KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Koniec głośnej afery. Zapadła decyzja ws. polskich pływaków

Po ponad czterech miesiącach kończy się spór pływaków ze związkiem. Jak poinformował "Super Express" wypracowano porozumienie, które będzie się opierało na zadośćuczynieniu finansowym.

Dawid Franek
Dawid Franek
Alicja Tchórz PAP / Na zdjęciu: Alicja Tchórz
Afera w polskim pływaniu rozpoczęła się od igrzysk olimpijskich w Tokio. Wszystko przez błąd proceduralny, który popełnił Polski Związek Pływacki na czele z prezesem Pawłem Słomińskim. Federacja po prostu wystawiła zbyt liczną drużynę w stosunku do wolnych miejsc startowych, które były wyliczane na podstawie minimów olimpijskich.

Wybrana grupa miała co prawda prawo startu w sztafecie, ale została zaproszona do zmagań indywidualnych.

Wszystko wyszło na jaw niestety tuż przed startem rywalizacji, kiedy pływacy byli już w Tokio. W efekcie tego szóstka reprezentantów Polski musiała wrócić do kraju. Do tego grona należeli: Alicja Tchórz, Aleksandra Polańska, Dominika Kossakowska, Mateusz Chowaniec, Bartosz Piszczorowicz oraz Jan Hołub.

W Polsce sprawa startu olimpijskiego pływaków odbiła się szerokim echem. Niedoszli olimpijczycy domagali się dymisji prezesa związku, Pawła Słomińskiego. Ostatecznie za jego błędy zapłaci nowy zarząd, który został wybrany podczas wrześniowych wyborów. Na jego czele stoi Otylia Jędrzejczak. Po kilku spotkaniach wypracowano porozumienie między federacją a pływakami.

Szóstka sportowców otrzyma od związku odszkodowanie. Cała sprawa jednak zakończy się dopiero tuż przed igrzyskami w Paryżu, które odbędą się w 2024 roku. Wtedy ma być wypłacona ostatnia rata.

- Zadośćuczynienie jest rozbite na trzy lata, tak by zamknąć to wszystko do igrzysk w Paryżu. Ustaliliśmy, że każdy z szóstki pływaków dostanie taką samą kwotę świadczenia. Po podpisaniu porozumienia pierwsza transza wypłat może być uruchomiona jeszcze w tym roku. Potem pieniądze będą przelewane na konta zawodników raz na rok przez trzy lata - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" Tomasz Dauerman, mecenas sportowców.

Czytaj także:
Polska sportsmenka dołączyła do wojska na granicy. "Poczułam potrzebę pomocy"

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: znany trener nie rzuca słów na wiatr. Co za gest!
Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×