Kokpit Kibice

Koronawirus. Pierwszoligowcy oburzeni brakiem awansów. "Zmarnowanych kilka miesięcy wysiłków"

Związek Piłki Ręcznej w Polsce zwrócił się do klubów I ligi z propozycją zakończenia rozgrywek bez awansów i spadków. Najlepsze zespoły rozgrywek są rozgoryczone i nie zamierzają pokornie zgadzać się na takie rozwiązanie.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
zawodnicy Ostrovii Facebook / Ostrovia Ostrów Wlkp. / Na zdjęciu: zawodnicy Ostrovii

Według regulaminu rozgrywek, zwycięzcy trzech grup I ligi mieli rozegrać turniej mistrzów. Jego zwycięzca bezpośrednio awansowałby do Superligi, drugi zespół grałby baraż z przedostatnią drużyną polskiej elity. Wiadomo już, że z powodu pandemii koronawirusa nie uda się doprowadzić rozgrywek do końca, lada dzień rywalizacja na wszystkich szczeblach zostanie zawieszona na dobre. 

Jakie idą za tym skutki? Związek wysłał list do klubów I ligi, podpisany przez dyrektora ds. rozgrywek, Mirosława Bauma. Jego treść wzbudziła duże kontrowersje wśród czołowych zespołów rozgrywek. Oto najistotniejszy fragment: 

"Przy bieżącym stanie zaawansowania rozgrywek oraz braku perspektyw określenia daty ich wznowienia, a zatem i dokończenia w pełnym wymiarze (w tym uwzględniając rozgrywki barażowe), rekomendujemy ich zakończenie na obecnym etapie, co oznaczałoby, że nie zostaną wyłonieni zwycięzcy (a co za tym idzie brak awansu do wyższej klasy w sezonie 2020/21), jak i zespoły spadające do niższych klas". 

ZOBACZ WIDEO: Koronawirus. Ministerstwo Zdrowia opublikowało specjalny film

Kluby mają czas na wyrażenie swojego stanowiska do wtorku, 24 marca, do godz. 15.00. 

Zawodnicy i sztaby najlepszych pierwszoligowców są oburzeni. Choć rozumieją powagę sytuacji, to czują się pokrzywdzeni, mówią o zmarnowanych wysiłkach i przedwczesnych radykalnych krokach.

- Po to gramy, żeby awansować. Stworzył się ciekawy zespół, panuje dobry klimat do piłki ręcznej. Uważam, że przy ewentualnym wsparciu miasta i sponsorów udałoby się spełnić warunki licencyjne. Na pewno odniesiemy się do pisma we wskazanym terminie. Mamy jeszcze czas, żeby rozegrać spotkania o awans - mówi nam Paweł Staszak, prezes Ostrovii Ostrów Wielkopolski, lidera grupy B I ligi. 

Ostrowianie, oparci głównie na miejscowej młodzieży, przed zawieszeniem sezonu odnieśli serię zwycięstw i wskoczyli na pierwsze miejsce w tabeli. Ambitne plany miała MSPR Siódemka Miedź Legnica, która bazując na utalentowanych wychowankach zamierzała atakować Superligę. 

Poważnie o awansie myśleli też w Przemyślu i Legionowie. Czuwaj pozyskał stabilnego sponsora w postaci Orlen UpStream, KPR ściągnął graczy z doświadczeniem w Superlidze, o marketing zaczęła dbać wielokrotna reprezentantka Polski Iwona Niedźwiedź. Można tak dalej wyliczać - w grze o awans liczyłaby się czołówka grupy A, na czele z Nielbą Wągrowiec.

- Biorąc pod uwagę nasze wysiłki, nie mogę przychylić się do zamknięcia rozgrywek bez możliwości awansu. Sytuacja nie jest wesoła, ale szkoda pracy zawodników. Dużo poświęcili, by wskoczyć na pierwsze miejsce w tabeli, teraz może okazać się, że nadaremno... Nasz wspólny cel nie może zostać zrealizowany. Jako kierownictwo walczyliśmy o finansowanie w przyszłości, rozmawiałem ze sponsorami, urzędem miasta. Moim zdaniem Superliga powinna pokusić się o wysłanie zaproszeń do zespołów zainteresowanych awansem. Przynajmniej, żeby dać szansę. Zamknięcie Superligi mocno dotknie pierwszoligowców - uważa prezes KPR-u, Dominik Brinovec.

