Kokpit Kibice

Liga Mistrzów. Motor Zaporoże - PGE VIVE Kielce: pewne zwycięstwo mistrza Polski

Szczypiorniści PGE VIVE Kielce nie dali szans zawodnikom Motoru Zaporoże w 13. kolejce Ligi Mistrzów. Gracze Tałanta Dujszebajewa wygrali z ukraińską drużyną 33:26.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
Andreas Wolff Newspix / Marcin Bulanda / Na zdjęciu: Andreas Wolff

Nieobliczalny, ale groźny - szczególnie na własnym parkiecie. Taki jest zespół Motoru Zaproże, nawet po stracie czterech niezwykle ważnych zawodników. Drużyna z problemami, a jednak w kluczowych momentach potrafiąca się zmobilizować i walczyć na równi z najlepszymi. Ten sezon w wykonaniu zaporożan nie jest imponujący, zdołali zebrać jedynie cztery punkty, tylko raz udało im się zwyciężyć, a jednak mistrzowie Polski musieli się przed meczem z Ukraińcami maksymalnie skoncentrować i sumiennie przygotować. 

Żółto-biało-niebiescy zaczęli doskonale. Pierwszymi trafieniami podzielili się Artsiom Karalek i Alex Dujshebaev i to oni przez większą część pojedynku byli motorami napędowymi kieleckiej siódemki. Szczypiorniści z województwa świętokrzyskiego błyskawicznie zbudowali przewagę, zaczęli od prowadzenia 5:1, a po chwili na tablicy wyników widniało już 8:2. Ukraińcy nie mieli pomysłu na powstrzymanie rywali. Kielczanie grali niezwykle czujnie w obronie, co piekielnie utrudniało zadanie rozgrywającym Motoru. 

Czytaj też: Romaric Guillo odejdzie z PGE VIVE Kielce

Zaporożanom brakowało werwy i kompletnie nie mogli się odnaleźć na parkiecie. Mistrzowie Polski nie oglądali się na przeciwników, tylko robili swoje. Gdy Ukraińcy nieco się otrząsnęli, gracze Tałanta Dujszebajewa prowadzili pięcioma trafieniami i bez większych problemów kontrolowali wynik. 

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: Marcin Wasilewski sprawił żonie prezent

Kielczanie grali konsekwentnie, nie musieli zresztą odpalać żadnych fajerwerków, bo gospodarze w żaden sposób nie potrafili im zagrozić. Aidenasowi Malasinskasowi całkowicie rozregulował się celownik, Boris Puchowski robił, co mógł, ale efekty jego starań nie były zadowalające. Zaporożanie błądzili po omacku, a kielczanie robili swoje. Żółto-biało-niebiescy znów imponowali dograniami do koła, dobrze spisywali się w kontratakach, kilka fantastycznych parad zapisał też na swoim koncie Mateusz Kornecki.

Czytaj też: Tomasz Gębala może zagrać w sezonie 2019/20

Wypracowana w pierwszej połowie przewaga dała kielczanom ogromny komfort. Gospodarze w drugiej części meczu bardzo starali się, by zmniejszyć straty, ale przyjezdni ani myśleli, by pozwolić rywalom na załapanie odpowiedniego rytmu. 

Zaporożanie byli jednak cierpliwi - na kwadrans przed ostatnią syreną przegrywali ośmioma trafieniami, a jednak potrafili się zmobilizować i rzucić do zmniejszania. W pięć minut udało im się odrobić cztery bramki i tym razem cierpliwość stracił trener Dujszebajew. 

W końcówce kielczanie nieco uspokoili swoją grę i ostatecznie zwyciężyli, dzięki czemu mają na swoim koncie szesnaście punktów i plasują się na trzeciej pozycji w grupie B. 

Liga Mistrzów, 13. kolejka:

HC Motor Zaporoże - PGE VIVE Kielce 26:33 (14:19)

Najlepszym zawodnikiem spotkania był:

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (14):

