Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga. Mecz pod pełną kontrolą. Orlen Wisła nie dała szans NMC Górnikowi Zabrze

W najciekawiej zapowiadającym się meczu piątej kolejki PGNiG Superligi Orlen Wisła Płock nie miała problemów z NMC Górnikiem Zabrze. Wicemistrzowie kraju rozprawili się z drużyną Marcina Lijewskiego 25:20 (14:8).
Maciej Szumowski
Maciej Szumowski
Alvaro Ruiz WP SportoweFakty / Kuba Hajduk / Na zdjęciu: Alvaro Ruiz

"Nafciarze", po sobotnim, pewnym zwycięstwie nad Kadetten Schaffhausen w rozgrywkach Ligi Mistrzów zmazali plamę z porażki z Czechowskimi Niedźwiedziami i do konfrontacji z zabrzańskim Górnikiem wyszli jako zdecydowany faworyt. Płocczanie wiedzieli jednak, że na ekipę z Górnego Śląska trzeba uważać. W zeszłym sezonie, na własnym terenie, przegrali 25:26. 

Zobacz takżeLiga Mistrzów. Xavier Sabate o Konstantinie Igropulo: Trzeba być cierpliwym

Starcie z zabrzanami miało być dla zawodników Xaviera Sabatego solidnym testem przed niedzielnym starciem z IFK Kristianstad. I chociaż trenera przyjezdnych, Marcina Lijewskiego, płoccy kibice przyjęli gromkimi brawami, to należało się spodziewać, że w samym meczu litości nie będzie. 

Honorowy, pierwszy rzut spotkania należał do trenera rezerw płockiej Wisły, Krzysztofa Kisiela. Ale już chwilę później przestało być tak sympatycznie. Zamiast wyrównanej walki, fani w Orlen Arenie oglądali raczej demolkę ze strony swoich ulubieńców. Wynik meczu dwoma świetnymi rzutami otworzył coraz pewniejszy Philip Stenmalm, a chwilę później po jego podaniach dwa gole z koła dorzucił Leon Susnja. Sytuacja u gości zrobiła się nerwowa, więc Lijewski poprosił o czas. Dopiero w piątej minucie, z karnego, odpowiedział Bartłomiej Tomczak.

ZOBACZ WIDEO: Piłkarskie podsumowanie tygodnia. "Polski kibic jest najbardziej oszukiwany w całej Europie"

Gra nieco się uspokoiła, przez co po kwadransie wynik wynosił 7 do 2. Gospodarze w dalszym ciągu przeważali, ale zdarzały im się wpadki, takie jak niewykorzystane rzuty ze skrzydła przez Jerka Matulicia. Kibiców efektownymi rzutami zachwycał Alvaro Ruiz, co ponownie nie spodobało się byłemu reprezentantowi Polski, który już w 21. minucie poprosił o drugą przerwę w grze. Dwie minuty później, pomimo pięciobramkowej przewagi, Sabate zażyczył sobie tego samego. Chciał uspokoić grę swojej drużyny w osłabieniu. 

Potężne trafienia Zoltana Szity z drugiej linii i skuteczne obrony Adama Morawskiego w bramce pozwoliły płocczanom na spokojną wygraną pierwszej połowy 14:8. Po trzydziestu minutach najjaśniejszym punktem drużyny przyjezdnych byli, poza Tomczakiem, Jan Czuwara i Marek Daćko - zdobywcy dwóch kolejnych bramek. 

Zabrzanie zamiast zbliżyć się do wicemistrza kraju, to pogarszali swoją sytuację. U gospodarzy ożywili się za to Lovro Mihić i Ziga Mlakar, dzięki czemu Wiślacy prowadzili już dziewięcioma trafieniami. Jakub Skrzyniarz kilkukrotnie ratował swoją drużynę przed utratą kolejnych bramek.

