WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MŚ 2019: euforia w Niemczech! Współgospodarze i Francuzi w półfinale

Niemieccy kibice usatysfakcjonowani. Ich ulubieńcy po bardzo wyrównanym boju pokonali Chorwatów 22:21 i zapewnili sobie awans do półfinału MŚ w piłce ręcznej. Jednocześnie miejsce w strefie medalowej - bez gry - wywalczyli Francuzi.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
PAP/EPA / FRIEDEMANN VOGEL / Na zdjęciu: Uwe Gensheimer podczas meczu Niemcy - Chorwacja na MŚ 2019

Jeśli Niemcy kreślili najgorszy scenariusz na to spotkanie, to na pewno po części się ziścił. Sporo wykluczeń (i to podwójnych), zmarnowany karny przez zazwyczaj niezawodnego Uwe Gensheimera, Marin Sego przyciągający piłki i fatalna kontuzja kreowanego na lidera kadry Martina Strobla. Doświadczony środkowy padł na parkiet i od razu wezwał pomoc. Na powtórkach cała sytuacja wyglądała bardzo poważnie - kolano nienaturalnie wygięło się i, znając życie, doszło do uszkodzenia więzadeł krzyżowych. Strobel na noszach opuszczał parkiet w Kolonii. 

Na szczęście dla Niemców znakomity dzień w bramce miał Andreas Wolff. Od początku utrzymywał wysoką skuteczność, choć niepokoili go Domagoj Duvnjak i Igor Karacić. Na tym drugim ciążyło jedno z większych wyznań w reprezentacyjnej karierze - kontuzjowany Luka Cindrić ma turniej z głowy i to rozgrywający Vardaru prowadził grę kadry potrzebującej co najmniej do pozostania w rywalizacji o medal. Jak najbardziej dawał radę, dziurawił niemiecką obronę, Hendrik Pekeler i Patrick Wiencek czasami tylko podziwiali jego rajdy. 

W ataku Niemcami dowodził Fabian Wiede. To zresztą fenomenalny turniej 24-letniego prawego rozgrywającego Fuechse, już z osiągnięciami (mistrzostwo Europy 2016), ale zazwyczaj będącego w cieniu tych bardziej znanych. Na własnych parkietach dotychczas zachwycał i z Chorwatami znowu zagrał na kapitalnym poziomie. Oddawał zaskakujące rzuty, spisał się jako środkowy, bo to on przejął rolę od pechowca Strobla. Jego kandydaturę trzeba rozważać w kontekście najlepszej siódemki mistrzostw. 

Emocje aż kipiały z parkietu i trybun. Nie padało wiele bramek, każda mogła być na wagę awansu. Nowicjusz w wielkim turnieju Fabian Boehm oraz Kai Haefner wyprowadzili Niemców na prowadzenie 18:15. Wszystko zaczęło iść po ich myśli, może nawet za szybko, bo do syreny zostawało mnóstwo czasu.

Chorwaci rzucili się do odrabiania strat. Manuel Strlek nie mylił się z pozycji, obrotowy Marin Sipić trzy razy urwał się spod opieki i Niemcom zrobiło się gorąco. Stanęli, tracili już jedną bramkę, ale mieli po swojej stronie Wiedego. Najpierw fenomenalny rzut w okienko (z miejsca!), potem dojrzał Gehnsheimera i obsłużył go idealnym podaniem przez pół szerokości parkietu. Kto wie jednak, jak potoczyłby się mecz, gdyby wcześniej inaczej zachowali się duńscy sędziowie. Para Gjeding/Hansen, dla wielu najlepsza na świecie, najpierw dopatrzyła się faulu ofensywnego Karacicia, czym doprowadziła Lino Cervara i całą ławkę do wściekłości.

Na tym nie koniec, przy stanie 21:22 pozwolili Niemcom rozgrywać ostatnią akcję przez 35 sekund. Gospodarze ani myśleli o rzucie, aż w końcu stracili piłkę, ale zegar nie zatrzymano od razu i Karaciciowi została jedynie bezpośrednia próba z wolnego. Zza środka boiska. Chorwat spróbował, ale Wolff nie dał się zaskoczyć. 