  • Czarcik Zgłoś komentarz
    @EQ Iskra: Druga gra ze zwycięzcą baraży grup C/D. Trzecia z szóstą, czwarta z piątą.
    • EQ Iskra Zgłoś komentarz
      Wszystko rozstrzygnie się w Kielcach w meczu z THW. I wszystko zależy tylko od nas. Kilonia jest już pewna 1 miejsca i zapewne w Kielcach nie będzie sobie łamać kości i ryzykować
      Czytaj całość
      kontuzji, więc choćby to powinno być sporym ułatwieniem. Veszprem wydaje sie pewniakiem do 2 go miejsca, bo nie chce mi się wierzyć, żeby zgubili punkty z Motorem czy u siebie z Montpellier. My zajmiemy 3 w przypadku wygranej z Kilonią lub 4 w przypadku przegranej z Niemcami. Ktoś orientuje się jak to wygląda dalej, bo przyznam, że się trochę pogubiłem już w tym drzewku. druga drużyna gra z 6 z drugiej grupy, trzecia z 5 a 4 ze zwycięzcą barażu z grup c i d? Brakuje mi tych losowań i emocji z nimi związanych...
      • Scyzoryk100 Zgłoś komentarz
        Jestem kibicem PGE VIVE ale w sobotę obejrzę także mecz drugiej polskiej drużyny w LM piłkarzy ręcznych Orlen Wisły Płock W sobotę 22 lutego o godzinie 14:30 CANAL+ Sport pokaże mecz
        Czytaj całość
        ORLEN Wisła Płock - Bidasoa Irun Zobaczymy porównamy na jakim poziomie są polskie kluby. Merytorycznie nie złośliwie.
        • Scyzoryk100 Zgłoś komentarz
          Z przebiegu całego meczu przewaga PGE VIVE nad Motorem Zaporoże nie podlega dyskusji, cały mecz od początku był pod kontrolą kielczan: MOTOR ZAPOROŻE - PGE VIVE KIELCE: 0:3 (‘5), 1:3,
          Czytaj całość
          1:5 (7), 2:5, 2:8 (‘10), 3:8, 3:9, 4:9, 4:10, 6:10, 6:12, 8:12 (‘21), 8:13, 9:13, 9:15, 10:15, 10:16, 11:16, 11:17, 12:17, 13:17, 13:19 14:19 – 14:20, 16:20, 16:21, 16:22, 17:22, 17:23, 18:23, 18:25, 19:25, 19:27, 20:27, 20:28 (‘46), 25:28 (‘53), 25:33 (‘60), 26:33.
          • Scyzoryk100 Zgłoś komentarz
            Dla PGE VIVE Kielce bramki rzucali: Karaliok 8, Moryto 5 (2), A. Dujszebajew 5, Karacić 4, Janc 3, Aginagalde 3, po jednej bramce zaś Fernandez, Jachlewski, Kulesz, Pehlivan, B. Vujović
            Czytaj całość
            1, dla Motoru Zaporoże: Kozakiewicz 5 (2), Kozakiewicz 5 (2), Denisow 3, S. Vujović 3 (1), Kubatko 3, Babiczew 2, po 1 bramce Huryn, Malasinskas, Parowinczak, Ganczew, Gurkowski, Doroszczuk . Były zawodnik PGE VIVE - Kus bezbarwny/słaby bez bramki.
            • Scyzoryk100 Zgłoś komentarz
              Chciałbym jeszcze dodać że Kornecki obronił 2 rzuty Malasinskasa i S. Vujovicia.
              • handWeeDball Zgłoś komentarz
                Fajnie masio101 ze choc twoj zespol nie gral kibicujesz drugiemu zespolowi z Polski i ich zawodnikom, ale gdybys byl nieco bardziej bystry zauważyłbys ze Wolf dzis nie gral, przeciez tez co
                Czytaj całość
                tydzien w top5 albo w 7 kolejki nie moze byc... bez przesady, jest kozak, ale jest jeszcze paru innych ;)
                • handWeeDball Zgłoś komentarz
                  Z taką grą Zaporoza to chyba nawet z Wisłą by przegrali ;)
                  • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
                    Na trybunach atmosfera rodem z Orlen Areny, nawet krzesełka też niebieskie :)
                    • endriu122 Zgłoś komentarz
                      Można by rzec durnota ujada zgodnie z tradycją....rączęta pracują na zmianę...dopływa nad śródziemnomorskie morze.....jest mocz.....:)
                      • Scyzoryk100 Zgłoś komentarz
                        Obrona w meczu: PGE VIVE: Kornecki (1-60 min, 18/43 = 42 %) Motor: Komok (1-60 min, 13/44 = 30 %)
                        • jerseyus Zgłoś komentarz
                          Droga redakcjo. Nie uważacie, że Mateuszowi Korneckiemu zrobi się przykro, że po jego tak dobrym meczu Wy i tak wrzucacie zdjęcie Wolffa?
                          • Maxi-102 Zgłoś komentarz
                            Podsumowanie meczu....nuda....nuda....nuda....:)
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×