WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tobias Torgersen: Jestem dumny z dziewczyn. Zabrakło jednego strzelania, a mielibyśmy złoty medal

- Po sztafecie czuję pustkę w środku. Jestem naprawdę dumny z pracy, którą wykonały dziewczyny. zabrakło jednego strzelania, a mielibyśmy złoty medal olimpijski - mówi trener polskich biathlonistek Tobias Torgersen.
Michał Bugno
Michał Bugno
PAP/EPA / ANTONIO BAT / Na zdjęciu: Weronika Nowakowska podczas sztafety kobiet na IO w Pjongczangu

Wejdź na TYPER.WP.PL i obstawiaj wyniki meczów MŚ!

Czwartkowy bieg sztafetowy miał niezwykle emocjonujący przebieg. Po trzech zmianach polskie biathlonistki prowadziły w biegu sztafetowym i były blisko sięgnięcia po olimpijski medal. Ostatecznie rywalizację zakończyły na siódmym miejscu.

Walka o brązowy medal rozstrzygnęła się na ostatnim strzelaniu. Weronika Nowakowska obroniła się przed karną rundą, ale musiała dobierać trzy naboje. Świetnie strzelała za to Hanna Oeberg, która przesunęła się z siódmej pozycji na trzecią. Z kolei Polka spadła właśnie na siódmą lokatę. Do upragnionego olimpijskiego krążka zabrakło niewiele.

- Po sztafecie czuję pustkę w środku. Ten bieg był niesamowicie emocjonalny. Jestem bardzo dumny, że nasza drużyna stanęła na starcie i dał taki występ w sztafecie olimpijskiej. Nie spodziewaliśmy się, że będziemy prowadzić po ostatniej zmianie. Chcieliśmy tu walczyć o czołową szóstkę. Postawiliśmy Weronikę w szalonej pozycji, żeby biegła jako liderka biegu i strzelała jako pierwsza. To mogło nałożyć na nią dodatkową presję - przyznaje trener polskich biathlonistek Tobias Torgersen.

- Generalnie jestem jednak dumny z tego, co pokazały dziewczyny. I jestem dumny z tego, jak pracowali serwisanci. Byliśmy blisko podium, brak medalu boli, ale i tak jestem dumny z dyspozycji dziewczyn i z tego, co pokazały w sztafecie. Każda mogła pewne rzeczy zrobić lepiej, ale nie wiemy, jak by to wyglądało, gdyby np. Krysia nie miała rundy karnej - dodaje norweski szkoleniowiec.

Trener reprezentacji Polski przyznał, że odczuwa mieszane emocje. Z jednej strony dumę, a z drugiej potężny niedosyt.

- Jestem naprawdę dumny z pracy, którą wykonały dziewczyny. Kiedy obejmowałem reprezentację Polski dziewięć miesięcy temu, powiedziałem dziewczynom, że moim życzeniem jest, żebyśmy wszystko robili razem. Jako jedna drużyna, składająca się z sześciu dziewczyn. Dziewczyny powiedziały: "Dobrze, kupujemy to, spróbujemy zrobić to razem!". Były lepsze i gorsze momenty, ale cały czas byliśmy jedną drużyną. Przeszliśmy długą drogę i... zabrakło jednego strzelania, a mielibyśmy złoty medal olimpijski - zauważa Torgersen.

- Po zawodach powiedziałem Weronice, że jestem z niej dumny. I że jest mi przykro, że postawiłem ją w tak trudnej sytuacji, wystawiając na ostatnią zmianę. Zapewniłem też, że gdybym dostał jutro szansę ustawienia drużyny na kolejną sztafetę, to zrobiłbym dokładnie tak samo. Weronika po raz kolejny wystąpiłaby na ostatnim miejscu w sztafecie, bo wielokrotnie radziła sobie w takich sytuacjach znakomicie. Tym razem popełniła drobne błędy na strzelnicy. Przykro mi z tego powodu - kończy.