Niemcy awansowali, pozostał jednak niesmak. Tym samym zapewnili też półfinał Francuzom i ostatnia kolejka zadecyduje wyłącznie o kolejności. 

MŚ 2019, grupa I:

Chorwacja - Niemcy 21:22 (11:11)

Chorwacja: Sego (9/26 - 35 proc.) - Duvnjak 2, Stepancić 2, Vida, Horvat 2, Karacić 4, Blazević, Strlek 4, Musa 2, Slisković, Mandić 1, Vranković 1, Sipić 4
Karne: 1/2
Kary: 8 min. (Musa - 4 min., Vranković, Karacić - po 2 min.)

Niemcy: Wolff (7/21 - 33 proc), Heinevetter - Gensheimer 4/2, Lemke, Wiencek 1, Wiede 6, Pekeler 3, Weinhold, Strobel, Faeth 2, Groetzki, Haefner 2, Musche, Boehm 2, Kohlbacher 2, Drux
Karne: 2/3
Kary: 10 min. (Pekeler, Groetzki - po 4 min., Wiencek - po 2 min.)

MŚ 2019, grupa I

Miejsce Drużyna Mecze Bramki Punkty
1. Niemcy 5 136:116 9
2. Francja 5 133:122 7
3. Chorwacja 5 124:117 6
4. Hiszpania 5 147:136 4
5. Brazylia 5 128:149 4
6. Islandia 5 122:150 0
 

ZOBACZ WIDEO: Kot powoli odbudowuje formę. "Jeden z dwóch skoków był dobry. Wiem gdzie popełniam błąd"



Redakcja WP SportoweFakty na Instagramie, śledź nasze STORIES!

Czy Niemcy zostaną mistrzami świata?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (21):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Zenon Nowicki 0
    W którym półfinale gra Polska bo nie mogę znaleźć?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jerseyus 0
    Zaraz mnie szlag trafi, po raz kolejny matołek moderator usunął komentarz, w którym jest link do bloga na...Sportowych Faktach. Wspieracie użytkowników, nie ma co. Czy to wygląda jak link do konkurencji? https://sportowefakty....skrzydlowi
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jerseyus 0
    Zwróćcie uwagę, że takie sędziowanie występuje głównie na MŚ. Dlaczego? Bo jest presja i przyzwolenie, o naciskach nie wspomnę. Przykre, ale to nie jest pierwszy i zapewne nie ostatni raz. Zmieniają się tylko promowane i krzywdzone drużyny. Chorwatów lubię i wczoraj im kibicowałem, ale nie mogę powiedzieć żebym jakoś wyjątkowo ich żałował, gdyż dobrze pamiętam rok 2009. Wtedy to Chorwaci byli pod opieką sędziów. Myślę, że ci którzy wczoraj wyrwali najwięcej włosów z głowy czyli Cervar i Duvnjak też pamiętają co się wtedy działo. Chociaż pewnie raczej nie chcą pamiętać. Wtedy to Niemcy byli po drugiej stronie barykady - słynna końcówka meczu z Norwegią, podczas której sędziowie ze Słowenii konsekwentnie cofali niemiecki wyrzut z autu, a czas leciał na korzyść Norwegów, a właściwie na niekorzyść Niemców. Pomeczowa reakcja wąsacza Branda (kiedy szedł do sędziów jakby miał ich podusić gołymi rękami) do dziś bawi mnie do łez, ale Niemcom do śmiechu nie było. Wtedy jednak wszyscy uważali, że sprawiedliwości stało się zadość, bo dwa lata wcześniej to właśnie Niemcy zdobyli tytuł z pomocą sędziów. Tak to się kręci na imprezach organizowanych przez IHF. Karma jednakże zawsze, prędzej czy później, wraca. Wczoraj po dokładnie dziesięciu latach wróciła do Chorwatów.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×