza Zgłoś komentarz
                          Co takiego napisałem Panie Górczyński że skasowałeś mój komentarz?
                          • HANDBALL PL Zgłoś komentarz
                            Racotea to jakiś dramat. Gdybym dostał szansę (mimo iż skończyłem karierę kilka lat temu), myślę że po miesiącu ciężkich treningów na bank nie zagram gorzej a myślę że po
                            Czytaj całość
                            dłuższym czasie nawet lepiej. I za pół jego wypłaty mogę jeszcze pograć. Myślę że bez problemu kropnął bym coś więcej z drugiej linii. Włodarze Veszprem już pewnie dzwonili do Adama czy nie chce Rumuna na wypożyczenie, zna klub i miasto :)
                            Zobacz więcej komentarzy (45)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×