Michał Bugno z Pjongczangu

Autor na Twitterze:

ZOBACZ WIDEO: Maciej Kot: Bardzo chciałbym, żeby trener Horngacher został. Należy mu się wysoka podwyżka



Czy jesteś zadowolony z występu sztafety biathlonistek?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • JKJ 0
    Dosc tego i tych Pań „sportmenek”.Postanowiłam napisac bo już nie wyrabiam.Panie zapomniały albo nigdy nikt im nie
    powiedział ze otrzymuja stypendium sportowe czyli kilka tysiecy miesięcznie ( nie wiem dokładnie ile) z naszych podatków.W związku z tym maja psi obowiązek rozmawiania z dziennikarzami, przynajmniej tymi z publicznych mediów bo to jest część ich pracy.I stypedenium jest opłatą za pracę ( bo amatorstwo w sporcie już dawno nie istnieje) czyli za 8 godzin treningów i przygotowań dziennie minus 26 dni urlopu jak na etacie. Jak im się nie podoba to trzeba było dawno temu zmienić pracę na inną. Pani Nowakowska doprowadziła mnie do łez ze smiechu, a raczej rozpaczy, jak to ją stres zjadł. Ja po pierwszych 3ch latach pracy w stresie nauczyłam się go opanowywać i tego samego żądam od sportowca reprezentującego za moje pieniądze Polskę. Na dodatek ciągle się uczę, zeby mi firma prosperowała. Ale czego wymagać od zawodniczek jeśli przed wyjsciem z szatni słyszą od trenera ze na podstawie wyników z poprzednich miesięcy mają szanse tylko na 6-7 miejsce a reszta jest od nich lepsza.To jak maja z takim nastawieniem wykorzytac dane nagle przez Boga i warunki 1 miejse ? Zdziwwione, ogłupiałe i zaskoczone nie są w stanie1go miejsca wykorzystac no i faktycznie ladują na zaprogramowanym 7-mym. Pani N. nie nauczyła się przez tyle lat nawet dobrze strzelac , a to by do brazu wystarczyło. I tak są marnowane nasze pieniądze. Po co jechac na igrzyska jeśli nie ma się mentalności zwycięzcy i nie celuje w medal pomimo wszelkich okoliczności ? Chętnie zobaczę raport z treningów za ostatni rok przed igrzyskami – ile kazda z zawodniczek przebiegła na nartach i gdzie, ile i gdzie wystrzelała naboi i w jakich warunkach.Chyba ktos to notował? Bo jeśli dostaje publiczną kasę to musi się z niej rozliczyc i to jest podstawa do ew. krytyki. A nie tylko wynik na igrzyskach.Pani Weroniko może Pani sama to przedstawi w internecie zamiast wyzywac kibiców? Ile godzin, km, strzałów, gdzie i w jakich warunkach.
    Na koniec smutna rada do naszych wszystkich nieudaczników i kalek – może zacznijcie konsultacje u Aliny Zagitowej ?- lat 15, pierwszy raz na tego typu imprezie, wychodzi na lód bez stresu, zdobywa złoto i deklasuje rywalki.
    I druga uwaga – jakoś przed igrzyskami nie słyszałam od zadnego z olimpijczyków narzekania na zle warunki, brak bazy, sprzętu, zaplecza i czegokolwiek.Jak nie masz człowieku zaplecza, sprzętu, warunków to nie jedz na igrzyska bo potem tyko głupio i bez sensu się tłumaczysz Obiecanki 28 letniego Staręgi co to on za 4 lata pokaże traktuję jako kiepski zart.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Stanisław Łęgowski 0
    A ja tak sobie myślę,że wyjazd na Olimpiadę trzeba sobie zasłużyć i mieć realne tam szanse -co najmniej na lokatę w 10-tce a nie w 30-60 i jechać po naukę!!Nauka to na oślej łączce!!!Czyli zamiast 65 pojechałoby 15 osób!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Królowa Śniegu 0
    "Najmocniejsze reprezentacje mają tutaj własne maszyny do wyciskania struktur w narcie (to jak bieżnik w oponie – red.), mogą je szybko zmieniać, mają ludzi w tym zaprawionych. My takich możliwości nie mamy."
    lammergeyer2 No, jak napisałem jestem laik :) Tak z ciekawości - o co chodzi z tym "wyciskaniem śladu na narcie"? Czego to jest ślad?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)