KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Leszek Kuzaj odpowiedział Krzysztofowi Rutkowskiemu. "To kłamstwa, sprawa trafi do sądu"

Leszek Kuzaj zabrał głos w sprawie oskarżeń Krzysztofa Rutkowskiego dotyczących rzekomego wyłudzania podatku VAT. - To kłamstwa. Będę dochodził swoich praw w sądzie - mówi.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
PAP / PAP/Grzegorz Jakubowski

W sobotę na konferencji prasowej Krzysztof Rutkowski - wraz ze świadkiem Krzysztofem B. - przekonywali, że za naszą zachodnią granicą osoby powiązane z firmą Leszka Kuzaja kupowały za pomocą tzw. "słupów" (osób bezdomnych, a co za tym idzie, nieuchwytnych i niewypłacalnych) drogie auta (kosztujące od 50 do 300 tys. euro), wyłudzając w ten sposób podatek VAT.

- Gdy to usłyszałem, włos mi się zjeżył na głowie. Wszystkie informacje, które przedstawiono na konferencji są niezgodne z prawdą - podkreślił w rozmowie z WP SportoweFakty były kierowca rajdowy.

Kuzaj nie ukrywa, że zamierza wytoczyć Rutkowskiemu proces. - Naruszono moje dobra osobiste i zostałem zniesławiony. Dlatego sprawa na pewno trafi do sądu. Będę dochodził swoich praw zarówno w drodze karnej, jak i cywilnej.

Jakie jest stanowisko 49-latka w sprawie zarzutów? - Świadka, który pojawił się na spotkaniu z mediami nie znam i nie mam pojęcia kto to jest. Nie znam też zbyt dobrze agencji pana Rutkowskiego, ale z tego co wiem, nie należy ona do najtańszych. Zastanawia mnie więc, kto finansuje tę akcję. Mam nadzieję, że uda się to wyjaśnić, a także ustalić powód. Ja jestem do dyspozycji służb - zaznaczył.

Kuzaj kontaktował się już z Rutkowskim. - Zadzwoniłem do niego zaraz po konferencji prasowej i zadałem krótkie pytanie: o co chodzi? Nie wiem, dlaczego nie zostałem na to spotkanie zaproszony, skoro znajdowałem się w odległości trzech kilometrów od miejsca, w którym było ono organizowane. Padły przecież bardzo poważne oskarżenia. Na pewno bym przyszedł. Widocznie było to komuś nie na rękę. Pan Rutkowski stwierdził, że wyjeżdża z Krakowa, ale musimy się spotkać, bo to nie jest sprawa na telefon. Nie otrzymałem żadnych wyjaśnień. Teraz już nie zamierzam się z nim spotykać - zakończył.

Kuzaj zapowiada, że pozwie Rutkowskiego m. in. o zniesławienie. Art. 212. § 1. Kodeksu karnego mówi: "Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności." § 2. "Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku."

ZOBACZ WIDEO "Klatka po klatce" #6: Różalski o aborcji(WIDEO)

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (4)
  • wierzba4 Zgłoś komentarz
    Nic innego nie pozostaje tylko sąd i tak będzie
    • Waris Zgłoś komentarz
      Po co Pan Kuzaj się oburza od tego sa służby żeby sprawdziły.Co ma do tego Rutkowski .Jak cos ma to powinien najpierw porozmawiac z Kuzajem a nie bez powodów oskarżać teraz już tego nie
      Czytaj całość
      odwoła bo przeprosin nikt nie przeczyta. Kuzaj idz do sadu przecież twoje nazwisko to nie ścierka.Teraz przylgnie do Kuzaja plakietka przekręt.
      • Kat Kat Zgłoś komentarz
        Rutkowska scierko a sama sie rozliczylas z udzialu w mafi paliwowej
        • Henryk Kaszuba Zgłoś komentarz
          Czemu jak widzę Rudkowskiego z ta jego fryzurą ............to automatycznie przychodzi my na myśl obraz starego szlacheckiego warchoła ....Choć niezręcznie ,nawet niegrzecznie jest
          Czytaj całość
          rozmawiać o gustach z obcymi .
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×