Pod koniec meczu wicemistrzowie kraju zaczęli się mylić, a w niemalże stuprocentowych sytuacjach mylił się Mihić. Przewaga stopniała do "zaledwie" siedmiu bramek. Swój występ na boisku, wykonywaniem rzutów karnych, po raz pierwszy w rozgrywkach PGNiG Superligi akcentował Konstantin Igropulo. Na gromkie brawa zasługiwały również bramkarskie obrony Adama Morawskiego. Po 60 minutach reprezentant Polski mógł się poszczycić 46-procentową skutecznością.

Zabrzanie w ostatnich minutach starcia nadrabiali straty i ostatecznie przegrali 20:25. (Nie)mocą zabrzan była przede wszystkim wyrównana gra całego zespołu. Brakowało im lidera, wyróżniającej się postaci. Obyło się bez demolki, ale nie można było nie mieć złudzeń, że "Nafciarze" cały mecz mieli pod swoją kontrolą.

Zobacz takżePochwały spływały na Zagłębie. Schodowski: Bohaterowie to są w książkach, albo po zwycięstwach

PGNiG Superliga Mężczyzn, 5. kolejka:

Orlen Wisła Płock - NMC Górnik Zabrze 25:20 (14:8)

Orlen Wisła: Morawski, Stevanović - Stenmalm 2, Matulić, Ruiz 2, Góralski, Piechowski, Susnja, Szita 5, Żabić 4, Mihić 4, Igropulo 2, Sulić, Czapliński, Mindegia, Mlakar 6.
Karne: 2/2.
Kary: 8 min. (Susnja - 4 min., Matulić, Szita - po 2 min.)
Żółte kartki: Stenmalm, Susnja, Ruiz

NMC Górnik: Kazimier, Galia, Skrzyniarz - Bondzior 2, Daćko 4, Bis, Tomczak 2, Sićko 2, Łyżwa 1, Sluijters, Czuwara 3, Pawelec, Buszkow, Gogola 4, Kondratiuk 2.
Karne: 4/5.
Kary: 8 min. (Tomczak, Sluijters, Sićko, Gogola - po 2 min.)
Żółte kartki: -

Sędziowali: Filip Fahner i Łukasz Kubis (obaj Głogów).