Podobnego zdanie jest Robert Skawiński z Czuwaju. - Naszym zdaniem powinniśmy zobaczyć, jak rozwinie się sytuacja i poczekać z decyzją, np. do połowy kwietnia. Jeśli rozgrywki rzeczywiście zakończą się bez awansów, to oczywiście przyjmiemy werdykt do wiadomości, bo zdrowie i życie każdego z nas to wartości bezcenne. Pozostanie jednak pewien niedosyt - komentuje prezes zespołu z Przemyśla.

Pierwszoligowcy mogą powołać się na przykłady z zagranicy - Szwedzi, mimo zakończenia rozgrywek, dopuszczą do elity najlepszy zespół 2. ligi. Mówi się też, że Bundesliga otworzy bramy dla drugoligowców, zwiększenie liczby uczestników rozważają Francuzi. 

Kryterium sportowe to tylko jedna strona medalu. Wydaje się jednak, że przynajmniej dwa kluby byłyby w stanie spełnić warunki finansowe (budżet minimalny 2,5 mln złotych) i organizacyjne, czyli wymogi, które do tej pory najczęściej stawały na drodze do awansu. Konflikt interesów dotyczy nie tylko męskich rozgrywek - plany powrotu do Superligi Kobiet snuła również Korona Handball Kielce, dysponująca składem na miarę najwyższej klasy. 

Więcej o sprawie w najbliższych dniach.

ZOBACZ: Białorusini nie boją się koronawirusa
ZOBACZ: Koniec sezonu w Superlidze?

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Czy Superliga powinna zostać powiększona?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (5):

  • Patrycja Obst Zgłoś komentarz
    Większość klubów musi rozliczyć dotacje miejskie aby zakończyć sezon. Więc musi być klasyfikacja 1..2...10mc. Jeżeli Superliga będzie miała tabele i mc to dla czego nisze ligi.
    • Petrochemia Zgłoś komentarz
      Ja im się nie dziwie i nikt się dziwić nie powinien. Ktoś zainwestował, zawodnik przyszedł żeby się wypromować,bonusy finansowe za awans, jeszcze zostaje tylko możliwa sprawa
      Czytaj całość
      sportowego awansu. Kwestia decyzji bo zadowoleni wszyscy nie będą.
      • Patrycja Obst Zgłoś komentarz
        Kluby mają dotacje z Urzędu Miasta prawie wszystkie. Liga musi mieć klasyfikacje 1...2..4mc kto inaczej to rozliczy. Sezon musi mieć zakończenie. Ps. Superliga ma to i 1 i 2 ..Liga co to za
        Czytaj całość
        wymysły Panowie z Warszawki
        • c_amat Zgłoś komentarz
          Zejdźcie na ziemie pierwszoligowcy! Kto z Was jest w stanie zagwarantować ponad 2 miliony budżetu w lidze męskiej, nie mówiąc o ponad milionie w żeńskiej? No właśnie... nikt. W
          Czytaj całość
          Legionowie mają jeszcze hale, ale kasy brak co pokazały ich sezony poprzednie. W Przemyslu niby Orlen ale pieniądze małe i hala stara. W Ostrowie facet sam mówi, że ma juniorów... Żaden z tych zespołów nie jest na poziom Superligi. W żeńskiej w Warszawie kasy brak a w Kielcach jedynie żebranie do miasta a samorządy po tym co się dzieje teraz to same będą miały problemy. To bardzo dobra propozycja Bauma - tak powinien się zakończyć sezon. Można czekać, tylko po co skoro oczywistym jest, że przez kolejne dwa miesiące albo i lepiej zorganizowanie jakiegokolwiek meczu nie będzie możliwe.
          • Liton Zgłoś komentarz
            Puste słowa prezesów klubów I ligi. Proces licencyjny już trwa i jakoś nikt się do niego nie zgłosił. Gdyby ktoś miał plany awansować to już złożyłby aplikację jak Tarnów w
            Czytaj całość
            zeszłym sezonie. Jak ktoś ma robić awans na wariata, jak wynika to np. z wypowiedzi prezesa Ostrovii. Legnica chce atalować Superligę? Zapytajcie kogoś z klubu, bo zawodnicy tam grający mówią zupełnie coś innego, podobnie jak w Wągrowcu. Przemyślowi I liga jest na rękę (kto ma wiedzieć o co chodzi ten wie), a KPR-u nie stać o czym mówiła Pani Niedźwiedź w C+. Także artykuł trochę na bicie piany. Powtórzę jeszcze raz. Proces licencyjny już ruszył i gdyby ktoś z I ligi chciał awansować to złożyłby wniosek.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×