Czy Górnik Zabrze zdobędzie medal PGNiG Superligi w tym sezonie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (14):
  • Filip1337 Zgłoś komentarz
    Obejrzalem wlasnie mecz wiselki i niech jeszcze ktos z plocka sie czepia o frekwencje haha, plus ten "zorganizowany" doping przez czternastoletnich hoolsow na trybunach, pewnie razem z
    Czytaj całość
    nimi maxi krzyczal haha
    • kuba859 Zgłoś komentarz
      czy ktos moze wytlumaczyc co sie dzieje na tym forum? bylo z 10 odpowiedzi do komentarza @hbll i wszystkie zniknely. Bez sensu cos pisac skoro to ot tak znika
      • Robert Swierkowski Zgłoś komentarz
        Komentujemy bo bierzemy przykład z bajkopisarza
        • endriu122 Zgłoś komentarz
          Aniu , każdy normalny kibic jeżeli ma możliwość, ogląda mecze swojej ulubionej dyscypliny.Spotkania rozgrywane przez największego rywala zawsze budzą spore zainteresowanie.Czy to będą
          Czytaj całość
          Kielce , czy Płock kibice obu drużyn z ciekawością będą oglądali i oceniali grę dyżurnego "wroga" bo taka niestety jest już tradycja he,he.
          • Abaloo Zgłoś komentarz
            Dwie uwagi narzucają się same po meczu, Wisła zmienia się na + a to co pokazał Górnik to normalny wstyd.
            • hbll Zgłoś komentarz
              Mecz bez historii i może tylko z taką uwagą, że Wisła na pewno ma potencjał, by być lepszym zespołem niż w ubiegłym roku. Wyniki tego nie potwierdzają (porażka z Niedźwiedziami) ale
              Czytaj całość
              jednak widać, że Szita, Stenmalm, Mindegia czy Susnija są wzmocnieniami względem Racotei, Moyi i braci Gębala. Dramat jednak zaczyna się, kiedy patrzymy na trybuny, a nie na parkiet. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby te 3-4 tyś kibiców przychodziło na halę. W Płocku jest wszystko - tradycje, super obiekt, sponsor, liga mistrzów, silny nawet w skali Europy zespół, a kibiców nie ma. Dla mnie to jest porażka płockiego środkowiska piłki ręcznej, obraz nędzy i rozpaczy. Czy w Płocku nikogo już piłka ręczna nie interesuje? W mieście, które aspirowało do bycia stolicą polskiej piłki ręcznej? Wydaje mi się, że celem numer 1 zarządu nie powinno być wzmacnianie zepołu, tylko właśnie przywrówcenie kibiców na halę, bo jeszcze całkiem niedawno oni na te mecze chodzili. Płock aspiruje do rywalizacji z najlepszymi w Europie. No to zobaczmy - do Flensburga w niedzielę po tęgie lanie przyjechał Lipsk - na trybunach prawie 6000 ludzi. 2 tygodnie temu do Kiel przyjechał outsider z Ludwigshafen - na trybunach ponad 10 tyś ludzi. Wczorajszy obraz w TV pokazał, że w Płocku tych kiibców było bardzo mało. Tu, gdzie sięgały kamery, było raptem kilkaset osób, może nawet mniej.Dramat.
              • z Tumskiego Wzgórza Zgłoś komentarz
                Ps. Do poprzedniego komentarza: Taka słaba ta Wisełka a kibice z Kielc oglądają każdy jej mecz wpatrzeni jak szpak w 5 zł i rozkładają każdy element transmisji na czynniki pierwsze
                Czytaj całość
                hehe
                • Maxi-102 Zgłoś komentarz
                  Widzę, że po meczu Wisły najwięcej maja do powiedzenia..."eksperci" z Kielc...ależ trzeba mieć kompleks.....:)
                  • Miasto mistrzów - Kielce Zgłoś komentarz
                    Nareszcie mogłem obejrzeć Susnje i wystarczyli gracze Górnika, żeby szybko łapał kary. W pażdzierniku przejdzie szkolenie i tak grając zakończy mecz przed czasem, żadnego wrażenia na
                    Czytaj całość
                    ten moment ten gracz nie robi.
                    • Maxi-102 Zgłoś komentarz
                      Miło spędzony wieczór w hali na meczu.....o spotkaniu można napisać, że się odbyło...było lekko, łatwo, miło i przyjemnie.....:)
                      • uły uły Zgłoś komentarz
                        Widzę że Tumskie wzgórze usuwa komentarze..
                        • Wiślak zks Zgłoś komentarz
                          Doruk Pehlivan - rocznik 1998. Zoltan Szita - rocznik 1998. Obaj mają po 21 lat przy czym zdolny jest ten drugi. Dzisiaj prawdziwy talent grał w Orlen Arenie. Szybki, skuteczny w obronie,
                          Czytaj całość
                          jak i w ataku. Zoltan Szita to jest prawdziwy talent. Pan Doruk, żeby w ogóle zasłużyć na takie miano musi potrenować jeszcze kilka lat, ale wtedy już nie będzie młody.
                          • kuba859 Zgłoś komentarz
                            "Płocczanie wiedzieli jednak, że na ekipę z Górnego Śląska trzeba uważać. W zeszłym sezonie, na własnym terenie, przegrali z nimi po karnych (po 60 minutach remisowali 23:23).
                            Czytaj całość
                            "to sugeruje, że Wisła przegrała u siebie po rzutach karnych, a nie jest to prawdą, taki wynik padł w Zabrzu. W zeszłym sezonie Wisła przegrała u siebie z Górnikami 25:26
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×